W Stalowej Woli

NIE DAĆ SIĘ ZEPCHNĄĆ

NIE DAĆ SIĘ ZEPCHNĄĆ

ROZMOWA Z ANDRZEJEM SZLĘZAKIEM, KANDYDATEM NA RADNEGO SEJMIKU

– Wygra Pan wybory na radnego sejmiku?

– Nie wiem. Jestem ostrożny w ocenie swoich szans tym bardziej, że w minionych latach przegrałem dwa razy pod rząd. Na pewno nie jestem bez szans, ale jak duże one są trudno mi ocenić. Z moich obserwacji wynika, że możliwe są różne scenariusze. Na wsiach nadal bardzo silne są wpływy PiS-u. W miastach jest różnie, ale jakby przewaga PiS-u malała. Mimo wszystko PiS jest faworytem. Myślę oczywiście o naszym regionie.

- Błysnął Pan w debacie w Rzeszowie w telewizji, ale jak na siebie nie był Pan zbyt merytoryczny…

– O tym jak ma wyglądać ta debata i ilu będzie uczestników dowiedziałem się w drodze do Rzeszowa od Daniela Hausnera. Musiałem zmienić cała taktykę jej przeprowadzenia. Przy minucie na wypowiedź i ośmiu uczestnikach nie było sensu wdawać się w programowe dyskusje, bo telewidzowie po zakończeniu debaty na pewno nie pamiętaliby kto, co prezentował. Pozostało ogólne wrażenie i oddziaływanie na emocje, ale nie oderwane całkowicie od rzeczowego przekazu. Tak zrobiłem i chyba się udało.

- Udało się, udało, ale nadal nie wiadomo co Pan chce konkretnie robić w sejmiku i jakie z tego korzyści będzie miała Stalowa Wola.

– Chyba nie macie Państwo tyle miejsca na to, żeby w miarę dokładnie przekazać to, co chciałbym robić w sejmiku, oczywiście o ile się tam dostanę, bo z tym może być różnie. Mówiąc w skrócie chciałbym przekonać jak największą liczbę ważnych osób, że w stosunku do regionu w widłach Wisły i Sanu samorządowe województwo rzeszowskie nie sprawdziło się. Program “Rozwoju Polski Wschodniej” nie spełnił celów, które mu stawiano. Program Operacyjny dla województwa, który jest jego efektem również nie ma szans osiągnąć głównego celu jakim jest dogonienie lepiej rozwijających się regionów kraju. Przedstawiciele rządzącego w sejmiku PiS-u mówią, że gonimy tych lepszych, ale żadnego nie dogoniliśmy, a nawet dystans do najlepszych zwiększa się, no może z wyjątkiem Rzeszowa. Poza nim wszystkie większe miasta w województwie zostały zaliczone do zagrożonych trwałą degradacją. W tym kontekście rządzący Stalową Wolą muszą zrozumieć, że jeżeli nie zmienią myślenia, to nasze miasto na trwałe stanie się grajdołem z kurczącym się życiem gospodarczym. Oznaki tego już widać i zamiast wydawać pieniądze na przedsięwzięcia przynajmniej opóźniające te degradacyjne procesy mamy fundowanie drogich zabawek na kredyt.

- W odczuciu wielu mieszkańców Stalowa Wola rozwija się i kwitnie, a Pan mówi o trwałej degradacji …

– Bo tak jest. Mieszkańców ubywa, młodzi cały czas wyjeżdżają, nie ma inwestorów, nie ma dla nich uzbrojonych terenów i nie ma nawet sensownej koncepcji na to czym miasto ma być za pięć, dziesięć lat. A problemy rosną. Na przykład wyjazdy młodych i starzenie się mieszkańców to procesy na które władze miasta mają ograniczony wpływ i wiadomo, że w pojedynkę z tym i innymi problemami sobie nie poradzą. W samorządzie województwa też nie ma na to pomysłu. W priorytetach województwa są Rzeszów, Dolina Lotnicza i Bieszczady. Nie ma tam Stalowej Woli, Niska czy Tarnobrzegu. Żeby równoważyć te tendencje potrzeba się organizować i łączyć potencjały. Dotychczas Stalowa Wola i Tarnobrzeg rywalizowały. W tej chwili nic na tym nie zyskają. Trzeba się integrować, ustalać wspólne priorytety, dzielić funkcje i wspierać. Jeżeli nie chcemy przegrać konkurencji i stać się tylko zapleczem siły roboczej dla regionu Rzeszowa i jednocześnie przegrać rywalizacji o rozwój przemysłu z regionem Mielec – Dębica, to region w widłach Wisły i Sanu musi się zintegrować i zorganizować. Bardzo przydałoby się do tego województwo tarnobrzeskie. Podam tylko taki przykład. Ostatnią dużą szansą na mocny impuls rozwojowy dla Stalowej Woli i Niska jest wykorzystanie terenów u zbiegu dróg ekspresowych S19 i S74 oraz tras kolejowych w tym szerokotorowej LHS. Te tereny położone są na granic gmin Ulanów i Nisko. Wiadomo, że te gminy nie udźwigną takiego zadania i potrzeba zaangażowania Stalowej Woli, województwa, kapitału prywatnego w tym zagranicznego. Tymczasem nikt w Nisku, Stalowej Woli i Rzeszowie o tym nie myśli. Dodatkowo padła ostatnio deklaracja o budowie drogi ekspresowej z Radomia do Rzeszowa. Już coś takiego przerabialiśmy kiedy wybudowano most na Wiśle między Połańcem i Mielcem. Budowa kosztowała setki milionów złotych, a skorzystał w zasadzie tylko Mielec. Tych pieniędzy zabrakło na ważne inwestycje w naszym regionie. Mam uzasadnione obawy, że tak się może stać ponownie. Przeciwstawienie się temu, to praca, którą w sejmiku muszą wykonać radni z naszego terenu.

- Czy ma Pan świadomość, że to, o czym Pan mówi rozumie niewielka grupa ludzi i co za tym idzie szanse na skuteczne przeprowadzenie są bardzo małe?

– Mam tego świadomość. W końcu jeszcze będąc prezydentem Stalowej Woli przez lata tłumaczyłem różnym samorządowcom z powiatu niżańskiego jaką szansą jest budowa terminalu przeładunkowego w Hucie Deręgowskiej i jak grochem o ścianę. No to jeżeli się poddać, to co zostanie? Gminy wiejskie w powiecie niżańskim już teraz należą do najbiedniejszych. W kampanii wyborczej miałem okazję sprawdzić jak szybko wsie starzeją się i wyludniają. Słyszał Pan o jakiejś sensownej propozycji co robić, żeby powstrzymać biedę i wyludnianie? Ja nie słyszałem. Mam nadzieję, że w Nisku, Tarnobrzegu i Stalowej Woli jest trochę ludzi, którzy są w stanie zrozumieć o czym mówię. Czas nie jest naszym sojusznikiem. Być może to ostatni moment, żeby zacząć działać i powstrzymać degradację całego regionu. Sejmik to dobre miejsce, żeby przynajmniej głośno o tym mówić i robić co się da, żeby nas całkiem nie zmarginalizowano. Dlatego te wybory do sejmiku są tak ważne i dlatego zdecydowałem się kandydować.

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Aga

    21 października 2018 at 23:00

    Fantastyczny, wręcz legendarny Prezydent Stalowej Woli. Nie mieszkam już w Stalówce ale przyjeżdżam co jakiś czas. Szlęzak zmienił Stalową Wolę – zbudował ścieżki rowerowe, zupełnie przebudował ulice, rozwinął strefę ekonomiczną. Chciał zrobić ze Stalowej miasto uniwersyteckie, promował kulturę wysoką.
    A Nadbereżny? Kulturę wysoką zastąpił disco-polo, KUL zastąpił stadionem, zadłuża miasto wypełniając polecenia swoich przełożonych w Warszawie. Przez to PKS Stalowa Wola jeździ autobusami, które już chyba na Kubie można spotkać. Wstyd, że jest logo StW na nich.. A Nadbereżny obciąża dobrze działające spółki bezużytecznym majątkiem w formie np. zrujnowanego budynku Mostostalu…
    Dramat. Stalowa Wola staje się pośmiewiskiem – dumna Stalówka stała się teraz Pisogrodem, śmieją się z niej tak jak z Radomia…
    Szkoda…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Slajdowisko-17-XI-2018

Spotkanie z podróżnikiem Piotrem Korycińskim

stw24.pl16 listopada 2018
received_254888235199775

Świętowanie 100 rocznicy odzyskania przez Polski niepodległości na kortach MKT

stw24.pl16 listopada 2018
DSC_0026

Wizyta delegacji z Chin w Stalowej Woli

stw24.pl15 listopada 2018
20181006_101521

Odbierz książkę ze swoim 3-latkiem

stw24.pl15 listopada 2018
policja_stw

Środki zapobiegawcze dla sprawcy wypadku drogowego

stw24.pl15 listopada 2018
jasełka

Wyjątkowe jasełka w Kochanach

stw24.pl14 listopada 2018
rozbieranie

Rozbieranie symbolu

stw24.pl14 listopada 2018
policja11

Zatrzymali pijanego 28-latka z sądowym zakazem kierowania pojazdami

stw24.pl14 listopada 2018
2 (2)

Huta Stalowa Wola S.A nie zwalnia tempa

stw24.pl14 listopada 2018

Kontakt

Redakcja
tel. 500 173 067
e-mail: redakcja@stw24.pl

Reklama
tel. 514 709 109
e-mail: biuro@stw24.pl

Szybki kontakt
tel. 570 224 700
e-mail: kontakt@stw24.pl

Copyright © STW24.pl