W powiecie

Proboszcz z Jastkowic wstydzi się bohatera?

Proboszcz z Jastkowic wstydzi się bohatera?

Latem 1939 r. Franciszek Dziuba pożegnał się z Jastkowicami i poszedł do wojska. Przypuszczał, bądź nie, że zaraz będzie wojna. Na wojnie sprawił się bohatersko. Krzyż Virtuti Militari tego jest najlepszym dowodem. Starszy ułan Dziuba z kolegami, a później już sam, zatrzymał hitlerowską dywizję pancerną. Wniosek o VM napisał Dziubie sam gen. Maczek. Rodzinna wieś teraz się bohatera wstydzi.

Dziuba był ułanem z 10. Brygady Kawalerii. Kawaleria pod koniec lat 30. była tylko z nazwy, bo oficerowie ostrogi mogli przypinać wyłącznie w wyjątkowych, a w zasadzie galowych sytuacjach. „Szwarc brygada” – od czarnych mundurów – była pierwszą polską jednostką zmotoryzowaną. Dziuba zachował stopień ułana, ale de facto, czyli w pierwszym boju był celowniczym armaty. Szwedzkiej przeciwpancernej armaty Bofors, której Niemcy bardzo się bali. 10 Brygada Kawalerii, w której służył ułan Dziuba, została wciągnięta do Armii Kraków, a w zasadzie do osłony jej odwrotu. Od strony słowackiej na Polskę nacierała 14. armia niemiecka. Jej fragment atakujący wzgórze pod Wysoką k. Jordanowa, dysponował ponad 320. czołgami. Wzgórza broniło tylko kilka polskich armat. Przy jednej z nich był ułan Dziuba. Wytrwał do przedpołudnia 2 września. Na polu bitwy został sam, mając przed sobą nawałnicę czołgów. Ok. godz. 10 – Niemcy wszystko zanotowali – wystrzelił ostatni pocisk. Pocisk rykoszetem odbił się od niemieckiego czołgu, a zaraz celowniczy czołgu skierował lufę na wzgórze. Dziuba padł trafiony bezpośrednio. Wcześniej zniszczył 7 nieprzyjacielskich czołgów. Armia asekurowana m.in. przez niego zdołała się wycofać z tzw. kotła beskidzkiego. Dziuba zginął. Zaraz po bitwie wniosek o Virtuti Militari, czyli najwyższa odznaczenie bojowe dla żołnierza z Jastkowic podpisał sam gen. Stanisław Maczek.

Starszy ułan Dziuba zginął, a po tym zaginął. Pozostała po nim niemiecka fotografia i wniosek o VM, o którym nikt nie wiedział, bo leżał w londyńskim archiwum Władysława Sikorskiego. O F. Dziubie nawet nie wiedziało LO w Nisku, które jest spadkobiercą przedwojennego Gimnazjum, a w którym się uczył. Ułan Dziuba jednak się odnalazł. Lat temu niewiele, jego bratanek odebrał order VM przyznany przez kapitułę i wojenny rząd. – Polska pamięta i z przeszłości czynów bohaterów, chce czerpać moc – mówił min. Józef Kasprzyk wręczając order bojowy Stanisławowi Dziubie, rzec można ostatniemu z wykonawców rodzinnego testamentu. Stanisław Dziuba, uposażony w order VM, którego nikt inny w gminie Pysznica nie ma, ufundował wotywną tablicę. Zwykłą. Po żołniersku i w prostych słowach. Że Franciszek Dziuba zginął i że wdzięczne jest mu za to „społeczeństwo Jastkowic”. Bratanek bohatera nie chciał nic. Zapłacił za odlew tablicy, okrasił to stosowną publikacją wsparł i … Niby normalnie. Była nawet wizja lokalna z udziałem proboszcza. Wtedy padło, żeby bohaterowi z VM udostępnić boczną ścianę kaplicy cmentarnej. To pół biedy.

Na zawieszenie tablicy, której koszt pokrywa w całości rodzina, nie zgodziła się rada parafialna. Rada zaproponowała spadkobiercy honoru bojowego, by poczekał, aż utworzą aleję zasłużonych. – Nie wiem, kto był zasłużony dla Jastkowic, ale mój stryj był tylko bohaterskim żołnierzem – mówi Stanisław Dziuba. Podczas obrad Rady Parafialnej padło – bo wiemy i mamy tego dowody – że „jak on się nawalczył, co zginął w drugi dzień wojny”. „Franciszek Dziuba s. Feliksa, ur. 7 września 1916 r., żołnierz dywizjonu przeciwpancernego 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu VM” – w legitymacji jest, a wieś rodzinna nie chce słyszeć o 23-letnim młodzieńcu, którego bohaterstwo wychwalają pod Jordanowem, w Londynie, a przy okazji w Warszawie. Zacytujmy jeszcze: „Wytrwał po bohatersku na stanowisku jako celowniczy i dosłownie wystrzeleniem swego ostatniego pocisku zginął” – słowa rtm. Leliwy – Kiersza, który dowodził resztkami tych, co zatrzymali inwazję hitlerowską od słowackiej strony. Cóż. Kapral Dziuba zginął jako ostatni. Przed nim polegli – z jednym wyjątkiem – wszyscy obrońcy Wysokiej. Ale to dla przykościelnej rady mało.

Marcin Swobodny 

Zobacz Komentarze (5)

Komentarze

  1. Emil

    8 sierpnia 2019 at 10:14

    Ten młodzian miał w sobie więcej odwagi niż Ci Panowie w czarnych wdziankach co to mieszkają pod jednym dachem. I co to jest ta rada parafialna, i jak im nie wstyd?

  2. mark

    10 sierpnia 2019 at 09:59

    Order Wojenny Virtuti Militari (VM, łac. Męstwu wojskowemu – (cnocie) dzielności żołnierskiej) – najwyższe polskie odznaczenie wojenne, nadawane za wybitne zasługi bojowe. Jest jednym z najstarszych orderów wojennych na świecie. A rada parafialna pewnie nie ma pojęcia co to za odznaczenie. Heroizm tego młodego żołnierza jest oczywisty. Nie wstyd wam?

  3. Arri

    10 sierpnia 2019 at 22:54

    Proboszcz z Jastkowic: delikwent dwa razy tracił prawo jazdy za alkohol (sa świadkowie i dowody, niech nikt nie szczeka ze pomawiam), rozbudowę kościoła prowadził tak ze przy kosztorysie 650tys koszt końcowy wyniósł 850 tys. Bagatelka 200 000 złotych trzeba dopłacić. Generalnie facetowi pomyliło sie bycie księdzem z byciem księciem. Przelozeni albo nie kontrolują gościa albo sami nadają sie tak na przełożonych, jak ww na księdza. Tekst o „nawalczeniu sie” pochodzi od proboszcza konkretnie, nie mieszajcie w to rady parafialnej, Reasumując postawa wybitnie antypolska, antypatriotyczna, krańcowo nieodpowiedzialna i ze wskazaniem na brak kwalifikacji moralnych do pełnienia posługi. Trzeba być wybitnym zerem zeby, samemu nie służąc krajowi choćby pol dnia, odmawiać szacunku bohaterowi poległemu za Polskę. Żebyś ty plebanku (plebanek to taka karykatura proboszcza: niby etat ten sam a ci pierwsi psują opinie tym drugim) chociaż zasłużył na resortowy medal siły zbrojne w służbie ojczyzny…
    W kwestii formalnej zamierzam poinformować kurie i ordynariat połowy WP.

  4. Mirek Ważny

    11 sierpnia 2019 at 20:47

    Pewnie tam mieszka sporo potomków tych co przyszli ze Wschodu w 1944 r. w tzw. czapkach kacapkach i w onucach i nie w smak im takich bohaterów pewnie czciciele płk. krasnej armii Skopenki

    • Arri

      12 sierpnia 2019 at 14:40

      No wlasnie, o dziwo, nie. Jastkowice maja mocna tradycje AKowska, antybolszewicka. Np. partyzanci byli, PGRu nie bylo:) tym bardziej jestem zdziwiony

Zostaw komentarz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

W powiecie

Więcej w W powiecie

auto w stawie

Samochodem prosto do stawu

stw24.pl6 września 2019
panu

Poncyljusz za Ferenca

stw24.pl14 sierpnia 2019
DSC_0057

Trwa budowa hali sportowej i basenu w Stanach

stw24.pl13 sierpnia 2019
1

Ferenc nie wystartuje

stw24.pl12 sierpnia 2019
1

Bunt w PSL. Tyszka podzielił ludowców

stw24.pl12 sierpnia 2019
straz

Wybuch gazu w Zaklikowie

stw24.pl12 sierpnia 2019
mP_20190804_194008_vHDR_On

Piknik rodzinny w Chłopskiej Woli

stw24.pl9 sierpnia 2019
kuchciński

Przyjdź pożegnać marszałka

stw24.pl6 sierpnia 2019
1000x600

Zaginęła Marta Paź

stw24.pl29 lipca 2019

Kontakt

Redakcja
tel. 881 252 577
e-mail: redakcja@stw24.pl

Reklama
tel. 570 224 700
e-mail: biuro@stw24.pl

Copyright © STW24.pl