Fotorelacje

Stal “zakotwiczyła” w strefie spadkowej ?

Stal “zakotwiczyła” w strefie spadkowej ?

Po staremu….
Stal Stalowa Wola w zeszły weekend zdołała zwyciężyć po raz pierwszy na wiosnę. To zwycięstwo plus zmiany na ławce trenerskiej pozwalały patrzeć z lekkim optymizmem na walkę o utrzymanie. Bo niestety tylko o to w tym sezonie będzie walczyć nasz zespół. Podopieczni trenera Białka wybrali się w daleką podróż do Kołobrzegu, gdzie mieli zmierzyć się z przedostatnią drużyną w tabeli, czyli Kotwicą. Więc ciężar gatunkowy tego spotkania dla obu drużyn był ogromny. Lepiej w ten mecz weszli gospodarze, którzy już w 3 minucie powinni objąć prowadzenie, kiedy to świetnie w pole karne wpadł jeden z zawodników Kotwicy, następnie odegrał na 5 metr do Giela, który nie czysto trafił w piłkę. W tym meczu nie wystąpił Waszkiewicz i jego brak na prawej obronie wykorzystali gospodarze. W 11 minucie właśnie lewą stroną w pole karne wpadł rozpędzony Giel i decyduję się na strzał. Piłka odbija się jeszcze od słupka i wpada do bramki Stali. 1:0 dla Kotwicy. Po zdobyciu tej bramko miejscowi nadal przeważali na boisku, zdecydowanie częściej będąc przy piłce.
Na całe szczęście przewaga nie zawsze zostaje udokumentowana w postaci zdobytych bramek. Kotwica nie dość, że nie podwyższyła prowadzenia, to w 19 minucie je straciła. Świetną akcję lewą stroną przeprowadzili zielono-czarni. Po dobrym dośrodkowaniu, przed bramką gospodarzy, do piłki dopadł Gębalski i wyrównał wynik spotkania. Dobrze, że chociaż nasz kapitan nie zapomina, jak się strzela bramki. Od tego momentu gra trochę siadła, a obie drużyny nie grzeszyły dokładnością w rozegraniu. Stal groźną akcję przeprowadziła jeszcze w 40 minucie, kiedy to Bętkowski otrzymał podanie w pole karne. Jednak uderzenie, na które się zdecydował, poszybowało wysoko nad poprzeczką. Kotwica w 44 minucie otrzymała prezent od zawodników ze Stalowej Woli, kiedy to jeden z gospodarzy był faulowany w polu karnym, a sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł strzelec pierwszej bramki Giel i zdecydował się na uderzenie w prawy róg. Jednak tym razem świetnym wyczuciem wykazał się Koncki, broniąc ten rzut karny, a co za tym idzie, wynik do przerwy się już nie zmienił.
Wynik ten był na pewno szczęśliwy dla naszego zespołu, bowiem to gospodarze zdecydowanie przeważali na boisku. Przewagę tą szybko po wznowieniu, gospodarze chcieli przypieczętować zdobyciem drugiego gola. I udało się im to już dwie minuty po wznowieniu gry. Po raz kolejny świetną akcję przeprowadził Giel, który dośrodkował w pole karne Stali. Piłka jednak wpadła pod nogi naszych zawodników, którzy ….. wbili ją do swojej bramki. Pechowcem najprawdopodobniej był Kolbusz. W takiej sytuacji zespół ma prawo się podłamać, jednak tym razem reakcja Stali była zupełnie inna, ponieważ zaledwie 4 minuty gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Stalowcy przeprowadzili zabójcza kontrę, zakończoną piekielnię mocnym strzałem z 10 metrów Jonkisza, który nie dał szans bramkarzowi Kotwicy. Podobnie jak w pierwszej połowie, tak też w drugiej części gry, po wyrównaniu wyniku gra na boisku wyraźnie ,,siadła”. Choć cały czas przewaga należała do gospodarzy. W 64 minucie Paprzycki groźnie uderzał z dystansu, na całe szczęście na posterunku był Koncki, który pewnie wyłapał to uderzenie. W 78 minucie naszego golkipera testował Witt, jednak i tym razem górą był nasz młody bramkarz, chociaż przyznać trzeba, że uderzenie w sam środek bramki nie należało do zbyt wymagających. Ataki gospodarzy nie ustawały, efektem jednego z takich ataków był rzut wolny wywalczony przez zawodników Kotwicy. Na uderzenie bezpośrednio na bramkę ze stałego fragmentu gry zdecydował się Świętochowski. Piłka po jego uderzeniu trafia w mur, a dokładniej w rękę Gębalskiego. Sędzia dyktuję drugą 11kę w tym spotkaniu dla gospodarzy. Tym razem wykonawcą rzutu karnego był Bartlewski, który pewnie pokonał Konckiego. Gospodarze po raz trzeci objęli prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Po tej porażce sytuacja klubu ze Stalowej Woli jest naprawdę nieciekawa.
Do końca sezonu pozostało nam jeszcze do rozegrania 5 spotkań. Każde z nich będziemy grać z ,,nożem na karku”. Strata kolejnych punktów może mieć naprawdę katastrofalne konsekwencję. Miejmy jednak nadzieję, że zielono-czarna młodzież na koniec sezony wykaże nieco więcej chęci i zaangażowania niż dotychczas i uratuję 2 ligę dla Stalowej Woli. Stalówka zajmuje obecnie 15 miejsce w tabeli co oznacza spadek do trzeciej ligi.
6 maja 2017, 17:00 – Kołobrzeg (Stadion Miejski)
Kotwica Kołobrzeg 3-2 Stal Stalowa Wola
Piotr Giel 10, Mateusz Kolbusz 46 (s), Sebastian Bartlewski 82 (k) – Adrian Gębalski 19, Kamil Jonkisz 50
żółte kartki: Nowik, Giel – Wasiluk, Gębalski.
sędziował: Konrad Aluszyk (Gorzów Wielkopolski).
W 44. minucie Piotr Giel (Kotwica) nie wykorzystał rzutu karnego (Bartosz Koncki obronił).
Andrzej Tomaszewski

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Antoek

    6 maja 2017 at 22:09

    nożem na karku? chyba nożem na gardle :D

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Fotorelacje

Więcej w Fotorelacje

bal-037

Niezapomniana noc z gwiazdami sportu – fotorelacja

stw24.pl11 lutego 2019
glowne

Fotograf z Niska jako jedyny Polak na przejmującej wyprawie w Srebrenicy

stw24.pl10 sierpnia 2018
38276315_512987452493591_64937594823114752_n

Komu przywali maszt?

stw24.pl1 sierpnia 2018
IMG_3133 (Kopiowanie)

Policjanci obchodzili swoje święto

stw24.pl12 lipca 2018
glowne

Ta szkoła powstawała razem z miastem. PSP 1 ma 80 lat

stw24.pl8 czerwca 2018
IMG_0241 (Kopiowanie)

Chichot Klio na Gżegżółkach – treść dyktanda

stw24.pl3 maja 2018
IMG_6585 (Kopiowanie)

Wolontariat to służba dla drugiego człowieka

stw24.pl7 grudnia 2017
glowne

Pracownik socjalny – ten zawód wymaga empatii

stw24.pl21 listopada 2017
paweł Gardy

Nie ma mocnego na Gardego?

stw24.pl13 listopada 2017

Kontakt

Redakcja
tel. 881 252 577
e-mail: redakcja@stw24.pl

Reklama
tel. 570 224 700
e-mail: biuro@stw24.pl

Copyright © STW24.pl