W powiecie

Z Sanną żartów nie ma

Z Sanną żartów nie ma

Gdy burmistrz Zaklikowa ogłaszał alarm przeciwpowodziowy, w telewizjach nie było jeszcze obrazków z Wierzchowisk. Wielu nie wierzyło, że urokliwa Sanna może zagrozić Zaklikowowi czy Łysakowowi. Niedowiarków ubywało, gdy woda w rzece i okolicznych stawach w czwartek zaczęła niepokojąco się podnosić. Zbiorniki retencyjne zrobiły swoje i tym razem bar „Rybka” i boisko „Sanny” nie zostały zalane. A zdarzało się…

Sanna w swoim górnym roztoczańskim biegu, głównie w Wierzchowiskach (woj. lubelskie) zbiera wody z pomniejszych potoków. Po środowym „urwaniu chmury” rzeka o szerokości metra w porze suchej rozlała się na szerokość Wisły. Ba, ona prawie przybrała głębokość Królowej Polskich Rzek. Kilkaset podtopionych gospodarstw w kilku wsiach i stan klęski żywiołowej ze sztabem kryzysowym i „terytorialsami” w asekuracji. O stratach na razie nie ma co mówić; będą wielkie.

Może nie takie jak w Wierzchowiskach, ale straty przez działanie Sanny mogły być w Zaklikowie; wcześniej w Łysakowie, a później w Irenie i Łążku. Fala powodziowa z Wierzchowisk spływała w dół. Minęła Modliborzyce i nie było na co czekać. W czwartek burmistrz Zaklikowa Dariusz Toczyski wprowadził alarm przeciwpowodziowy. Alarm stawia w stan pogotowia wszystkie służby, a ludzi z zagrożonych terenów szykuje do ewentualnej ewakuacji. Z górnego zbiornika obok zaklikowskiego zalewu zaczęto naprędce spuszczać wodę. Nawet przy całkowitym opróżnieniu nie zdołałby przyjąć całej wody sunącej w Sannie, ale woda po drodze rozlewała się po stawach. Niestety, również stawach hodowlanych co zysków hodowcom ryb nie przyniesie. Gdy wpłynęła do zbiornika pod zamkiem w Zaklikowie, nie było już jej tak wiele, by zagroziła tamie. Na wszelki wypadek ułożonych zostało kilka pasów z worków, m.in. pod stojącym w najniższym punkcie Zaklikowa barze „Rybka”. Głównie dla zasady, że strzeżonego Pan Bóg strzeże.

W piątek, w okolicach południa widać już było , że fala powodziowa zwalnia tempo. Dramatu w Zaklikowie udało się uniknąć. Mimo to burmistrz zapowiedział poważne rozmowy z Wodami Polskimi. Choćby o częściowym obwałowaniu Sanny i udrożnieniu jej koryta.

Sanna, choć maleńka, ma charakter górskiego potoku. Przybiera gwałtownie i tak reaguje, o czym w środę przekonali się mieszkańcy Wierzchowisk. Przez ten swój charakter przyczyniła się już do wielu tragedii. W połowie poprzedniej dekady przybrała nagle i porwała (!) jadącego drogą fiata 126 z czterema osobami w środku. Trzy uratowały się, ale 65-letni mężczyzna zginął. Z tą rzeką żartów nie ma.

Marcin Swobodny

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

W powiecie

Więcej w W powiecie

auto w stawie

Samochodem prosto do stawu

stw24.pl6 września 2019
panu

Poncyljusz za Ferenca

stw24.pl14 sierpnia 2019
DSC_0057

Trwa budowa hali sportowej i basenu w Stanach

stw24.pl13 sierpnia 2019
1

Ferenc nie wystartuje

stw24.pl12 sierpnia 2019
1

Bunt w PSL. Tyszka podzielił ludowców

stw24.pl12 sierpnia 2019
straz

Wybuch gazu w Zaklikowie

stw24.pl12 sierpnia 2019
mP_20190804_194008_vHDR_On

Piknik rodzinny w Chłopskiej Woli

stw24.pl9 sierpnia 2019
dziuba

Proboszcz z Jastkowic wstydzi się bohatera?

stw24.pl8 sierpnia 2019
kuchciński

Przyjdź pożegnać marszałka

stw24.pl6 sierpnia 2019

Kontakt

Redakcja
tel. 881 252 577
e-mail: redakcja@stw24.pl

Reklama
tel. 570 224 700
e-mail: biuro@stw24.pl

Copyright © STW24.pl