Fotorelacje

Bez stylu, bez walki – nieWielkie Derby Podkarpacia

Bez stylu, bez walki – nieWielkie Derby Podkarpacia

Bez punktów wracają do Stalowej Woli piłkarze Stali, którzy po sobotnich derbach podkarpacia muszą przełknąć gorycz porażki 0:1. Nie o takim debiucie na trenerskiej ławce marzył zapewne Andrzej Kasiak, trener Stalowej Woli. – Jestem zawiedziony postawą moich chłopaków, szczególnie w pierwszej połowie. Nie dojechaliśmy na ten mecz – mówił na pomeczowej konferencji trener Kasiak.

Stal już w trzeciej minucie, po błędzie Krzysztofa Sucheckiego (Siarka), zameldowała się pod bramką Siarki. Ale bramki nie zdobyła, a co więcej przez kolejne 30 minut nie potrafiła wyjść ze swojej połowy. Siarka bez skrupułów wykorzystała niemoc przyjezdnych i mocno przetestowała w bramce Tomasza Wietechę.

Stal grała fatalnie, a gorzkich słów po meczu nie szczędził swoim piłkarzom trener Kasiak, który powiedział wprost: „Jestem zawiedziony tym wynikiem i postawą zawodników szczególnie w pierwszej połowie. Mecz derbowy, więc powinno się wymagać więcej zaangażowania, woli walki. Po Siarce było dziś widać, że im się bardziej chciało wygrać ten mecz”.

To agresywnie grająca Siarka stwarzała sobie sytuacje. Za to już w ósmej minucie żółty kartonik obejrzał Mateusz Kantor, co nieco przystopowało jego grę. Nie dość tego zaledwie cztery minuty później za faul w polu karnym na Szymonie Martusiu, sędzia podyktował „jedenastkę”, którą na bramkę zamienił kapitan Siarki – Konrad Stępień. Piłkarze ze Stalowej przebudzili się dopiero w 31 minucie i przejęli inicjatywę od gospodarzy, którzy nieco odpuścili agresywną grę.

Drugą połowę znów mocno rozpoczęła Siarka. W 51 minucie Tomasz Wietecha musiał niebezpiecznie interweniować poza polem karnym, ale dogodnej sytuacji i pustej bramki nie wykorzystał Szymon Martuś (Siarka), który zamiast strzelać zaczął dryblować i szybko stracił piłkę. Za chwilę znów gorąco było pod bramką Wietechy, kiedy Daniel Koczon (Siarka) posłał piłkę prosto w golkipera Stali. Chwilę później Koczon miał jeszcze „setkę”, ale dobrą interwencją popisał się popularny „Balon”.

W drugiej połowie Stal jednak nie odpuszczała i za wszelką cenę dążyła do wyrównania. Poważnie bramce Siarkowców zagroził w 77 minucie Dawid Przezak. Jednak Paweł Pawlus (Siarka) efektownie wybił piłkę, do której co prawda pierwszy dopadł Przemysław Oziębała, jednak posłał on z dość bliska footballówkę ponad poprzeczkę.

W końcówce spotkania chociaż Stal napierała, Siarka dobrze się broniła. Posypały się żółte kartoniki. Dwa z nich obejrzeli piłkarze Siarki – 84’ Konrad Stępień (Siarka) i 90’ Jakub Głaz (Siarka), a jeden w 81’ Przemysław Oziębała, który nie będzie dobrze wspominał sobotniego meczu. W doliczonym czasie gry arbiter po raz drugi ukarał Oziębałę żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną, dlatego Stal kończyła mecz w dziesiątkę.

Ostatnie minuty to prawdziwa dramaturgia. Siarka mogła podwyższyć wyniki, bo znów za faul w polu karnym i znów na Szymonie Martusiu sędzia dyktuje drugiego karnego. Do piłki podchodzi sam faulowany, ale nie zamienia on „jedenastki” na gola. Za to świetną interwencją popisuje się Tomasz Wietecha, który rzuca się w lewy róg i spokojnie łapie piłkę. Kilka sekund później Martuś jeszcze raz bezskutecznie próbuje pokonać bramkarza przyjezdnych.

Niestety, drużyna nie potrafiła wypełnic założeń taktycznych trenera. Trenerowi nie udało się zarazić zawodników pasją i zaangażowaniem, a ci sprawiali wrażenie nieobecnych.

Wypowiedzi trenerów na pomeczowej konferencji prasowej

Andrzej Kasiak, trener Stali Stalowa Wola:

Chciałbym pogratulować trenerowi zwycięstwa. Jestem zawiedziony postawą moich chłopaków szczególnie w pierwszej połowie. Nie dojechaliśmy na ten mecz. Zaczęliśmy grać dopiero w 30 minucie, ale to jest za późno. Tak się nie da grać w II lidze. Druga połowa była już lepsza w naszym wykonaniu. Stworzyliśmy sobie 2-3 sytuacje, które powinniśmy zakończyć bramką. Ale jak się okazało, to było za mało, żeby zdobyć chociaż punkt na boisku Siarki Tarnobrzeg. Nie ma co ukrywać, narażaliśmy się na kontry, a Siarka też miała swoje sytuacje, które wykorzystała. Jeszcze karny w ostatniej minucie. Jestem zawiedziony tym wynikiem i postawą zawodników szczególnie w pierwszej połowie. Mecz derbowy, więc powinno się wymagać więcej zaangażowania, woli walki. Po Siarce było dziś widać, że im się bardziej chciało wygrać ten mecz.

Włodzimierz Gąsior, trener Siarki Tarnobrzeg:

Gratuluję przede wszystkim swoim zawodnikom. W tak trudnej sytuacji kadrowej w jakiej jesteśmy, mówię tu o kontuzjach, które cały czas nas nie omijają, potrafili rozstrzygnąć ten mecz na naszą korzyść. Powiem szczerze, że obawiałem się tego meczu. Drużyna ze Stalowej jest taką drużyną, która z nikim nie odpuszcza. Czy gra w pucharach czy gra mecze mistrzowskie. Nigdy nie widziałem, żeby oni przeszli obok meczu. Może w jakiś sposób te 30 czy 35 minut ich zaskoczyło. Nasza agresja, bo rzeczywiście graliśmy bardzo agresywną piłkę, stworzyliśmy dużo sytuacji, łącznie z tym rzutem karnym i strzeliliśmy bramkę. Potem trochę odpuściliśmy tę agresywną grę. Może zabrakło siły, może mentalnie w jakiś sposób odpuściliśmy i Stalowa zaczęła dochodzić do głosu. Mieli więcej z gry, więcej sytuacji podbramkowych, a szczególnie w drugiej połowie dążyli za wszelką cenę, aby strzelić bramkę. Z jednej strony nas szczęście trochę omijało, ale z drugiej dobra gra naszej całej linii obrony, łącznie z pomocną. Cała drużyna zasługuje na gratulacje, w szczególności, że boisko nie było łatwe dla obu drużyn, chociaż mamy lepsze boisko niż niektóre drużyny w ekstraklasie. Chociaż boisko było „ciężkie” pod względem fizycznym, ale obie drużyny wytrzymały to. Z pewnością nie było to jakieś wielkie widowisko piłkarskie, ale bardzo emocjonujący mecz. Na pewno kibic nie nudził się na tym meczu, bo i z jednej i z drugiej strony zdarzały się sytuacje. Nie zabrakło też dramaturgii, kiedy w  końcówce nie strzelamy karnego. Będę pytał zawodników dlaczego akurat Martuś podchodził do tego karnego, bo byłem przekonany, że wykona go Konrad Stępień. Ale taka jest piłka. Całe szczęście, że prowadziliśmy 1:0. Proszę też popatrzeć kto u nas siedział na ławce. Na boisko wszedł nie do końca jeszcze sprawny Darek Frankiewicz, junior Jakub Głaz. Musieliśmy szukać zmian, bo nie mogliśmy być obojętni na to, co robiła Stalowa, która cały czas napierała i stwarzała sytuacje. Ale cieszę się, że inauguracja sezonu, gdzie ze Stalową zawsze były ciężkie boje, że udało się nam z nimi wygrać.Jest fajny początek. Trochę optymistycznie patrzymy na to, bo na najbliższy mecz z Rakowem dochodzą Marcin Stefanik, Marcin Stromecki i Tomasz Przewoźnik, którzy pauzowali za kartki. Więc ta siła kadrowa będzie ciut większa.

Kartki:   22. Sylwestrzak (Siarka), 29. Waleńcik (Siarka), 84. Stępień (Siarka), 90. Głaz (Siarka) – 8. Kantor (SSW), 69. Płonka (SSW), 81. Oziębała (SSW)   90+2. Oziębała (SSW)

Składy:

Siarka Tarnobrzeg: Pawlus – Grzesik, Waleńcik, Stępień, Suchecki, Wróbel (75’ Frankiewicz), Sylwestrzak, Chłoń, Koczon (64’ Mandzelowski), Buczek (81’ Głaz), Martuś

Rezerwowi: Beszczyński, Więcek, Frankiewicz, Michalewski, Głaz, Mandzelowski

Stal Stalowa Wola: Wietecha – Wawrzyński, Bartosiak, Kantor, Łanucha, Przezak, Stelmach (72’ Siudak), Kowalski, Płonka (72’ Giel), Oziębała, Bogacz

Rezerwowi: Drzymała, Mistrzyk, Kachniarz, Maciąg, Siudak, Giel

Andrzej Tomaszewski

Foto: Bogdan Myśliwiec

4 komentarze

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Fotorelacje

Postępy prac na budowie S19 – Fotorelacja

stw24.pl4 grudnia 2020

Fotorelacja z placów budowy S19

stw24.pl30 lipca 2020

“Mam już dość tego trującego konfliktu, który zaczyna dzielić nawet rodziny”

stw24.pl25 czerwca 2020

Fotorelacja z budowy obwodnicy Stalowej Woli i Niska (DK77)

stw24.pl14 maja 2020

Dogaszanie pożaru w Obojni zakończone

stw24.pl23 kwietnia 2020

“Odkażanie” koronawirusa po polsku – w izolacji coraz częściej sięgamy po alkohol

stw24.pl26 marca 2020

Twoje auto nie musi czekać w kwarantannie – dzięki usłudze door to door

stw24.pl24 marca 2020

Koronowirus-kolejna ofiara śmiertelna na Podkarpaciu

stw24.pl20 marca 2020

W niedzielę transmisja mszy z Klasztoru Kapucynów

stw24.pl13 marca 2020