W Stalowej Woli

BYŁY PREZYDENT STALOWEJ WOLI NIE BĘDZIE WICEPREZYDENTEM TARNOBRZEGA

BYŁY PREZYDENT STALOWEJ WOLI NIE BĘDZIE WICEPREZYDENTEM TARNOBRZEGA

Dość obszernie pisaliśmy ostatnio o kadrowych przesunięciach we władzach Tarnobrzega. Wiele spekulowano kto zostanie wiceprezydentem na miejsce wiceprezydentów z PiS-u. Uliczna giełda nazwisk obejmowała kilka nazwisk od byłego prezydenta Jana Dziubińskiego do Tadeusza Gospodarczyka. Pojawiało się również nazwisko byłego prezydenta Stalowej Woli Andrzeja Szlęzaka.

Jedni traktowali kandydaturę Szlęzaka jako całkowicie egzotyczną inni uważali to za dużą szansę dla prezydenta Grzegorza Kiełba i Tarnobrzegu. Jako pierwsi możemy ujawnić, że Szlęzak otrzymał propozycję objęcia funkcji wiceprezydenta. Jednak nie poszły za tym dalsze kroki i jak powiedział nam prezydent Kiełb “ta kandydatura upadła”. O ile nam wiadomo po otrzymaniu propozycji Szlęzak nie robił dalszych kroków tylko czekał na ostateczną decyzję prezydenta Kiełba. Tej nie było, więc Szlęzak również zrezygnował. Zapytany przez nas o to, czy tak było, Andrzej Szlęzak nie był rozmowny, ale nie zaprzeczył przedstawionemu powyżej ciągowi zdarzeń. Nie wiadomo ostatecznie dlaczego prezydent Kiełb zrezygnował ze Szlęzaka, mimo złożenia mu propozycji.

Co wydarzyło się w ciągu kilku dniu od złożenia propozycji do rezygnacji? Z punktu widzenia prezydenta Kiełba Szlęzak miał kilka zalet, cennych zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń. Przede wszystkim jako człowiek z zewnątrz, Szlęzak nie zagrażał pozycji Kiełba, a wręcz mógł ją znacząco wzmocnić. Kompetencje Szlęzaka są poza dyskusją, podobnie jak jego doświadczenie w sprawach samorządowych. Poza tym Szlęzak świetnie nadawał się do roli zderzaka. Jako osoba spoza Tarnobrzega mógł mówić i robić to co konieczne, a niepopularne i brać to na siebie. Byłby pewnie świetnym polemistą w dyskusjach na sesjach Rady Miejskiej.

Z drugiej strony jeżeli ktoś dobrze zarządzał Stalową Wolą, to nie znaczy, że podobnie będzie sobie radził w Tarnobrzegu. Poza tym Szlęzak to nie jest łatwy charakter, a przy tym indywidualista i nie wiadomo, czy nie skończyłoby się na dążeniu do podporządkowania sobie prezydenta Kiełba. W każdym razie prezydent Kiełb powinien postarać się o dobrego zastępcę, bo w pojedynkę będzie mu bardzo trudno poradzić sobie z problemami. Po zerwaniu koalicji z PiS-em powinien spodziewać się zwielokrotnionych ataków opozycji. nawet jeżeli uda mu się jakoś wybronić cena za to może być bardzo duża, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów. Zakładamy, że prezydent Kiełb będzie chciał kandydować na następną kadencję. Póki co widać, że po rezygnacji ze Szlęzaka albo nie ma odpowiedniego kandydata, albo nie wie co zrobić i gra na czas, albo uznał, że może sam pokierować sprawami miasta. W tym ostatnim przypadku ciśnie się pytanie, czy nie za bardzo ryzykuje. Nie ma dużego doświadczenia w prowadzeniu takiego organizmu, jakim jest piędziesięciotysięczne miasto, a problemy przed Tarnobrzegiem trudne.

Grzegorz Poniedzielski

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Oddział Neonatologiczny w Stalowej Woli ma nowego szefa

stw24.pl20 kwietnia 2021

Oszustwa na spis powszechny- Nie daj się oszukać !

stw24.pl20 kwietnia 2021

“Motyle” coraz wyżej w punktacji drużynowej

stw24.pl20 kwietnia 2021

11 czerwonych serc stanie w Powiecie Stalowowolskim

stw24.pl19 kwietnia 2021

Ochronne szczepienia lisów wolno żyjących

stw24.pl19 kwietnia 2021

Budynki OSP czeka rozbudowa

stw24.pl15 kwietnia 2021

Zderzenie busa z pociągiem towarowym, zginęli dwaj mężczyźni

stw24.pl14 kwietnia 2021

Zmiana organizacji ruchu na DK19 Zdziary-Zarzecze

stw24.pl13 kwietnia 2021

Jaromir Wieprzęć nie jest już trenem Stali !

stw24.pl12 kwietnia 2021