W powiecie

CBA w gminie Bojanów ?

CBA w gminie Bojanów ?

Mieszkańcy miejscowości Burdze w gminie Bojanów złożyli doniesienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego na działalność wójta gminy Bojanów. Chodzi o sprawę dofinansowania do instalacji fotowoltaicznych. Gmina się o nie starła, jednak nie uzyskała takiego wsparcia. Dlatego projekt ten nie był realizowany. W związku z tym mieszkańcy stracili pieniądze, które wpłacali na wykonanie audytów.

 Mieszkańcy wystosowali pismo do wójta gminy Sławomira Serafina, w którym piszą, że chcą aby wójt oddał im wpłacone pieniądze na poczet instalacji, które miały być robione w ich gospodarstwach.

– Obecnie wiadomo nam, że dotacji nie otrzymała gmina Bojanów i tu mam pytanie do pana wójta „Kogo pan zatrudnia? Jeśli przedsiębiorca mający zawodówkę wypełnia wniosek i dostaje dofinansowanie, to dlaczego pańscy urzędnicy tego nie potrafią?” No chyba, że to było celowe ściąganie z ludzi pieniędzy na zaprzyjaźnioną firmę i ich podział. Mało, termin wpłaty był bardzo krótki tylko 7 dni (…). Firma przysłała pracownika i żadnych badań nie przeprowadzano, tylko wypełniano ankietę, za którą skasowano nas bardzo słono, 738 zł. (…). Pańscy urzędnicy twierdzą, że to my ponosimy ryzyko wpłacając pieniądze. Otóż nie, wnioski wypełniano w gminie Bojanów i pańska urzędniczka zapisywała i w gminie dostaliśmy przelewy, na które należało wpłacić jak nam powiedziano zaliczkę i pan nas do tego namawiał – piszą w piśmie do wójta gminy Bojanów. Zaznaczają, że dają włodarzowi tydzień czasu na przesłanie pieniędzy, a następnie zawiadamiają CBA o dokonaniu przestępstwa gospodarczego.

Na to pismo mieszkańcy otrzymali od wójta Sławomira Serafina pismo z wyjaśnieniem na trzech stronach.  Sprawa ta była także poruszana podczas jednej z sesji rady gminy tu.
Wójt wyjaśnia, że gmina przygotowała i złożyła w urzędzie marszałkowskim wniosek o dofinansowanie projektu pn. „Odnawialne źródła energii w Gminie Bojanów”. W ramach naboru wpłynęło łącznie 69 wniosków z województwa na łączną kwotę ok. 565 mln zł, a pula środków jaka była przeznaczona na dofinansowanie to 120 mln zł.
– Wniosek przeszedł pozytywną weryfikację w ramach oceny formalnej, niemniej jednak w wyniku oceny merytorycznej, z uwagi na uwarunkowania konkursu, nasza gmina nie otrzymała dofinansowania. Mieszkańcy naszej gminy poprzez wybór instalacji fotowoltaicznych, paneli solarnych i pomp ciepła opowiedzieli się za innowacyjnymi rozwiązaniami, które w konkursie, z uwagi na efektywność energetyczną i kosztową, były mniej punktowane w stosunku do wymiany węglowych pieców c.o. na piece na biomasę. Na etapie przygotowania projektu nie zakładaliśmy aż tak dużego zainteresowania mieszkańców Podkarpacia odnawialnymi źródłami energii – pisze wójt. Dlatego też gmina znalazła się na liście rezerwowej jak pozostałe gminy, które się nie załapały na dofinansowanie.

Jak zaznacza kryteria merytoryczne oceny w tym naborze dotyczące efektywności kosztowej, mocy zainstalowanej z odnawialnych źródeł energii itp. okazały się trudne do spełnienia przez gminę, czego nie można było przewidzieć na etapie przygotowania wniosku.

– Niemniej jednak mieszkańcy, którzy zdecydowali się złożyć deklarację uczestnictwa w projekcie uświadamiani byli, że wniosek może nie otrzymać dofinansowania. Zatem nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że gmina gwarantowała uzyskanie dofinansowania ze środków unijnych. Gmina podjęła starania o te środki, ale czytelnie przekazując na zorganizowanych spotkaniach informację, że projekt może również tych środków nie otrzymać. W przypadku ubiegania się o środki zewnętrzne zawsze istnieje ryzyko nieotrzymania dotacji, chociażby z uwagi na niewystarczającą ilość środków przeznaczonych na ten cel – wyjaśnia włodarz.
Argumentuje w piśmie, że zaproponowane na spotkaniach z mieszkańcami zasady udziału w projekcie zostały zaakceptowane przez nich i zobowiązali się ponieść koszty.
Kosztem dla mieszkańca było opracowanie analizy technicznych możliwości dla montażu instalacji OZE, a gmina ponosiła koszty opracowania studium wykonalności i samego wniosku.

Wójt wyjaśnia w piśmie, że dokumentację wykonała w ramach przeprowadzonego rozeznania cenowego firma Archigon, która jest doświadczoną firmą w projektowaniu instalacji OZE. Ponadto firma Archigon opracowała na potrzeby projektu program funkcjonalno – użytkowy oraz kosztorys inwestorski.
W związku z dużym zainteresowaniem mieszkańców instalacjami OZE, gmina podjęła prace nad znalezieniem alternatywnego źródła sfinansowania tego przedsięwzięcia.
– Jestem zobowiązany podjąć wszelkie możliwie kroki, by projekt ten zrealizować. W tym temacie wykonaliśmy określoną pracę, w tym sfinansowanie przez mieszkańców opracowania: audyty, program funkcjonalno-użytkowy, kosztorys inwestorski, studium wykonalności. To materiał, który stanowi dla nas podstawę do dalszych działań – wyjaśnia wójt.

Mieszkańcy stwierdzili jednak, że wyjaśnienia wójta nie są wystarczające i skierowali pismo do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

– Po wypełnieniu wniosków w urzędzie gminy każdy otrzymał przelew do zapłaty od około 300 zł do 738 zł, i tu pojawia się problem przelew nie był na urząd gminy tylko na jakaś firmę Archigon z Tarnowa, która miała dokonać badań i miała to być I rata. Wójt nie mógł wiedzieć czy otrzyma dotację z UE, która miała być w wysokości 70% ceny przedsięwzięcia, to dlaczego zleca prywatnej firmie wychodząc przed szereg badania, których nota bene nie było. Jeśli już chciał brać pieniądze, to winny być na wydzielonym koncie urzędu gminy do czasu otrzymania dotacji. Najdziwniejsze jest to, że nikt nie wspomniał o ryzyku, a ościenne gminy na taki sam projekt pobierały 18 zł od uczestnika, a najwięcej 100 zł. Nasz wójt wzbogacił firmę prywatną kosztem mieszkańców. Około 180 gospodarstw zostało poszkodowanych lista ta jest w urzędzie gminy – piszą w piśmie do CBA.

Jednocześnie wyjaśniają, że w marcu tego roku przedsiębiorstwo Archigon przysłało pracownika, który w formie ankiety zadawał pytania o wielkość dachu, na którą stronę świata jest zwrócony, jaka jest wysokość rachunków za prąd. A to jak zaznacza mogli zrobić sami właściciele  posesji.
– Obecnie wiemy, że gmina Bojanów takiej dotacji nie otrzymała. Wójt chce nam wmówić, że to my wiedzieliśmy o ryzyku. Absolutnie nikt o żadnym ryzyku nie wypomniał (…). Wygląda na to, że firma zainkasowała pieniądze za ankietę, ubogaciła się o ładną sumę i sprawa została odłożona. Jeszcze raz podkreślam, nie wiem czy jest to korupcja, ale na pewno w państwie prawa nie jest to przejrzysta sprawa. Jeśli CBA jest takiego samego zdania proszę o zainteresowanie się – piszą w piśmie do CBA.

Joanna Piechuta

6 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W powiecie

Więcej w W powiecie

Powstał portal o Kresach

stw24.pl23 września 2021

Żurawinobranie 2021 w Gminie Pysznica

stw24.pl23 września 2021

Kolejny Piknik Rodzinny w Gminie Pysznica

stw24.pl22 września 2021

Kowal zawinił , cygana powiesili. Wywiad z byłym trenerem Stali Stalowa Wola.

stw24.pl20 września 2021

Powiat Stalowowolski wśród najlepszych w kraju!

stw24.pl20 września 2021

DEZAMET dostarczył 5500 pocisków do RAKÓW

stw24.pl13 września 2021

Uczniowie kibicowali w Chorzowie na Memoriale Kamili Skolimowskiej

stw24.pl13 września 2021

Fotel dla Stalowowolskiej okulistyki

stw24.pl8 września 2021

Nowy rok już w murach szkolnych

stw24.pl1 września 2021