Fotorelacje

Derby są nasze !!!!!!

Derby są nasze !!!!!!

Derby są NASZE !!!
Stal Stalowa Wola po remisie w ostatniej kolejce w Bytomiu 1:1, zapewniła sobie utrzymanie w 2 lidze. Sobotni przeciwnik Stali, Siarka Tarnobrzeg już dawno zapewniła sobie 2 ligowy byt, a awansem Tarnobrzeżanie nie byli zainteresowani. Dlatego sobotnie ,,Derby Podkarpacia” nie miały większego znaczenia, jeśli chodzi o układ tabeli. Jednak nie był to typowy mecz o ,,pietruszkę”, ponieważ wiadomo takie spotkania zawsze mają swoje znaczenie, przede wszystkim dla kibiców. W sobotnie popołudnie na trybunach stalowowolskiego stadionu zasiadło ok 2000 kibiców ( ok 200 z Tarnobrzega). Fani z hutniczego grodu stworzyli niesamowitą atmosferę, głośno dopingując swój zespół nawet przed jego rozpoczęciem. Wrażenie musiała robić także oprawa składająca się z kilkudziesięciu dużych flag na kijach, a także sporej ilości zielono-czarnego dymu.
Piłkarze czuli presje, jaka na nich ciąży w tym spotkaniu i było to widać na boisku. Obie drużyny przede wszystkim robiły wszystko by nie zrobić błędu, który mógłby się zakończyć stratą bramki. Gra od początku toczyła się głównie w środkowej części gry, choć przyznać trzeba, iż lepiej w pierwszych minutach radzili sobie goście. Na tyle dobrze, że w 12 minucie Siarka była bardzo bliska objęcia prowadzenia i jedynie poprzeczka uratowała Stal przed utratą bramki. Siedem minut później rozpędzony Tomalski w padł w pole karne gospodarzy i mocno uderzył. Na całe szczęście piłka przeleciała jedynie nad poprzeczką bramki bronionej przez Frątczaka. Po tych ostrzeżeniach obudzili się w końcu podopieczni trenera Białka. Pierwszy sygnał do tego dał Gębalski, który uciekł obrońcom po prostopadłym podaniu, następnie oddał minimalnie niecelny strzał. Odpowiedź gości była natychmiastowa, na szczęście również nieskuteczna. Znów swoją szansę miał Tomalski, który otrzymał dobre podanie na 16 metr, i natychmiast zdecydował się na uderzenie, które okazało się niecelne. Ten sam zawodnik ponownie przypomniał sobie w 35 minucie, kiedy to wpadł w pole karne Stali z prawej strony, a następnie uderzył na bliższy słupek. Świetną interwencją popisał się tym razem Frątczak, broniąc zielono-czarnych przed utratą bramki. Stal miała swoją szansę jeszcze przed przerwą. W 37 minucie po rzucie rożnym piłka przed polem karnym trafiła do Jonkisza, który nie zastanawiając się dużo, uderzył z całej siły. Piłkę wybronił Dybowski, który jednak wypuścił piłkę przed siebie. Do piłki pierwszy dopadł jak zwykle groźny Gębalski, który niewątpliwie wpakowałby piłkę do siatki, gdyby sędzia nie dopatrzył się spalonego. Tuż przed przerwą szczęścia próbował jeszcze Dziubiński, jednak jego uderzenie z ok 30 metrów było bardzo niecelne. Do przerwy nie zobaczyliśmy bramek przy Hutniczej.
W przerwie spotkania mieliśmy bardzo miłe wydarzenie. Wręczone zostały medale oraz puchar drużynie Stali w roczniku 2000/01, prowadzonej przez Jaromira Wieprzecia. Nasi nastolatkowie wywalczyli Mistrzostwo Podkarpacia.
W przerwie trener Białek przeprowadził aż 2 zmiany. Na boisku pojawili się Koncki oraz Korczyński, którzy zastąpili Siudaka i Frątczaka. Początek drugiej połowy obie drużyny zaczęły bardzo ospale. Dominowały niedokładne podania, z których ciężko było sobie wypracować dogodne sytuacje do zdobycia bramki. Pierwszy z tego stanu wybudzili się nasi zawodnicy. W 55 minucie Korczyński, który został obsłużony świetnym podaniem, jednak uderzył wprost w wychodzącego bramkarza Siarki. Stalowcy rozkręcali się z minuty na minute, konstruując coraz to groźniejsze akcje. Po jednej z takich akcji sędzia musiał podyktować rzut karny dla naszego zespołu. Do piłki podszedł kapitan zielono-czarny, który silnym uderzeniem zmylił Dybowskiego i dał prowadzenie Stalówce. Siarka musiała teraz zaryzykować, jeśli chciała wyrównać wynik tego spotkania. Jednak nie bardzo wiedziała jak ma to zrobić. W 69 minucie mało brakowało, a Siarce pomógłby nasz bramkarz, który przy próbie wybicia piłki nastrzelił jednego z piłkarzy Siarki. Na całe szczęście piłkę lecąca wprost do bramki, Koncki zdołał wyłapać, naprawiając swój błąd. Pięć minut później znów szczęście uśmiechnęło się do naszego zespołu, kiedy to po rzucie rożnym, piłkę głową uderzył jeden z siarkowców. Futbolówka jednak trafiła tylko w poprzeczkę i wynik nie uległ zmianie. Z minuty na minutę Siarka nacierała coraz mocniej, spychając Stal do głębokiej defensywy. W 82 minucie po groźnym dośrodkowaniu, na bramkę Stali uderzał Koczon, na całe szczęscie na posterunku był Koncki. Stalówka do końca meczu bardzo mądrze się broniła i zdołała utrzymać korzystny wynik w tym spotkaniu. Stal Stalowa Wola w ostatnim meczu w sezonie zwyciężyła w ,,Wielkich Derbach Podkarpacia” z Siarką Tarnobrzeg. Tym wynikiem zawodnicy Stali częściowo zamazali złe wrażenie z całego sezonu. Miejmy nadzieje, że przyszły sezon będzie zdecydowanie bardziej udany od obecnego.
3 czerwca 2017, 17:00 – Stalowa Wola (stadion MOSiR)
Stal Stalowa Wola 1-0 Siarka Tarnobrzeg
Adrian Gębalski 60 (k)
żółte kartki: Kolbusz, Wójcik, Jonkisz.
sędziował: Albert Różycki (Łódź).
Andrzej Poniedzielski

 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fotorelacje

Więcej w Fotorelacje

Rodzinny piknik ,,Wakacje – czas start !”

stw24.pl30 czerwca 2021

Postępy prac na budowie S19 – Fotorelacja

stw24.pl4 grudnia 2020

Fotorelacja z placów budowy S19

stw24.pl30 lipca 2020

“Mam już dość tego trującego konfliktu, który zaczyna dzielić nawet rodziny”

stw24.pl25 czerwca 2020

Fotorelacja z budowy obwodnicy Stalowej Woli i Niska (DK77)

stw24.pl14 maja 2020

Dogaszanie pożaru w Obojni zakończone

stw24.pl23 kwietnia 2020

“Odkażanie” koronawirusa po polsku – w izolacji coraz częściej sięgamy po alkohol

stw24.pl26 marca 2020

Twoje auto nie musi czekać w kwarantannie – dzięki usłudze door to door

stw24.pl24 marca 2020

Koronowirus-kolejna ofiara śmiertelna na Podkarpaciu

stw24.pl20 marca 2020