W Stalowej Woli

Dni Miasta czyli grilowanie wyborców

Dni Miasta czyli grilowanie wyborców

GRILL DLA WYBORCÓW I GRILLOWANIE WYBORCÓW

Minęły kolejne Dni Stalowej Woli. Obecna ekipa chciała się wyróżnić i przenieść te obchody na inną datę. Chyba słusznie zostali przy starej dacie. Nie byliby jednak sobą, gdyby nie zrobili tego po swojemu, co nie jest takie samo jak sprawnie i dobrze. Gościły gwiazdy trochę postarzałe, ale miejmy nadzieję, że dlatego tańsze. Na tym tle jedna wątpliwość. Gwiazdy zabraniały się fotografować, filmować i nagrywać. 

grill stw (1)

Nie wiadomo, czy chodziło im o to, że dalej takie wielkie i wspaniałe i szkoda im każdego grosza z nagrań i filmów, których nie kontrolują, czy może już stare, pomarszczone i nie chcą, żeby na zdjęciach i nagraniach wyszło, że najlepsze lata za nimi. W przyszłym roku, jak Miasto będzie tyle płacić, to niech przypilnuje, żeby chociaż lokalne media mogły jakieś fotki zrobić. Przy okazji tych gwiazd wyszła jakaś krecia robota, bo Andrzej Sikorowski i zespół “Pod Budą”, to ulubieni wykonawcy byłego prezydenta, a dodatkowo Sikorowski to prywatnie wróg PiS-u. Wśród nielicznej publiczności na koncercie Sikorowskiego jednak nie zauważono Andrzeja Szlęzaka.

grill stw (2)

Jednak nie przyblakłe gwiazdy były najważniejszym wydarzeniem tych Dni Stalowej Woli. Centralnym punktem był grill i grillowanie. To ostatnie słowo coraz częściej używane jest w języku polskiej polityki. I ten grill miał znaczenie polityczne. Przy tym grillu uwijali się radni jak diabli w piekle przy kotłach z potępionymi. O ile wiadomo na kiełbachę z grilla poszło kilka tysięcy złotych z kasy miasta i na pewno nie jest to, ta sama kasa, co kasa radnych. Publika, która się na grilla załapała  była zadowolona. Szczególnie ta, która po grillowaniu jeszcze sporo w siatkach wyniosła. Reszta zadowolonych miała tę radochę, że chociaż z płaconych podatków załapali się na kawałek kiełbachy. Trochę publiki stało z boku i na kiełbachę się nie załapało. Nie wiadomo, co sobie o tym myśleli, ale wyglądało, że są dwie grupy. Jedni, którzy byli na politycznym grillu i drudzy, których politycznie grillowano. Czy jedni i drudzy to zrozumieli nie wiadomo. Na pewno zrozumieli radni, którzy uwijali się jak mogli, a mieli udogodnienia, bo Dni Stalowej Woli były tak rozplanowane, żeby pisowscy radni mogli się pokazać i się nie przemęczyć, a grill był tego finałem.

grill stw (3)

Grzegorz Poniedzielski

15 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Oliwia Sybicka na Zgrupowaniu szkoleniowym PZT w Żywcu

stw24.pl10 czerwca 2021

Mrówcza kolonia przy Parku Zimnej Wody

stw24.pl10 czerwca 2021

Premiera filmu „Miasto z piasków i serc. Stalowa Wola”

stw24.pl10 czerwca 2021

Bezpłatne badania na Placu Piłsudskiego

stw24.pl9 czerwca 2021

Hospitalizacje z potwierdzonym COVID-19 tylko w szpitalach zakaźnych

stw24.pl9 czerwca 2021

Diler może zarejestrować samochód za klienta

stw24.pl9 czerwca 2021

Bibliotekarze chcą urządzić patio

stw24.pl9 czerwca 2021

Zapisz dziecko na „Wakacje w bibliotece”

stw24.pl7 czerwca 2021

Paweł Cieślik drugi w Małopolskim Wyścigu Górskim

stw24.pl7 czerwca 2021