W Stalowej Woli

Druga zmiana

Druga zmiana

Do Polskiej Grupy Zbrojeniowej przyszła druga zmiana. Ta na wszelki wypadek nie mówi o sobie „dobra”. Dobra zmiana to już przeszłość. Teraz trzeba posprzątać po „dobrej” i wziąć się do roboty. Zaczęło się na początku roku, gdy Błaszczak przejął pokój po Macierewiczu. Echa tamtego przejęcia dotarły do Stalowej Woli dopiero niedawno.

Dobra zmiana zaczęła z dobrze przyjętym hasłem konsolidacji zakładów zbrojeniowych pod jednymi skrzydłami Ministerstwa Obrony Narodowej. Wcześniej zakłady produkujące broń i jej elementy były poddanymi kilku resortów, w większości Ministerstwa Skarbu. W jedności siła i zaczęło się od silnego uderzenia. Ludzie Macierewicza wycinali w pień wszystkich nominatów poprzedniej ekipy, czyli dyrektorów z czasów rządów PO-PSL, zatrudnionych w PGZ. Z Huty Stalowa Wola wyleciał wtedy Rusinek, który i tak czekał na emeryturę, ze swoimi ludźmi przyszedł Cichocki. O ile zmiany w zarządzie spółki były liczebnie dwuosobowe, to wyleciała – z jednym wyjątkiem – cała stara, a przyszła nowa rada nadzorcza. Tu nastąpiła prawdziwa rewolucja, bo od czasu przekształcenia się HSW z przedsiębiorstwa w spółkę, większość w pięcioosobowej RN mieli stalowowolanie. I cóż z tego, skoro zarządem, a tym samym całą HSW, kierowali ludzie spoza COP.

Gdzie się podział nasz człowiek?

HSW czeka na nowego prezesa. Cichocki ostatniego dnia września wybrał bardziej lukratywną prezesurę w jednej ze spółek KGHM. Mija listopad, a nowego sternika nie ma. Wtajemniczeni twierdzą, że jest to efekt z góry założonego czekania na wyniki wyborów samorządowych, bo tak już w historii innych spółek zbrojeniowych bywało. Wynikałoby z tego, że przy takich biznesowych rozstrzygnięciach coś do powiedzenia mają lokalni politycy. Sen. Sagatowska, pos. Weber, prezydent Nadbereżny, starosta Zarzeczny? Nikt bardziej wpływowy nie przychodzi nam do głowy. Pos. Weber jest w sejmowej Komisji Obrony. To już coś. Prezydent Nadbereżny ma znajomości w stolicy i swojego człowieka (radny Zaborowski) w RN HSW. To drugie coś. Lokalna polityka miałaby jeszcze większy wpływ na decyzje kadrowe w największej podkarpackiej zbrojowni, gdyby nie dziwny wakat.

Jeszcze do niedawna przewodniczącym RN HSW był Maciej Miłosz. Nasz rodak jak najbardziej. Prezydent Nadbereżny dobrze go zna. Mecenas Miłosz z drugiego rzędu otaczał prawną opiekę nad samorządem miejskim. Poprosił go o to, a sprawozdania finansowe magistratu to potwierdziły, jeszcze prezydent Szlęzak. Znają się z KUL, obaj się udzielali(ją?) w Akademickim Klubie Dyskusyjnym Myśli Społeczno-Politycznej Vade Mecum. Gdy cztery lata temu Szlęzak przegrał wybory, mec. Miłosz tylko mu powspółczuł, a pogratulował zwycięskiemu Nadbereżnemu. To musiało zaowocować. Wystarczyło tu i tam powiedzieć, że to swój człowiek. Trochę trudno przypuszczać, że po ramieniu poklepywał go młody prezydent młodego miasta, ale o Stalowej Woli było już głośno w stolicy i gdy trafił się ktoś znad Sanu, był idealnym kandydatem do takiego ciała jak rada nadzorcza. Mec. Miłosz nie musiał się znać na broni, bo tego prawo nie wymaga. Doświadczenie miał, bo za czasów Szlęzaka przewodniczył RN Inkubatora Technologicznego a później zastępował szefa ciała nadzorczego w stalowowolskim PKS. No i zna się na prawie, a to w takich ciałach nie jest częstym przypadkiem. Adwokat Miłosz miał wtedy i teraz też ma innego asa w rękawie. Po wyborach parlamentarnych przed trzema laty wszedł do Trybunału Stanu. Do tego – co tu dużo mówić, szumnego tylko z nazwy bo nic nierobiącego gremium – wszedł z poparcia Kukiz’15. Poparcie mało istotne. Grunt, że po raz pierwszy w historii HSW w swojej RN miała sędziego TS! Miała? Ano właśnie.

Właściciel z niego zrezygnował

19 bm. Zakończyło się przyjmowanie podań od chętnych bycia prezesem HSW. Chcieliśmy na ten temat zasięgnąć języka u źródła najbardziej naszym zdaniem właściwego, czyli w RN HSW. A tu czekała nas niespodzianka. Przewodniczącym RN jest Paweł Zając. Tu od razu wyjaśniamy, że zbieżność nazwisk z członkiem zarządu jest przypadkowa. A gdzie się podział przewodniczący Miłosz? Wyjaśnienia poszukaliśmy w okolicach Radomia, bo tam swoją siedzibę ma PGZ. Bo to PGZ jest większościowym udziałowcem HSW. – Główny udziałowiec zdecydował, że pan Miłosz nie będzie już pracował w RN HSW, a Rada będzie pracować w okrojonym składzie, przynajmniej przez jakiś czas – usłyszeliśmy od osoby wysoko w Pegazie postawionej. I tak oto Huta ma nie tylko okrojony zarząd, ale i przykusą radę. Trochę to dziwne, bo czasy takim eksperymentom nie sprzyjają. Pod koniec października HSW podpisywała bardzo znaczący kontrakt z amerykańskim Raytheonem, dostawcą rakiet Patriot. Podpisywali go wiceprezesi Kosiński i Zając. Po raz pierwszy tak poważnego kontraktu nie podpisywał prezes. Historia dzieje się na naszych oczach.

Marcin Swobodny 

2 komentarze

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie

stw24.pl21 października 2021

W Stalowej Woli stanie jubileuszowa wystawa Giełdy Papierów Wartościowych

stw24.pl21 października 2021

Planowane wyłączenia prądu

stw24.pl21 października 2021

Paweł Wakuła i jego atrakcyjne sposoby na książkę historyczną dla dzieci

stw24.pl20 października 2021

Młodzi poeci nagrodzeni w MBP

stw24.pl19 października 2021
dom samotnej matki

Konkurs na dyrektora SOWiIK-u

stw24.pl19 października 2021

Stanisław Łańcucki – pasjonat biegania

stw24.pl19 października 2021

S19 Lasy Janowskie – Zdziary oddana do ruchu

stw24.pl18 października 2021

Usuwają awarię na osiedlu Rozwadów

stw24.pl18 października 2021