sport

Jak cuda, to tylko w Częstochowie !!!

Jak cuda, to tylko w Częstochowie !!!

Miło w końcu jest nam napisać coś pozytywnego po spotkaniu piłkarzy Stali Stalowa Wola. Udało się im nareszcie zwyciężyć ,,na wiosnę”, i to w ,,świętym mieście”, czyli Częstochowie.
Trzy punkty były potrzebne podopiecznym trenera Kuźmy, by nie znaleźć się w strefie spadkowej. Przełamanie przyszło chyba w ostatniej możliwej chwili. Kolejna porażka mogła by nieodwracalnie pchnąć nasz zespół w kierunku spadku z ligi. Większość obserwatorów na pewno powie, iż Stal wygrała nie zasłużenie, ponieważ z przebiegu całego spotkania to gospodarze byli zdecydowanie lepszym zespołem. To Raków przez niemal cały mecz przeprowadzał atak za atakiem.
Stalowcy nastawili się jedynie na grę z kontry, która wychodziła im raz lepiej raz gorzej. Ale na całe szczęście dla hutników ze Stalowej Woli, piłka nożna nie jest sportem sprawiedliwym. Ale wszystko po kolei. Pierwsze 45 minut to zdecydowana przewaga gospodarzy posiadali zdecydowaną inicjatywę, którą potrafili udowodnić dopiero w 40 minucie, za sprawą Damiana Warchoła (Raków), który pewnym strzałem głową, z kilku metrów dał prowadzenie częstochowianom. O dziwo i nasi zawodnicy mieli kilka naprawdę dobrych sytuacji do zdobycia bramki, głównie po szybkich kontrach. Niestety ani Płonka ani Oziębała(obaj Stal) nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie bramki.
Drugą połowę lepiej zaczęli zielono-czarni, którzy w 51 minucie wykorzystali ospałość obrony gospodarzy i Michał Mistrzyk (Stal) doprowadził do wyrównania. Ten wynik utrzymał się raptem 5 minut. Na prowadzenie znów wyszli częstochowianie dzięki świetnej akcji lewą stroną boiska Rogali (Raków), który zagrał do Malinowskiego, a ten bez problemów umieścił piłkę w siatce. Od tego momentu mecz w Częstochowie zrobił się dość ciekawy, akcja za akcję. Od 70 minuty zrobiło się jeszcze ciekawiej dla kibiców ,,Stalówki”, ponieważ to nasz zespół osiągnął wyraźną przewagę wyraźnie chcąc doprowadzić do wyrównania. Kiedy wydawało się już, że ta sztuka im się nie uda nadeszła ,,cudowna” końcówka meczu w wykonaniu zielono-czarnych.
Najpierw  w 87 minucie do wyrównania doprowadza Przezak (Stal), a 3 minuty później bramkę na wagę 3 punktów zdobywa Bartosiak. Nie można nie wspomnieć o ,,nosie” trenera Kuźmy, ponieważ zarówno Przezak jak i Bartosiak zostali wprowadzeni do gry już w drugiej części gry. Dzięki temu zwycięstwu Stal odskoczyła od strefy spadkowej na 5 punktów. Jednak nie jest to bezpieczna przewaga, która mogła by zapewnić utrzymanie w 2 lidze. Dlatego już teraz gorąco zapraszamy wszystkich kibiców na środowe spotkanie pomiędzy Stalą Stalowa Wola a Błękitnymi Stargard Szczeciński, który zostanie rozegrany o godzinie 17:00 na stadionie Mosir w Stalowej Woli. My tam będziemy.
Andrzej Tomaszewski

3 komentarze

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w sport

“Motyle” coraz wyżej w punktacji drużynowej

stw24.pl20 kwietnia 2021

Jaromir Wieprzęć nie jest już trenem Stali !

stw24.pl12 kwietnia 2021

Oliwia Sybicka na konsultacjach w Puszczykowie

stw24.pl30 marca 2021

Drugie miejsce MKT w konkursie na Klub Roku SiA

stw24.pl25 marca 2021

Trzy kolejki i po awansie.

stw24.pl20 marca 2021

Pierwszaki z gminy Pysznica pływają na medal

stw24.pl17 marca 2021

SP MOTYL z medalami na “Mistrzostwach Okręgu Podkarpackiego Dzieci”

stw24.pl16 marca 2021

Oliwia na Tennis Europe, jako jedyna polka w finale

stw24.pl10 marca 2021

Obiecanki cacanki Prezydenta

stw24.pl6 marca 2021