Rozrywka

Koniec nerwów? Utrzymanie blisko.

Koniec nerwów? Utrzymanie blisko.

Koniec nerwów ??
Kibice w Stalowej Woli od 3 lat nie mogą narzekać na nudę w końcówkach sezonu. 3 lata temu Stalówka walczyła o awans do 1 ligi, niestety bez powodzenia. W roku poprzednim, jak i w tym zielono-czarni walczą o utrzymanie. Walka ta nie jest łatwa, chociaż ostatnie zwycięstwo na boisku wicelidera ligi, powinno pomóc podopiecznym trenera Białka wskoczyć na właściwe tory. Jednak nie tylko Stal walczy o utrzymanie. A jej sobotni rywal, ROW Rybnik to także zespół, który jest zagrożony degradacją do 2 ligi, dlatego wynik tego spotkania miał ogromne znaczenie dla wyglądu ligowej tabeli. Gospodarze do Stalowej Woli przyjechali po imponującej wygranej 5-1 w meczu z Legionovią. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy chcieli dość szybko rozstrzygnąć losy tego spotkania. Już w 7 minucie Gębalski powinien otworzyć wynik tego spotkania, jednak świetnie zagraną piłkę, od Dziubińskiego, zdołał jedynie drasnąć i nie skierował jej do bramki. Zaledwie 2 minuty później ten sam duet stworzył kolejną stuprocentową akcję. Znów dośrodkowanie z prawej strony Dziubińskiego i Gębalski nie trafia głową. Po pierwszym kwadransie gry, w którym zdecydowanie przeważali zawodnicy ze Stalowej Woli, gra nieco się wyrównała. Można nawet śmiało powiedzieć, że tempo gry siadło. W 25 minucie goście stworzyli sobie pierwszą dogodną sytuację, jednak uderzenie z pola karnego jednego z gości, pewnie wybronił Koncki. Stal odpowiedziała dopiero w 40 minucie mocnym strzałem z dystansu Wasiluka. Rosa z dużymi problemami wybił piłkę przed siebie, jednak nie było tam żadnego z naszych zawodników, by dobił ten strzał. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Drugie 45 minut podobnie jak pierwsze, lepiej rozpoczęli zielono-czarni. Pierwszym sygnałem do ataku był świetnie wykonany rzut wolny przez Dziubińskiego i tylko równie dobra interwencja Rosy, który końcówkami palców wybił piłkę, uratowała gości przed stratą gola. I znów po początkowej przewadze naszego zespołu, piłkarze z Rybnika doszli do głosu. Na całe szczęście nie mieli zbytnio pomysłu na rozmontowanie naszej obrony. Za to sposób na obronę gości znalazł najaktywniejszy duet na boisku. Tym razem to Gębalski wpierw zakręcił obroną gości, by następnie dośrodkować wprost do Dziubińskiego.Popularny ,,Dziubek” uderzył ile sił w nogach, i piłka mimo interwencji Rosy, odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki !!! To trzecie trafienie tego zawodnika w ostatnich dwóch meczach. Musi cieszyć trenera Białka taka skuteczność pomocnika Stali. Po objęciu prowadzenia zielono-czarni niestety cofnęli się całkowicie do obrony i jedynie Gębalski pozostawiał wysunięty do przodu. Taka gra była bardzo ryzykowna i nie mogła podobać się kibicom zgromadzonym na trybunach. ROW zamknął nasz zespół praktycznie w swoim polu karnym. Jednak ich zmasowane ataki rozbijały się o naszą defensywę. Stalówka nastawiona jedynie na sporadyczną grę z kontry w 88 minucie mogła zdobyć drugą bramkę. Fatalny błąd jednego z obrońców gości, który próbował podać piłkę do swojego bramkarza. Jednak zrobił to zbyt słabo i do piłki dopadł Gębalski. Kapitan zielono-czarny technicznym strzałem przelobował golkipera gości, jednak piłka wylądowała jedynie na bocznej siatce. Więcej szczęścia ,,Gęba” miał jednak już w doliczonym czasie, kiedy to ROW rozpaczliwie atakował już niemal całą drużyną. Piłka po dalekim wybiciu naszych obrońców trafiła prosto do Gębalskiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Rosą. Najskuteczniejszy zawodnik Stali Stalowa Wola ze spokojem minął bramkarza z Rybnika i umieścił piłkę w pustej bramce. Tuż po tym sędzia zakończył spotkanie. Fetowanie zwycięstwa trwało długo, jednak trzeba przyznać, że było ono w pełni zasłużone. Stalówka dzięki temu zwycięstwu odskoczyła od strefy spadkowej na 5 punktów, zajmując na daną chwilę 11 miejsce w ligowej tabeli tuż nad zespołem ROW Rybnik.
Podopiecznych trenera Białka czekają jeszcze dwa spotkania, w których wystarczy zdobyć 3 punkty, by być pewnym utrzymania w stawce drugoligowych drużyn. Pierwsze wyjazdowe, w Bytomiu z miejscową Polonią, która już spadła do 3 ligi. Jednak nie należy lekceważyć zespołu z Bytomia, ponieważ na pewno będą chcieli się godnie pożegnać z 2 ligą na własnym stadionie. W ostatniej kolejce zielono-czarni na własnym boisku będą podejmować, w spotkaniu derbowym sąsiadkę ,,zza miedzy”. Mecz pomiędzy Stalą Stalowa Wola a jej odwieczną rywalką Siarką Tarnobrzeg zostanie rozegrany, miejmy nadzieję przy pełnych trybunach 3 czerwca, o godzinie 17:00. Już dziś zapraszamy wszystkich kibiców na to spotkanie !!!
20 maja 2017, 17:00 – Stalowa Wola (stadion MOSiR)
Stal Stalowa Wola 2-0 ROW 1964 Rybnik
Adrian Dziubiński 66, Adrian Gębalski 90
sędziował: Krzysztof Korycki (Warszawa).
Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozrywka

Więcej w Rozrywka

Awans „Stalowych Rakiet” do finałów Talentiady Tenisowej

stw24.pl14 września 2021

Uczniowie kibicowali w Chorzowie na Memoriale Kamili Skolimowskiej

stw24.pl13 września 2021

Ruszył Kiermasz Taniej Książki

stw24.pl7 września 2021

Islandia oczami poetki Aleksandry Knap

stw24.pl6 września 2021

Rodzinny Piknik poświęcony Puszczy Sandomierskiej

stw24.pl3 września 2021

Centrum Aktywności Seniora oficjalnie otwarte

stw24.pl1 września 2021

Od 1 września MBP czynna dłużej

stw24.pl1 września 2021

Plac zabaw w Antoniowie uroczyście otwarty

stw24.pl31 sierpnia 2021

Rajd Rowerowy „Las – nasz duch” za nami

stw24.pl30 sierpnia 2021