W Stalowej Woli

Kościół doi po cichu

Kościół doi po cichu

Dyspozycyjność pisowskich władz wobec kościoła i księży jest powszechnie znana również w Stalowej Woli. Te sprawy traktowane są jednak wstydliwie i finansowanie kościoła jest skrywane za parawanem wydatków na potrzeby publiczne.

Można wskazać kilka przypadków. Po cichu włączono oświetlenie wokół kościołów wyłączone na polecenie byłego prezydenta po konflikcie z biskupem Frankowskim o działkę przy ulicy Okulickiego. Ile to kosztuje podatników nigdy nie ustalono. Drugi przypadek, to parking przy kościele koło szkoły przy ulicy Energetyków. Podobnie jak wcześniej, były prezydent odmówił przekazania pieniędzy na ten cel. Żeby nie drażnić ludzi zrobiono ten parking pod hasłem parkingu dla szkoły. To bardzo dziwne, bo parking jest tuż przy kościele, a do szkoły trzeba przejść rzeczkę i jeszcze spory kawałek chodnikiem. Każdy jadąc do Niska może to zobaczyć. To jakieś zupełnie nieporadne i śmieszne tłumaczenie, ale kościół dostał z miejskiej kasy prawie dwieście tysięcy złotych.

I teraz najbardziej jaskrawy i oburzający przykład dojenia miejskiej kasy przez kościół. Chodzi o budynek przy konkatedrze, który opuścił KUL. Ważne w tej sprawie, że KUL musiał opuścić budynek, bo przestał on spełniać przepisy budowlane i przeciwpożarowe. Wówczas mówiło się, że dostosowanie do tych przepisów kosztowałoby grubo ponad milion złotych.

Kościół jako właściciel budynku takich pieniędzy oczywiście nie chciał wyłożyć albo ich nie miał. Podobnie KUL, a miasto było finansowo związane budową innych obiektów dla KUL-u. Budynek więc stał pusty. Sytuacja zmieniła się po zmianie władzy w mieście. Kościół mógł się czuć  pewniej i na wiele sobie pozwolić. Nic dziwnego, że pojawił się pomysł  “zagospodarowania” budynku za miejską kasę. Wymyślono, że miasto budynek wynajmie od kościoła i żeby zatkać gębę nieżyczliwym, wprowadzi
tam różne stowarzyszenia. Te stowarzyszenia za zajmowane pomieszczenia nie będą płacić, a koszty utrzymania budynku ma przejąć miasto. Na razie bez odpowiedzi zostaje pytanie czy miasto będzie płacić kościołowi za wynajem budynku.

Jednak najważniejsze jest to, kto zapłaci za remonty dostosowujące budynek do wymogów przepisów budowlanych i przeciwpożarowych. Z tego, co się dzieje wynika, że kasę wyłoży miasto. I tu wychodzi cały chytry plan kościoła. Miasto na swój koszt wyremontuje budynek za ponad milion złotych, ale budynek pozostanie własnością kościoła. Żeby zamydlić oczy opinii publicznej w budynku przez jakiś czas będą funkcjonować różne organizacje społeczne, ale koszty utrzymania budynku poniesie miasto. Po jakimś czasie kościół będzie chciał budynek dla swoich celów więc wypowie umowę miasto. Wyrzucenie organizacji społecznych będzie musiało wziąć na siebie miasto, bo te organizacje będą miały umowy z miastem, a nie z kościołem. I tak po cichutku, miękutko, bez grosza z własnej kasy kościół dostanie pięknie wyremontowany budynek. To prawdziwy majstersztyk.

Na koniec wypada tylko spytać po co tyle narzekania na koszty utrzymania biblioteki międzyuczelnianej? Przecież ten budynek jest własnością miasta i za kilka lat miasto będzie mogło z nim zrobić co chce. Ktoś tu kręci i robi ludziom wodę z mózgu.

Andrzej Tomaszewski

14 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Nowa lokalizacja Rozwadowskiego Targu Staroci

stw24.pl13 maja 2021

Uwaga! Prognozowane na dziś burze z gradem

stw24.pl13 maja 2021

Sprzęt dla szpitala od Gminy Ulanów

stw24.pl12 maja 2021

„Stalowa Strzała” z udziałem drużyny kolarskiej Voster ATS Team

stw24.pl12 maja 2021

15 maja otwarcie obwodnicy Stalowej Woli i Niska

stw24.pl11 maja 2021

Już ponad 13 tysięcy szczepień w stalowowolskim szpitalu

stw24.pl10 maja 2021

Wypożycz planszówkę w bibliotece

stw24.pl10 maja 2021

stw24.pl10 maja 2021

Po maturach, w tych szkołach rozpoczną się remonty

stw24.pl6 maja 2021