W Stalowej Woli

Kto ma przeciąć ten wrzód?

Kto ma przeciąć ten wrzód?

Władze miasta mają poważny problem. Prezydent Lucjusz Nadbereżny zadeklarował, że miasto przejmie od Huty drogi na jej terenie.

STARY PROBLEM

Ta sprawa ciągnie się już co najmniej kilka lat i wszyscy zainteresowani chodzą wokół niej jak przysłowiowy pies koło jeża. Obecnie drogi wewnętrzne na terenie Huty liczą około kilkunastu kilometrów. Huta odpowiada za ich utrzymanie. Z tego powodu firmy działające na terenie Huty są obciążane opłatami z tego tytułu. Ponieważ te drogi są w nie najlepszym stanie, to przedsiębiorcy buntują się przeciw ponoszeniu tych opłat. Dodatkowo jako relikt sprzed lat tereny Huty nadal są ogrodzone, co jest kolejnym utrudnieniem dla tych firm. Żeby wjechać na ten teren trzeba za to płacić i wyrabiać przepustki. Szczególnie uciążliwe jest to dla dużych samochodów ciężarowych. Kontrahenci wielu firm klną na czym świat stoi na taki stan rzeczy. Na tym tle dochodziło do ostrych konfliktów. Swego czasu wjazd na teren Huty blokowali protestujący związkowcy. Jeden z przedsiębiorców zupełnie słusznie stwierdził, że jego strajk nie dotyczy, bo jego pracownicy nie strajkują ani nie ma związków z Hutą, których dotyczyłby związkowy protest. Związkowcy byli głusi na te argumenty, więc przedsiębiorca próbował siłą sforsować blokadę. Omal nie doszło do rękoczynów. Ten konflikt niczego nie zmienił w tym nienormalnym stanie spraw.

CZYJ PROBLEM, CZYJE PIENIĄDZE

Rozgrodzenie Huty i przejęcie infrastruktury drogowej to postulat przedsiębiorców, którym obecna sytuacja utrudnia normalne funkcjonowanie. Również wszystkie dotychczasowe zarządy HSW SA opowiadały się za takim rozwiązaniem. Problem pojawiał się w momencie, kiedy trzeba było rozstrzygnąć kto przejmie drogi, będzie je utrzymywał i zapłaci za prace związane z rozgrodzeniem. Ostatecznie władze Huty zgadzały się ponieść koszty rozgrodzenia, ale nie wchodziło w grę, żeby Huta po rozgrodzeniu nadal utrzymywała drogi. Przedsiębiorcy nie chcieli w ogóle słyszeć o finansowym udziale w tym, bo uważali, że i tak codziennie muszą płacić za wjazd i ponoszą opłaty za utrzymanie tej całej infrastruktury. Nic dziwnego, że wszystkie strony kierowały wzrok w stronę Miasta.

POMOC, ALE NIE ZA WSZELKĄ CENĘ

Kiedy Huta po 2002 roku zaczęła mieć coraz większe problemy w Stalowej Woli powszechnie uważano, że Miasto powinno w znaczącym wymiarze jej pomóc. I Miasto tak robiło. Za niezapłacone podatki Miasto przejmowało nieruchomości po cenie księgowej. Rozkładało podatki na raty, a przede wszystkim ich nie podnosiło. Wzięło na siebie jeden z największych problemów, jakim były stawy osadowe. Miasto wybudowało na terenie Huty i Specjalnej Strefy Ekonomicznej sieć dróg i uzbroiło działki dla inwestorów. W ten sposób znacząco podniosła się wartość tych działek na czym skorzystała Huta i SSE. Jednak na wniosek o przejęciu dróg ówczesny prezydent Andrzej Szlęzak nie reagował. Prawdopodobnie bal się kosztów i problemów jakie to ze sobą niosło. W Hucie nie było dokumentacji dotyczącej różnych instalacji pod tymi drogami. Nieoszacowana była kwota potrzebna na remonty i utrzymanie dróg. Nie udało nam się uzyskać informacji od samego Szlęzaka, ale skądinąd wiadomo, że obawiał się, że jest to wór bez dna.

COŚ TRZEBA ZROBIĆ

Miasto uznało, że dostatecznie wiele robi dla Huty i innych przedsiębiorców i branie na swoje barki kolejnego kosztownego i trudnego problemu przerasta w danym czasie jego możliwości. Wysuwano do tego argument, że wybudowane na terenie Huty umożliwiają większości firm bezpośredni wyjazd, bez konieczności przejazdu bramami Huty i ponoszenia za to opłat. Części przedsiębiorców to nie przekonało i sprawa stała w miejscu. Czy brak rozgrodzenia i konieczność ponoszenia opłat to rzeczywiście ograniczenia możliwości rozwoju firm? Pewnie zależy to od punktu widzenia.Jeżeli Miasto miałoby przejąć drogi od Huty, to powinno domagać się za to rekompensaty finansowej, bo bierze na siebie duży ciężar remontów i utrzymania. Z punktu widzenia Huty, to ona przekazuje nieruchomości, które mają jakąś wartość i dlaczego miałaby do tego dopłacać. Poza tym taka jest rola miasta, żeby utrzymywać infrastrukturę służącą jego gospodarczemu rozwojowi. Obie strony mają swoje racje, ale będzie tu bardzo trudno o rozwiązanie zadowalające wszystkich.

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

15 maja otwarcie obwodnicy Stalowej Woli i Niska

stw24.pl11 maja 2021

Już ponad 13 tysięcy szczepień w stalowowolskim szpitalu

stw24.pl10 maja 2021

Wypożycz planszówkę w bibliotece

stw24.pl10 maja 2021

stw24.pl10 maja 2021

Po maturach, w tych szkołach rozpoczną się remonty

stw24.pl6 maja 2021

„Portret mojego logopedy” – konkurs w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Stalowej Woli

stw24.pl6 maja 2021

Rozwadowski Targ Staroci zmienia swoją lokalizację

stw24.pl6 maja 2021

Czas na matury

stw24.pl5 maja 2021

Kiermasz i inne atrakcje na Tydzień Bibliotek

stw24.pl5 maja 2021