Fotorelacje

“Mam już dość tego trującego konfliktu, który zaczyna dzielić nawet rodziny”

“Mam już dość tego trującego konfliktu, który zaczyna dzielić nawet rodziny”

1. Kończy Pan kampanię w “paszczy lwa” czy ” bastionie Pis” jak mówi się o Podkarpaciu, to jednak pokazuje iż walczy pan o głosy nawet na najtrudniejszym dla Pana terenie? Nie ma Pan obaw?

– A czego miałbym się obawiać? Spotkań z wyborcami? Przecież ja z tych spotkań czerpię energię! Byłem przed chwilą w Jaworniku Polskim w Dębicy i w Rzeszowie. Spotykałem się z mieszkańcami, przedstawicielami lokalnych samorządów. Na moje wiece przychodzili też zwolennicy moich politycznych rywali, zwłaszcza jednego z nich, ale to mnie wręcz cieszy. Chcę rozmawiać, przekonywać wszystkich. Powtarzam to od początku kampanii: inaczej widzę politykę, mówię o nowej polityce. Jestem gotów się spierać, ale w przeciwniku politycznym nie chcę widzieć wroga a partnera do rozmowy. Kiedy więc na swoich wiecach spotkam osoby kibicujące innym kandydatom, wyciągam do nich rękę. Jak większość Polaków mam już dość tego trującego konfliktu, który zaczyna dzielić nawet rodziny.

2. Jak Pan ma zamiar przekonać konserwatywnego wyborcę z Podkarpacia do głosowania na Pana?

– Swoją postawą nastawioną właśnie na dialog. Swoją wizją wspólnej Polski i silnego prezydenta. Swoimi propozycjami, pomysłami na rozwiązanie tych problemów, którymi dziś wszyscy żyjemy. Nasz kraj jest w kryzysie, jest wiele obaw o pracę, o to, czy będzie miał nas kto leczyć. Boimy się o dzieci, czy będą mogły bezpiecznie wrócić do szkoły. W każdej z tych spraw przedstawiam konkretne rozwiązanie. Będę domagał się natychmiastowego zwiększenia finansowania ochrony zdrowia – do 6% PKB. Proponuję pakiet rozwiązań, które napędzą koniunkturę gospodarczą: inwestycje lokalne, 10 tysięcy złotych dla każdej rodziny na ekoremont, wyższe zarobki dzięki podwyższaniu kwoty wolnej od podatku. Mam też program na odnowę pozycji Polski w Europie, na wynegocjowanie większych funduszy unijnych – jestem w tym wiarygodny, bo jako europoseł a potem minister ds. europejskich uczestniczyłem w negocjowaniu obecnych funduszy Unii, z rekordowymi kwotami dla Polski.

Wiem, że media publiczne przedstawiają mnie w skrajnie złym świetle. Próbują mi przypisać wszystkie nieszczęścia tego świata, złą wolę, odbierają mi jakiekolwiek ludzkie cechy. Wierzę w to, że wyborcy tej obrzydliwej, kłamliwej propagandy nie kupują. Wyborcom, tu na Podkarpaciu i w całej Polsce mówię: nie wierzcie w to, co mówią o mnie pracownicy machiny propagandy. Wysłuchajcie tego co sam mówię. Sprawdźcie w innych źródłach. Nie wierzcie, gdy mnie demonizują. To jakieś szaleństwo, mam dwójkę dzieci, żonę, mieszkam w bloku, mam 9-letnie auto. Właśnie dlatego tak bardzo zależy mi na bezpośredni kontakcie z wyborcami, na rozmowach: wszyscy mogą się przekonać, że jestem taki jak każdy z nich. I posłuchać, jaki mam pomysł na Polskę, na naszą przyszłość.

3.Czy to prawda że dziadek Pana pochodził z Podkarpacia ?

Moja rodzina jest związana z tym regionem. Mój pradziadek zakładał pierwsze żeńskie gimnazja w Galicji.

4. Prezydent Duda , co chwilę lata do USA i wydaje miliardy złotych na zakup sprzętu wojskowego w USA, bez żadnego offsetu , Czy nie wydaje się Panu iż polskie firmy powinny korzystać z takich transakcji. A potencjał chociażby podkarpacia jest ogromny?

– Oczywiście, że zakupy nowego uzbrojenia powinny być powiązane z tzw. offsetem, transferem technologii (przynajmniej części) i z produkcją niektórych komponentów w Polsce. Na Podkarpaciu jest wiele zakładów, które powinny być częścią programów offsetowych – HSW, Dezamet, Zakłady Lotnicze w Mielcu czy WSK Rzeszów. Niestety obecny rząd dużo mówi o konieczności rozwoju polskiego przemysłu obronnego – ale niewiele za tym idzie.

5. Brak odpowiedzialności za słowa w polityce jest obecnie największym problemem .Dobrym przykładem jest Stalowa Wola gdzie ostatnio Andrzej Duda i Lucjusz Nadbereżny obiecali fabrykę maseczek, która miała w czerwcu wyprodukować 29 milionów maseczek, a nawet nie wiadomo nawet czy powstanie, Jaki ma Pan plan aby odbudować to zaufanie i wiarygodność dla polityków a oraz powagę urzędu prezydenta ?

– Swoją wiarygodność zbuduję na tym, co zrobię. Wyborcy bardzo szybko ocenią, czy dotrzymuję słowa, czy zgłaszam zapowiedziane inicjatywy legislacyjne, czy spotykam się mieszkańcami całego kraju, słucham ich.

Mam bardzo jasną wizję prezydentury. Chcę być prezydentem, który dla rządu będzie partnerem, a jeśli trzeba – także arbitrem, a nie bezwolnym narzędziem. Polacy mają dość monopolu władzy. Nie chcą politycznych kłótni, ale chcą też, by rządzącym patrzono na ręce. Odbuduję powagę urzędu prezydenta, cały czas pilnując interesu Polek i Polaków. Będę popierał dobre projekty rządowe, zatrzymywał złe. Będę aktywnym i rzeczywiście niezależnym prezydentem.

6. Największym problemem takich miastach jak Stalowa Wola, Nisko czy Tarnobrzeg jest szybkie wyludnianie się , młodzież po porostu wyjeżdża w poszukiwaniu lepszego jutra? Jaki ma Pan pomysł na powstrzymanie tego trendu ?

– Niedawno identyczne pytanie zadał mi dziennikarz w Kędzierzynie Koźlu. I to nie jest przypadek, że to pytanie słyszę w wielu regionach Polski: lokalna prasa, prawdziwi dziennikarze są zżyci z lokalną społecznością, najlepiej i najtrafniej identyfikują problemy, które są ważne dla ich sąsiadów, dla ich lokalnych wspólnot.

Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że miasta takie jak Stalowa Wola, Nisko czy Tarnobrzeg potrzebują szczególnego wsparcia. Jestem przekonany, że średnie i mniejsze miasta będą mogły rozwijać się, jeżeli będą gwarantować tę samą jakość życia co większe miejscowości, jeżeli lokalni przedsiębiorcy będą mieli warunki do tworzenia nowych miejsc pracy. Jakość edukacji musi być taka sama co w większych miastach. Rodzice w Stalowej Woli muszą mieć równie łatwy dostęp do bezpłatnego żłobka i przedszkola, co w Rzeszowie. W ostatnich latach dzięki funduszom europejskim udało się poprawić infrastrukturę w setkach polskich miast. Jakość życia trochę się poprawiła – ale teraz czas na kolejny etap. Tak jak już wielokrotnie mówiłem: teraz, zwłaszcza po pandemii COVID-19 potrzebne są inwestycje w miejsca pracy, w gospodarkę opartą o wiedzę, w lokalne, odnawialne źródła energii. Temu ma służyć fundusz “inwestycji za rogiem”, który proponuję. Koniunkturę przyspieszy też fundusz ekoremontów – 10 tysięcy dla każdego gospodarstwa domowego, na termomodernizację domy lub mieszkania, wymianę kopciucha itp. Na tym skorzystają przede wszystkim lokalne, rodzinne firmy.

Grzegorz Poniedzielski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fotorelacje

Więcej w Fotorelacje

Fotorelacja z budowy obwodnicy Stalowej Woli i Niska (DK77)

stw24.pl14 maja 2020

Dogaszanie pożaru w Obojni zakończone

stw24.pl23 kwietnia 2020

“Odkażanie” koronawirusa po polsku – w izolacji coraz częściej sięgamy po alkohol

stw24.pl26 marca 2020

Twoje auto nie musi czekać w kwarantannie – dzięki usłudze door to door

stw24.pl24 marca 2020

Koronowirus-kolejna ofiara śmiertelna na Podkarpaciu

stw24.pl20 marca 2020

W niedzielę transmisja mszy z Klasztoru Kapucynów

stw24.pl13 marca 2020

UROCZYSTA GALA SOW-IK 2019

stw24.pl11 grudnia 2019

Niezapomniana noc z gwiazdami sportu – fotorelacja

stw24.pl11 lutego 2019

Fotograf z Niska jako jedyny Polak na przejmującej wyprawie w Srebrenicy

stw24.pl10 sierpnia 2018