sport

Mistrzowie horroru nadal w grze

Mistrzowie horroru nadal w grze

Mecz 33 kolejki 2 ligi pomiędzy Okocimskim Brzesko a Stalą Stalowa Wola na pewno nie należał do tych nudnych. Więc Ci, którzy pojawili się na stadionie w Brzesku mieli czym nacieszyć oczy.

Mecz rozpoczął się od ataku piłkarzy Stali jednak w polu karnym zablokowany został Łukasz Sekulski. Piwosze odpowiedzieli w 3 min i to od razu skutecznie. Po rzucie rożnym bramkę dla gospodarzy po strzale głową zdobył Jurii Gruszko.
Stal próbowała odpowiedzieć 5 min później, jednak świetnego podania Kamila Jakubowskiego nie wykorzystał w tej sytuacji Tomasz Płonka uderzając tuż obok słupka.

Gra toczyła się w ,,systemie akcja za akcję’’ a więc tak jak kibice lubią najbardziej. W 13 min na uderzenie z dystansu zdecydował się Yavoroskyy jednak pewnie interweniował Tomasz Wietecha. Dwie minuty później piłka po strzale Michała Michałka poszybowała daleko od bramki gospodarzy. W 22 min marzenia o awansie do 1 ligi oddaliły się do piłkarzy Stalówki jeszcze bardziej, ponieważ po świetnej kontrze drugą swoją bramkę w tym meczu zdobył Jurii Gruszko. Stal rzuciła się do ataku jednak niewiele z tego wynikało. 23 min i mamy dobry strzał Mateusza Kantora z rzutu wolnego i jeszcze lepsza interwencja golkipera gospodarzy. W 28 min świetną sytuacje dla gospodarzy zmarnował Yavorskyy, jego strzał z pola karnego wybronił popularny ,,Balon’’. Z koleji w 38 min Wojcieszyński przestrzelił znajdując się już sam na sam z bramkarzem Stali. W 42 min najlepszą okazje w pierwszej połowie mieli piłkarze Stali. Świetne podanie wzdłuż lini bramkowej otrzymał Tomasz Płonka, a w sobie tylko znany sposób strzał naszego napastnika zatrzymał jeden z obrońców Okocimskiego. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem w pierwszej części spotkania mogło być 3:0 kiedy to strzał Gruszki z pustej bramki wybył Michał Czarny. Chwile po tym arbiter zakończył pierwszą połowę. W tym momencie w wirtualnej tabeli Stal spadła na szóste miejsce które nie dawało nam nic.

Trener Jaromir Wieprzęć miał naprawdę trudne zadanie, by zmotywować naszych piłkarzy przed drugą połową. Co powiedział w szatni szkoleniowiec zielono-czarnych pozostanie tajemnicą, najważniejsze że efekt był wspaniały.,, Jaro’’ dokonał także w przerwie dwóch jak się później okazało kluczowych zmian. Na boisko wbiegli Damian Łanucha i Michał Mistrzyk zmieniając Pawła Giela i Michała Michałka. Stalowcy na drugą część spotkania wybiegli tak naładowani, że od razu rzucili się do odrabiania strat. W 49 bliski zdobycia kontaktowej bramki był Łukasz Sekulski jednak futbolówka po jego uderzeniu wylądowała na poprzeczce gospodarzy. Minutę później wrzutka w pole karne Damiana Łanuchy, piłkę przyjmuję Sekulski przy cyzm zostaje sfaulowany. Sędzia wskazuje rzut karny !!!
Do piki podchodzi sam poszkodowany i…. mamy już tylko 2:1. Gospodarze nie zdążyli otrząsnąć się po stracie kontaktowej bramki a Łukasz Sekulski cieszył się ze zdobycia drugiego gola tym razem po strzale z dystansu. W tym momencie na stadionie w Brzesku usłyszeliśmy głośne ,,1 liga 1 liga ZKS’’, tak właśnie dopingowali swój zespół kibice Stali Stalowa Wola którzy zjawili się na tym wyjazdowym spotkaniu mimo braku zgody ze strony PZPN-u.

Radość była jeszcze większa kiedy to w 58 min w polu karnym faulowany został Tomasz Płonka a sędzia po raz drugi podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł nie kto inny jak Łukasz Sekulski, który i tym razem się nie pomylił kompletując w ten sposób klasyczny hat-trick. Takiego scenariusza nie mógłby się powstydzić sam Alfred Hitchcock – z piłkarskiego piekła do nieba. Gospodarze potrzebowali dłuższej chwili aby dojść do siebie po tym co się stało. W 65 min z rzutu rożnego uderzał Yavorskyy jednak piłka trafiła tylko w boczną siatkę naszej bramki. Kolejny strzał z rzutu wolnego tym razem po strzale Wojcieszyńskiego poszybował wysoko nad bramką Tomka Wietechy. Stal starała się bronić za wszelką cenę jednak ta sztuka im się nie udała. W 79 min do wyrównania doprowadził bardzo aktywny w tym spotkaniu Yavorskyy. Do końca spotkania obie drużyny nie potrafiły stworzyć sobie klarownych sytuacji do zdobycia bramki. W 95 min sędzia zagwizdał ostatni raz w tym meczu.

Stal po tym remisie zajmuję czwarte miejsce w drugoligowej tabeli. Miejsce to gwarantuje udział w barażach o 1 ligę. Ostatni mecz tego sezonu i jak się okazuje najważniejszy Stal rozegra w niedzielę 7 czerwca, na stadionie przy ul.Hutniczej 15 o godzinie 16:00 z drużyną Błękitnych Stargard Szczeciński. Mecz w którym Stalówka może wygrać lub stracić wszystko widzowie będą mogli zobaczyć na własne oczy ZA DARMO. Dlatego już dziś zapraszamy wszystkich na to spotkanie.

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

sport

Więcej w sport

Z Lubina do Krynicy Zdrój, rowerami dla Bartusia

stw24.pl2 sierpnia 2021

Grali o Puchar Starosty

stw24.pl29 lipca 2021

Onko Tour – Rowerem po zdrowie

stw24.pl28 lipca 2021

Będzie remont sali sportowej przy CEZ w Stalowej Woli

stw24.pl23 lipca 2021

Tymczasowo przejął obowiązki MOSiRu

stw24.pl20 lipca 2021

Szybowcowe Mistrzostwa Polski 9 lipca w Turbi

stw24.pl8 lipca 2021

Oliwia podwójną Mistrzynią Polski na kortach ziemnych

stw24.pl7 lipca 2021

Paweł Cieślik drugi w Bułgarii

stw24.pl29 czerwca 2021

Pobiegli w „Stalowej TRIADZIE ARP S.A.”

stw24.pl29 czerwca 2021