W Stalowej Woli

Niewykorzystane sytuację się zemściły

Niewykorzystane sytuację się zemściły

Mecz 8 kolejki rozgrywek o mistrzostwo 2 ligi pomiędzy Stalą Stalowa Wola a Błękitnymi Stargard stał na naprawdę wysokim poziomie. Kto nie zdecydował się w sobotnie popołudnie wybrać się na stadion Mosir w Stalowej Woli ma czego żałować. Nowa Stalówka z meczu na mecz gra coraz lepiej i co cieszy kibiców coraz efektowniej. Jedyne co może niepokoić to to, że efektownie nie znaczy efektywnie.

W pierwszej połowie co po niektórzy kibice zielono-czarnych przecierali oczy nie wierząc chyba w to, co widzą. Stal całkowicie kontrolowała grę na boisku. Podopieczni trenera Wójcika grali szybki ofensywny football. Atakowali zarówno skrzydłami, jak i środkiem a najaktywniejszymi zawodnikami Stali byli już tradycyjnie Essam i Mistrzyk, a w obronie pewnie grał Kolbusz. Taka gra bardzo szybko przyniosła efekty w postaci prowadzenia gospodarzy. W 6 min w środku boiska piłkę przejął Essam, pociągnął z piłka pod pole karne, a następnie prostopadłym podaniem obsłużył Mistrzyka, który znalazł się sam na sam z bramkarzem. ,,Mistrzu” posłał piłkę pod nogami golkipera i otworzył wynik tego spotkania. Po zdobyciu pierwszej bramki Stal nie miała zamiaru zwalniać tempa i wciąż grała skutecznie wysokim pressingiem. Owocowało to łatwymi stratami piłkarzy Błękitnych dzięki czemu stalowcy przeprowadzali atak za atakiem. 2 minuty po objęciu prowadzenia Stal mogła prowadzić już 2:0 jednak w świetnej sytuacji Gębalski uderzył obok bramki. 13 minuta to kolejna sytuacja, która powinna zakończyć się bramką. Po szkolnym błędzie obrońcy Błękitnych, który minął się z piłką w dogodnej sytuacji znalazł się Essam, uderzył jednak wprost w bramkarza. W 24 minucie znów dużo szczęścia mieli goście, kiedy to po mocno bitym rzucie rożnym najwyżej wyskoczył jeden z zawodników zielono-czarnych i uderzył mocno w kierunku bramki. Jednak Wróbel końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. W 34 minucie jednak szczęście znów uśmiechnęło się do podopiecznych trenera Wójcika. Do piłki tuż przed polem karnym dopadł Gębalski, uderzył mocno tuż obok nóg bramkarza gości. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. W tym momencie mieliśmy w pełni zasłużone prowadzenie Stalówki 2:0. Nie minęło 60 sekund a ten sam zawodnik zielono-czarnych po podaniu Essama znalazł się sam na sam z bramkarzem gości. Niestety tym razem górą był Wróbel, ratując swój zespół przed utratą kolejnej bramki. 4 minuty później kolejna świetna kontra Stali. Prawym skrzydłem z piłką pognał Mistrzyk, następnie odegrał przed pole karne do niekrytego Wasiluka, ten jednak trafia nieczysto w piłkę marnując 100 % sytuację. Tuż przed przerwą znów mogła paść bramka dla gospodarzy jednak i tym razem Wróbel był górą i wybił piłkę na rzut rożny. Po pierwszych 45 minutach Stal powinna prowadzić przynajmniej 4 bramkami, niestety zawiodła skuteczność. Niestety druga połowa do złudzenia przypominała ostatnie spotkanie naszej reprezentacji (Kazachstan 2-2 Polska). Można powiedzieć, że z szatni wyszli tylko goście a zawodnicy przynajmniej myślami pozostali w szatni. Najpierw w 55 minucie goście wykonywali rzut rożny, a do piłki najwyżej wyskoczył niekryty Brzeziański i mieliśmy już tylko 2-1 dla Stali, a 10 minut później ten sam zawodnik uderzył z 16 metrów na tyle mocno, iż nawet interwencja Konckiego nie uratowała zielono-czarnych od utraty drugiej bramki. 2-2 !!! Można śmiało powiedzieć, że stalowcy do gry wrócili dopiero na 15 minut przed końcem meczu. Jednak ataki gospodarzy skutecznie powstrzymywali gracze Błękitnych oraz sędzia, który delikatnie mówiąc ,,nadużywał gwizdka”. W końcowych sekundach tego spotkania Stal zdołała mimo wszystko stworzyć sobie dwie 100 % sytuację. Niestety najpierw strzał Kacpra Piechniaka z pustej bramki wybił obrońca gości, a chwile później strzał jednego z zawodników zielono-czarnych z 6 metrów wylądował na poprzeczce. Chwilę później sędzia zakończył zawody.

Mimo pechowego remisu i straty 2 punktów trzeba pogratulować zawodnikom i trenerowi Wójcikowi. Do Stalowej Woli znów zawitał ofensywny i efektowny football, który prawdziwi kibice piłki nożnej tak kochają. Dziękujemy !!!

Stal Stalowa Wola 2-2 Błękitni Stargard
Bramki: 6. Mistrzyk, 34. Gębalski – 56. Brzeziański, 65. Brzeziański

Stal Stalowa Wola: Koncki – Mistrzyk, Kolbusz, Wasiluk, Korczyński, Gębalski(84.Piechniak), Dobkowski(72.Siudak), Stelmach(64.Argasiński), Essam(84.Adamski), Wójcik, Kozdra
Rezerwowi: Tomala, Piechniak, Argasiński, Adamski, Zawierucha, Siudak, Szewczyk

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Oddział Neonatologiczny w Stalowej Woli ma nowego szefa

stw24.pl20 kwietnia 2021

Oszustwa na spis powszechny- Nie daj się oszukać !

stw24.pl20 kwietnia 2021

“Motyle” coraz wyżej w punktacji drużynowej

stw24.pl20 kwietnia 2021

11 czerwonych serc stanie w Powiecie Stalowowolskim

stw24.pl19 kwietnia 2021

Ochronne szczepienia lisów wolno żyjących

stw24.pl19 kwietnia 2021

Budynki OSP czeka rozbudowa

stw24.pl15 kwietnia 2021

Zderzenie busa z pociągiem towarowym, zginęli dwaj mężczyźni

stw24.pl14 kwietnia 2021

Zmiana organizacji ruchu na DK19 Zdziary-Zarzecze

stw24.pl13 kwietnia 2021

Jaromir Wieprzęć nie jest już trenem Stali !

stw24.pl12 kwietnia 2021