sport

To trzeba było wygrać…..

To trzeba było wygrać…..

W ostatnich dniach w zespole ze Stalowej Woli doszło do znaczących zmian. Z posadą pierwszego trenera pożegnał się Janusz Białek, jego miejsce przynajmniej na razie zajął dotychczasowy asystent trenera, Krzysztof Łętocha. Taka ,,zmiana ” mogła niepokoić tylko z jednego powodu, chodzi o ciągłość myśli trenerskiej sztabu trenerskiego, która całkowicie się nie sprawdziła w naszym zespole.

Obawy jednak na całe szczęście były nieuzasadnione. Jeszcze przed meczem widać było po naszych zawodnikach sporo luzu, którego brakowało do tej pory. Na rozgrzewce zielono-czarni żartowali i byli w naprawdę dobrych humorach, nie było po nich zupełnie widać ,,wagi” spotkania, które zaraz mają rozegrać. W wypadku potknięcia w tym meczu zespół ze Stalowej Woli, mógł na dobre zadomowić się w strefie spadkowej.

Przeciwnik Stali, zespół Gwardii Koszalin przyjechał do Rzeszowa z imponującą serią 7 spotkań bez porażki. Jednak każda seria musi się kiedyś skończyć. Postarali się o to zielono-czarni, którzy już w 8 minucie objęli prowadzenie, kiedy to błędy obrońców wykorzystał środkowy obrońca hutników, Sebastian Zalepa i wpakował piłkę do siatki. Po piłkarzach z Koszalina było wyraźnie widać, iż szybko stracona bramka, dość mocno ich podłamała. Podopieczni trenera Łętochy nie chcieli czekać, aż goście otrząsną się po stracie pierwszej bramki i zadali kolejny cios. W 21 minucie było już 2:0.

Piękną solową akcję przeprowadził Stąporski, który przejął piłkę na środku boiska, następnie minął kilku obrońców, by wkońcu znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Nasz pomocnik nie miał najmniejszych problemów, by z najbliższej odległości wpakować piłkę do siatki. Dwubramkowe prowadzenie nie wystarczało naszym zawodnikom, którzy nadal parli do przodu, co rusz zbliżając się do pola karnego gości, jednak swoich sytuacji nie wykorzystali ani Dziubiński, ani Łętocha, ani Gębalski. Goście w pierwszych 45 minutach byli tak naprawdę w stanie zaatakować tylko raz, kiedy to w 36 minucie, jeden z zawodników Gwardii zdecydował się na strzał z dystansu. Jednak Brylewski wykazał się sporymi umiejętnościami, przenosząc piłkę nad poprzeczkę bramki. Pierwsza część gry zakończyła się w pełni zasłużonym prowadzeniem zielono-czarnych.

Po przerwie znów do ataku pierwsi ruszyli hutnicy, a zaledwie 5 minut po wznowieniu gry, bliski podwyższenia wyniku był Łętocha, który jednak został dość brutalnie zatrzymany przez bramkarza gości. Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia. W 64 minucie zielono-czarni wykonywali rzut rożny, po którym jeden z obrońców zagrał piłkę ręką, jednak arbiter tego spotkania znów nie dopatrzył się przewinienia.

Gra w tej części gry była prowadzona w naprawdę mocnym tempie, jednak czystych sytuacji do zdobycia bramek było jak na lekarstwo. W 75 minucie zapachniało trzecią bramką dla zielono-czarnych. Niestety po świetnym uderzeniu głową Dziubińskiego, w sobie tylko znany sposób piłkę zmierzającą wprost do bramki, wybił bramkarz gości. Trzy minuty później goście mieli najlepszą okazję do zdobycia bramki w tej części meczu, jednak zawodnicy Gwardii nie potrafili umieścić piłki w siatce z najbliższej odległości. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.

Trzeba przyznać, że był to jeden z lepszych spotkań w wykonaniu naszych piłkarzy. Zastanawia tylko, co tak szybko zadziałało na zawodników ze Stalowej Woli, że zobaczyliśmy całkowicie inny zespół, niż choćby tydzień temu.

5 listopada 2017, 13:00 – Rzeszów (Stadion Miejski)
Stal Stalowa Wola 2-0 Gwardia Koszalin
Sebastian Zalepa 8, Mateusz Stąporski 21

Stal: 12. Mikołaj Brylewski – 2. Adam Waszkiewicz, 19. Szymon Jarosz, 3. Sebastian Zalepa, 16. Bartosz Sobotka – 23. Adrian Dziubiński, 6. Bartłomiej Wasiluk (90, 13. Przemysław Stelmach), 8. Bruno Żołądź (81, 18. Mateusz Bukowiec), 5. Sebastian Łętocha (74, 14. Kamil Jonkisz), 11. Mateusz Stąporski (89, 15. Mateusz Wójcik) – 9. Adrian Gębalski.

żółte kartki: Majtyka, Maciąg, Gregorek.
czerwona kartka: Rafał Majtyka (90. minuta, Gwardia, za drugą żółtą).

sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

sport

Więcej w sport

Patryk Stosz kolejne dwa lata w Voster ATS Team

stw24.pl29 października 2021

Stanisław Łańcucki – pasjonat biegania

stw24.pl19 października 2021

Voster ATS Team na Circuit des Ardennes

stw24.pl7 października 2021

Lekcja WF-u z Mistrzem Olimpijskim Dawidem Tomalą

stw24.pl6 października 2021

IV Leśny Charytatywny Festiwal Sportu z udziałem Mistrza Olimpijskiego

stw24.pl5 października 2021

Voster ATS Team na CRO Race

stw24.pl27 września 2021

Ostatnie pożegnanie Janusza Pikulskiego

stw24.pl23 września 2021

Kowal zawinił , cygana powiesili. Wywiad z byłym trenerem Stali Stalowa Wola.

stw24.pl20 września 2021

Siatkarki VEGI MOSIR wygrały Ogólnopolski Turniej w Kraśniku

stw24.pl20 września 2021