Fotorelacje

Podział punktów przy Hutniczej

Podział punktów przy Hutniczej

Tylko tydzień kibice piłkarscy musieli czekać, na kolejne spotkanie w Stalowej Woli. Tym razem do hutniczego grodu przyjechał mocny przeciwnik, mianowicie Częstochowski Raków. Na tym spotkaniu mimo doskwierającego zimna pojawiło się ok 700 widzów, w tym ok 100 osobowa delegacja kibiców Rakowa.

Początek spotkania to przewaga gości, którzy wyglądali na bardziej zmotywowanych i już w 3 min. byli bliscy wyjścia na prowadzenie kiedy to silnie na bramkę Wietechy, uderzał Malinowski ale piłka trafiła tylko w słupek i wyszła w pole. Na równie groźną odpowiedz Stalowców musieliśmy czekać do 19 min. Na prawe sprzydło, dobre podanie otrzymał Oziębała, który wpadł w pole karne i uderzył ile sił w nogach. Piłka leciała dokładnie w lewe okienko bramki gości, jednak świetnie w tej sytuacji interweniował Kos, przenosząc piłkę nad poprzeczkę. W 32 min. goście dopięli swego i zdobyli jako pierwsi bramkę. Opieszałość obrońców wykorzystał Figiel, który pięknym strzałem z ok 30 metrów, pokonał Wietechę. W tym momencie obudzili się podopieczni Jaromira Wieprzęcia, chcąc doprowadzić jak najszybciej do wyrównania. Ta sztuka prawo udała się w już w 36 min. kiedy to głową uderzał nasz rosły napastnik Tomasz Płonka. Piłkę po jego strzale wypuścił Kos, jednak sędzia liniowy dopatrzył się faulu naszego zawodnika, przy próbie dobitki. Chwilę później na rajd prawą stroną zdecydował się Radosław Mikołajczak, który został sfaulowany w polu karnym, a sędzia główny po konsultacji z liniowym wskazał na ,,wapno’’. Do piłki podszedł Damian Łanucha, który po raz kolejny pewnie wykonał rzut karny i było już 1:1. Po tej bramce tempo moczu wyraźnie spadło i już do końca pierwszej części meczy wynik się nie zmienił. Druga część gry była już mniej przyjemna dla oka. Mimo iż tempo gry było nieco wyższe, to jednak była to gra bardzo szarpana i niedokładna, w wykonaniu oby drużyn. Sytuacji do zdobycia bramki zarówno z jednej, jak i z drugiej strony było jak na lekarstwo. W 60 min. goście mięli dogodną sytuację do objęcia prowadzania. W sytuacji sam na sam z Tomkiem Wietechą, znalazł się Warchoł, jednak obronną ręką z tej sytuacji wyszedł nasz doświadczony golkiper, a dobitka Figiela powędrowała już obok bramki. W tej części gry optyczną przewagę posiadał nasz zespół, jednak defensywa Rakowa skutecznie utrudniała życie naszym ofensywnym zawodnikom, którzy nie potrafili stworzyć sobie klarownych sytuacji do zdobycia bramki. W ostatnich minutach mimo to Stalowcy mogli pokusić się o zwycięstwo, jednak groźny strzał z dystansu Damana Łanuchy, przeleciał tuż obok bramki gości. Chwilę po tym sędzia po raz ostatni zagwizdał w tym spotkaniu.

Stal po raz kolejny nie dała się pokonać na własnym boisku i dzięki zdobytemu punktowi utrzymała siódmą pozycję w ligowej tabeli. Kolejne spotkanie nasi zawodnicy rozegrają w 17-go października w Stargardzie Szczecińskim z Błękitnymi.

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fotorelacje

Więcej w Fotorelacje

Rodzinny piknik ,,Wakacje – czas start !”

stw24.pl30 czerwca 2021

Postępy prac na budowie S19 – Fotorelacja

stw24.pl4 grudnia 2020

Fotorelacja z placów budowy S19

stw24.pl30 lipca 2020

“Mam już dość tego trującego konfliktu, który zaczyna dzielić nawet rodziny”

stw24.pl25 czerwca 2020

Fotorelacja z budowy obwodnicy Stalowej Woli i Niska (DK77)

stw24.pl14 maja 2020

Dogaszanie pożaru w Obojni zakończone

stw24.pl23 kwietnia 2020

“Odkażanie” koronawirusa po polsku – w izolacji coraz częściej sięgamy po alkohol

stw24.pl26 marca 2020

Twoje auto nie musi czekać w kwarantannie – dzięki usłudze door to door

stw24.pl24 marca 2020

Koronowirus-kolejna ofiara śmiertelna na Podkarpaciu

stw24.pl20 marca 2020