sport

Pośmiewisko w Puławach. Porażka 4:1

Pośmiewisko w Puławach. Porażka 4:1

W sobotnie popołudnie, zawodnicy Stali Stalowa Wola rozgrywali spotkanie wyjazdowe w Puławach, z tamtejszą Wisłą. Gospodarze są jednym z faworytów do awansu do pierwszej ligi, a obecnie zajmują 3 miejsce w tabeli. Nasz zespół po bardzo słabym meczu w Tarnobrzegu (0:1 porażka), oraz nieco lepszym spotkaniu ze Stalą Mielec (1:1), zajmował przed tym spotkaniem 8 pozycję w tabeli. Niestety różnica w poziomie gry obu drużyn, na boisku była chyba jeszcze bardziej widoczna, niż różnica w zajmowanych miejscach w tabeli.

Początek meczu wyglądał całkiem nieźle w wykonaniu zielono-czarnych. Utrzymywali się bez większych problemów przy piłce i śmiało poczynali sobie na połowie gospodarzy. Mało tego w 15 minucie, po śmiałej akcji lewą stroną, w pole karne wpadł jeden z naszych zawodników, który po chwili został podcięty przez obrońcę Wisły, a sędzia bez zawahania wskazał 11-kę. Do karnego podszedł etatowy ich wykonawca czyli Damian Łanucha (Stal). Sensacyjny początek spotkania w Puławach – Stalówka prowadziła 1:0 !!!

Niestety na tym się kończą dobre wiadomości, dotyczące gry naszego zespołu w tym spotkaniu. Gospodarze potrzebowali zaledwie 5 minut, by doprowadzić do remisu. Bramkę na 1:1, po zamieszaniu pod bramką Wietechy (Stal), zdobył Karol Kalita (Wisła), który mocnym strzałem w górny róg bramki, nie dał szans naszemu bramkarzowi. 180 sekund później ten sam zawodnik wyprowadził Wisłę na prowadzenie. Tym razem uderzył tak szczęśliwie, że piłka która leciała prosto w ręce Tomka Wietechy (Stal), odbiła się jeszcze od nóg obrońców i zmieniła tor lotu, wpadając do bramki, obok interweniującego ,,Balona’’. Podopieczni Andrzeja Kasiaka nie byli w stanie się otrząsnąć po szybko straconych dwóch bramkach, natomiast gospodarze nie zwalniali tępa. W 31 minucie Wisła prowadziła już 3:1, kiedy to świetnym podaniem został obsłużony Przemysław Kanarek, który znalazł się sam na sam z naszym bramkarzem, i technicznym strzałem przeniósł piłkę nad Wietechą….. piłka znów w bramce Stali.

W 39 minucie, na noszach boisko musiał niestety opuścić Paweł Giel (Stal), który odniósł kontuzję po ostrym wejściu wślizgiem jednego z zawodników Wisły, a w jego miejsce pojawił się Tomasz Płonka. W pierwszej połowie bramek już nie oglądaliśmy. Za to druga połowa znów zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 48 minucie Konrad Szczotka (Wisła) sprytnie zagrał do Konrada Nowaka (Wisła), a ten bez zastanowienia oddaje strzał, którym pokonuje Tomka Wietechę (Stal). Do końca spotkania wynik się nie zmienił tak jak i gra naszego zespołu. Najbliższy mecz i okazję do rehabilitacji nasi piłkarze będą mieli już w najbliższy czwartek, kiedy to na własnym boisku zielono-czarni podejmować będą Olimpię Zambrów. Spotkanie to rozpocznie się o godzinie 15:00. Liczymy na przebudzenie się ze snu zimowego Stalowców i pierwsze zwycięstwo na wiosnę.

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w sport

Oliwia Sybicka na konsultacjach w Puszczykowie

stw24.pl30 marca 2021

Drugie miejsce MKT w konkursie na Klub Roku SiA

stw24.pl25 marca 2021

Trzy kolejki i po awansie.

stw24.pl20 marca 2021

Pierwszaki z gminy Pysznica pływają na medal

stw24.pl17 marca 2021

SP MOTYL z medalami na “Mistrzostwach Okręgu Podkarpackiego Dzieci”

stw24.pl16 marca 2021

Oliwia na Tennis Europe, jako jedyna polka w finale

stw24.pl10 marca 2021

Obiecanki cacanki Prezydenta

stw24.pl6 marca 2021

Dwa zwycięstwa młodziczek VEGI MOSiR w Przemyślu

stw24.pl2 marca 2021

Voster ATS Team rozpoczyna ściganie w Chorwacji

stw24.pl2 marca 2021