W Stalowej Woli

Powstanie duża produkcja o naszych lokalnych bohaterach?

Powstanie duża produkcja o naszych lokalnych bohaterach?

Dorota Kośmicka, producentka filmowa pochodząca ze Stalowej Woli myśli o tym, by w swoich produkcjach pokazać lokalną historię i bohaterów z tego regionu. Choć o tym za dużo nie chce mówić, to nieco już zdradziła swoje plany.

Dorota Kośmicka gościła w ubiegły weekend w Muzeum Regionalny w Stalowej Woli, kiedy to odbyła się uroczystość wręczenia jej tytułu Ambasadora Stalowej Woli. Przy tej okazji zdradziła też  swoje plany zawodowe, które mocno są związane z Rozwadowem,  do którego z sentymentem wraca. W rozmowie z Maciejem Zakościelnym, aktorem również pochodzącym ze Stalowej Woli, mówiła, że chce przenieść na ekran historię dwóch lekarzy Stanisława Matulewicza i Eugeniusza Łazowskiego, którzy wykorzystując niegroźną dla człowieka bakterię upozorowali epidemię tyfusu. Dzięki temu podczas II wojny światowej uratowali ponad 8 tys. osób.

– To jest niesamowity temat. To wszystko działo się w Rozwadowie.  Wolę o tym teraz nie mówić, to jest moje marzenie. To niesamowite ile na tym terenie się działo.  Obecnie moi wspólnicy Grzegorz Gołojuch i Jarego Gołojuch prowadzą w tej chwili taką dosyć mocną dokumentację  tego tematu. Na pewno wrócimy tu z tym kiedyś – mówiła producentka.

Jak zaznaczał Maciej Zakościelny, prowadzący rozmowę, na naszym terenie jest wiele ciekawych osób, które czynnie tu działały podczas II wojny światowej i z tego można by zrobić jakiś ciekawy projekt. Do rozmowy z Dorotą Kośmicką,  został zaproszony także Marek Wróblewski prezes Fundacji Kedyw.

– Na pana Marka, na jego wiedzę, środowisko, które reprezentuje bardzo liczę. Liczę też na władze Stalowej Woli, wielokrotnie rozmawialiśmy z panem prezydentem Lucjuszem Nadbereżnym,  o tym,że jest tutaj ogromny potencjał historyczny. My musimy to pokazać, musimy pokazać  kim byli nasi dziadkowie, to , co do tej pory nie było  pokazywane, aby ta pamięć nie zaginęła. A powoli wykruszają się osoby, które to pamiętają, które są skarbnicą wiedzy – mówiła producentka.  Zaznaczała, że pewne rzeczy już stara się dokumentować, ale na wszystko potrzebne są środki.

– Widzimy, że telewizja publiczna, nawet stacje komercyjne coraz chętniej zwracają się ku tematom bardziej wartościowym. Nie tylko do popu plastikowego,  który oczywiście uprawiany jest z racji tego, że komercja rządzi się reklamą, a reklama sprzedaje chętniej seriale plastikowe niż seriale i filmy historyczne.  Co nie zmienia faktu, że mieliśmy polskiego Jamesa Bonda, i on pewno był gdzieś tu. To  byli niesamowicie ludzie, których pamięć trzeba uczcić i ją kultywować – mówiła.

Joanna Piechuta   

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Ostatnie pożegnanie Janusza Pikulskiego

stw24.pl23 września 2021

Noc spisowa w Urzędzie Miasta

stw24.pl23 września 2021

Do Stalowej Woli zawitała mobilna wystawa na 60-lecie KGHM Polska Miedź S.A.

stw24.pl21 września 2021

Kowal zawinił , cygana powiesili. Wywiad z byłym trenerem Stali Stalowa Wola.

stw24.pl20 września 2021

Powiat Stalowowolski wśród najlepszych w kraju!

stw24.pl20 września 2021

Dzień Otwarty w Klubie “Wesoła Gromadka”

stw24.pl20 września 2021

Coraz więcej porodów rodzinnych w stalowowolskim szpitalu

stw24.pl20 września 2021

Z zielonego patio korzystają najmłodsi i dorośli

stw24.pl17 września 2021

Miasto ogłosiło przetarg na przebudowę przejść dla pieszych

stw24.pl17 września 2021