W Stalowej Woli

Prezydent odpiera zarzuty prezydenta

Prezydent odpiera zarzuty prezydenta

Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli odpiera zarzuty, które przedstawił mu Andrzej Szlęzak, były włodarz miasta. Nadbereżny odniósł się do kilku spraw, które poruszał Szlęzak podczas ostatnich dwóch konferencji.

Przypomnijmy, konferencje te odbyły się w ramach prezentowania kandydata na radnego – Bartłomieja Bednarczyka, który startuje w wyborach uzupełniających do Rady Miasta, w a popiera go Andrzej Szlęzak.

– Wszystkie zarzuty, które były wypowiedziane na ostatniej konferencji były nieprawdziwe. Jeśli chodzi o koszty instalacji lodowiska, to były prezydent pomylił się o 270 tys. zł. Również, jeśli chodzi o koszty utrzymania. Miesięczny koszt energii elektrycznej to nie kilkadziesiąt tysięcy złotych, jest to nieprawda. Instalacja ta nie jest aż tak kosztochłonna. Próbuje się kreować wśród mieszkańców taką opinię, że gospodarujemy w sposób nieodpowiedzialny i nieracjonalny. W tym czasie kampanii wyborczej spodziewam się, że nadal będzie uprawiana niedobra praktyka złej polityki kosztem miasta i naszych jednostek, tak jak było np. z MOSiR-em, MZK, ZMKS-em – mówił Nadbereżny.

Odniósł się do zarzutu dotyczącego sponsorowania przez Miejski Zakład Budynków miejskich Mikołajek. Wyjaśnił, że 4 tys. zł, to była kwota, która została przekazana w formie wsparcia dla Miejskiego Domu Kultury, zamiast zakupu kalendarzy dla pracowników i klientów MZB. – Pan prezes postanowił wesprzeć działania kulturalne i w ten sposób, dla swoich pracowników i klientów stworzyć ciekawą ofertę kulturalną – tłumaczył prezydent. Odniósł się także do działań jakie były podejmowane podczas poprzedniej kadencji, a mianowicie wsparcia jakie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej udzielało dla organizacji Dni Stalowej Woli czy na rzecz innych imprez kulturalnych. – To było doliczane do taryfy mieszkańców, a więc każdy otrzymując rachunek za ogrzewanie, za ciepłą wodę, płacił za organizację imprez miejskich w Stalowej Woli. Obecnie jest to całkowicie inna sytuacja, bo w tej chwili żadna spółka miejska nie ma do taryfy wpisanej kosztów promocji. Jest to dokonywane z zysków lub z innych funduszy, które mają w swoich budżetach te spółki. Nie odbywa się to kosztem mieszkańców. Te wszystkie działania, które są podejmowane przez nas są bardzo jawne i otwarte – mówi kategorycznie prezydent.

Prezydent skomentował też zarzuty dot. sytuacji w Zakładzie Miejskiej Komunikacji Samochodowej, który został początkiem grudnia przejęty przez Miejski Zakład Komunalny.

Jeśli ktoś mówi, że został zmarnowany system w ZMKS-ie za 250 tys zł, to również mija się okrutnie z prawdą. Cały system dotyczący obsługi przewozów kosztował 120 tys. zł i był zakupiony w ramach programu unijnego. On cały czas działa, nie został nigdy wyłączony, zniszczony jest aktywny i prowadzi rejestr wszystkich tras autobusów. Jedyny podstawowy grzech jest po stronie, byłego prezydenta i byłego dyrektora ZMKS-u. To dlatego, że od marca 2012 roku ten program nie był aktualizowany. Dopiero w tej chwili MZK będzie ponosić duże koszty, aby aktualizować całe oprogramowanie. To są grzechy zaniedbania, które były popełnione przez poprzednią ekipę – stwierdza. Wyjaśnił też kwestię finansów i starty wygenerowanej przez miejskiego przewoźnika.

– Pan prezydent mówi, że została wygenerowana strata w wysokości 1,3 mln zł. To jest kłamstwo. Kiedy on obejmował stanowisko bilans tego zakładu wynosił 60 tys. zł na plusie, a kiedy kończył swoją kadencję, to było ponad 1,2 mln zł zadłużenia, które cyklicznie narastało w przeciągu ostatnich lat. Nikt nie był w stanie tego rozwiązać. Ja w tej chwili płacę za nie swoje zobowiązania, tylko za brak reakcji na zobowiązania – zaznaczał prezydent.

Odniósł się także do 11 proc. podwyżki w PEC-u, o której mówił Andrzej Szlęzak. – To jest również kłamstwo, ponieważ podwyżka o 11 proc. na jednej z taryf miała miejsce w 2013 roku. W tej chwili podwyżka po stronie PEC-u wynosi 1,36 proc., a dla odbiorcy to finalnie 2,5 proc. Jest to najniższa podwyżka ostatnich lat, bo średnio wynosiła 6-7 proc. corocznie. Wynikało to z tego, że PEC nie negocjował taryfy z elektrownią. My podnieśliśmy o 2,5 procent – tłumaczył Lucjusz Nadbereżny.

Joanna Piechuta

2 komentarze

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w W Stalowej Woli

Zmiana organizacji ruchu na DK19 Zdziary-Zarzecze

stw24.pl13 kwietnia 2021

Jaromir Wieprzęć nie jest już trenem Stali !

stw24.pl12 kwietnia 2021

Pierwsi strażacy z powiatu stalowowolskiego zaszczepieni

stw24.pl12 kwietnia 2021

Policjanci zlikwidowali plantację marihuany

stw24.pl12 kwietnia 2021

Ogłoszenie Prezydenta Miasta Stalowej Woli

stw24.pl12 kwietnia 2021

Rozwadowski Trag Staroci

stw24.pl12 kwietnia 2021

Konkurs „Tytus w Stalowej Woli”

stw24.pl8 kwietnia 2021

Wizyta w urzędzie skarbowym tylko po wcześniejszej rezerwacji

stw24.pl30 marca 2021

Dworzec PKP w Rozwadowie odzyska dawny blask

stw24.pl30 marca 2021