Bez kategorii

Przedsiębiorca ze Stalowej Woli bez telefonu komórkowego – Zbigniew Koczwara

Przedsiębiorca ze Stalowej Woli bez telefonu komórkowego – Zbigniew Koczwara

15 lipca to Dzień bez Telefonu Komórkowego. Wiele osób nie wyobraża sobie dnia, a nawet godziny bez tego gadżetu. Telefony mają praktycznie wszyscy dzieci, dorośli i osoby starsze. Zasadniczym pytaniem jakie może sobie zadać każdy z nas, jest to, czy jesteśmy w stanie rozstać się z komórką? Dla wielu może być to traumatyczne przeżycie. Jednakże są i tacy, dla których życie bez komórki jest komfortem.
Przykładem takiego człowieka jest Zbigniew Koczwara, biznesmen ze Stalowej Woli. Przekonuje, że bez tego przedmiotu można spokojnie prowadzić dużą firmę.

koczwara2

Czy kiedykolwiek miał Pan telefon komórkowy?

W życiu nie trzymałem tego telefonu w ręce, co ciekawe w ogóle przez niego nie rozmawiałem i nie zamierzam tego robić. Jest to jest to naprawdę zbędny gadżet i ludzie sami nie chcą sobie tego uświadomić. Kiedy weszły komórki to był szpan, każdy chciał ją mieć, z czasem przyzwyczaili się, mają nawet po kilka komórek, a w niektórych domach nawet po 5 – 6. Jeszcze raz powtarzam, to jest zbędny przedmiot.

I rzeczywiście nie jest Panu potrzebny, pomimo tego, że prowadzi Pan firmę?
Ale to nie ma najmniejszego znaczenia. Ja mam o wiele spokojniejszą głowę bez komórki. Jeśli chcę gdzieś zadzwonić, to korzystam tylko z telefonu stacjonarnego. Natomiast jeśli do mnie chce się ktoś dodzwonić, ma naprawdę sprawę, to też telefonuje na na numer stacjonarny. 80 proc. rozmów przez telefony komórkowe to jest o głupotach, o niczym. Tylko 20 proc. to rozmowy rodzinne, biznesowe.

Rodzina nie nakłaniała Pan do tego, żeby jednak Pan zdecydował się na komórkę. Przecież dla nich byłoby ułatwienie
Nikt mnie do tego nigdy nie namawiał, nie było takich rozmów.

A np. żona przypomniała sobie, żeby coś jeszcze Pan kupił w sklepie?

Przecież do sklepu można pojechać jeszcze raz, załatwić to jutro. Można przecież kogoś o to poprosić. To żaden problem. Mam radę, proszę na tydzień odłożyć komórkę. Czy się świat zawali? Nie, człowiek będzie szczęśliwszy, zdrowszy. Choć na pewno na początku będzie się ciężko przyzwyczaić do braku tego telefonu. Jednakże po tygodniu, dwóch spokojnie będzie można się bez niego obejść.

Czyli tym sposobem, dba Pan o swoje zdrowie?

Oczywiście i namawiam do tego innych.

I swoje pasje też ma Pan raczej spokojne – konie, las ?

Obecnie mam małą stadninę – 13 koni, sprowadzałem rzadkie rasy. Angielskie szajry – największe konie na świecie, konie fryzyjskie – holenderskie, mam też kucyki oraz małopolskie. Oczywiście codziennie do nich zaglądam.

A także fantastyczne jasełka, w leśnej scenerii, które mieszkańcy mogli oglądać w ubiegłym roku. Podobno ma Pan też pomysł na szopkę noworoczną, z udziałem lokalnych polityków.

Oczywiście jasełka będą i w tym roku, będę je kontynuował. Już są planowane próby. A jeśli chodzi o szopkę, to będę chciał zaangażować ludzi, którzy mają wielkie poczucie humoru, dystans do siebie. Bo poczucie humoru jest najważniejsze, bo ktoś może być sztywniakiem na co dzień, a w takich scenkach kabaretowych odgrywać świetne role. Człowiek, który pozwoli się pośmiać z siebie, ale nie naśmiewać, bo to jest różnica.

Prowadząc tak duży biznes, jak się pan relaksuje?

Ja się całe życie relaksuje, nie ma lepszego relaksu niż przy pracy. Człowiek jak siedzi i nic nie robi, to nie wie, co to znaczy relaks, odpoczynek. Siedzieć albo leżeć to jest męczarnia. Ja całe życie pracuję. Wstaję o godz. 6 czy godz. 7, a czasem nawet i wcześniej, kładę się się o 24. I cały dzień jestem w ruchu, i to jest odpoczynek.

Jest Pan znany ze swojej filantropii, wspiera Pan kulturę. Chociażby ostatnio w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli został zorganizowany koncert ku czi Jana Pawła II?

Komu mogę to pomagam, wspieram kulturę, małe dzieci, starsze osoby. Pomysłów na różnego rodzaju pomoc mam dużo, część realizuję. Cieszę się, że na tym ostatnim koncercie było tak wiele osób. Byli ludzie wierzący i niewierzący oraz obojętni. Chciałem zintegrować firmy, żeby przyszli pracownicy, ich rodziny. W ten sposób została oddana cześć wielkiemu Polakowi. Może będziemy to jeszcze kontynuować.

Na koniec jeszcze zapytamy: Jakie ma pan marzenia?

Ja marzenia spełniam codziennie. W przyszłość nie ma co wybiegać, bo po co? Cieszyć się tym co jest. Zdrowie jest najważniejsze. Jestem szczęśliwym człowiekiem, nigdy nie narzekałem, bo nic to nie daje. Ja robię wszystko naturalnie, rodzina mi w tym pomaga, dzieci, wnuki.

5 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bez kategorii

Więcej w Bez kategorii

Krótki przewodnik po rozmiarach męskiej odzieży

stw24.pl1 lipca 2021

Policja na rowerach i quadach będzie patrolować stalowowolskie ulice

stw24.pl23 czerwca 2021

Maciej Paterski mistrzem Polski w kolarstwie szosowym

stw24.pl21 czerwca 2021

Piknik charytatywny z okazji Dnia Dziecka

stw24.pl27 maja 2021

Drugi milion na leczenie Bartusia z Sandomierza.Proste sposoby aby przyśpieszyć zbiórkę

stw24.pl20 maja 2021

„Portret mojego logopedy” – konkurs w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Stalowej Woli

stw24.pl6 maja 2021

Pełna Dobroci Majówka w Sandomierzu

stw24.pl4 maja 2021

Konkurs „Tytus w Stalowej Woli”

stw24.pl8 kwietnia 2021

Profilaktyka ze stalowowolską Policją

stw24.pl15 lutego 2021