W Stalowej Woli

Rada potrzebuje konstruktywnej opozycji

Rada potrzebuje konstruktywnej opozycji

Jak już pisaliśmy, Bartłomiej Bednarczyk jest kolejnym kandydatem do Rady Miasta w Stalowej Woli w wyborach uzupełniających z okręgu nr 21. Oficjalnie zaprezentował go Andrzej Szlęzak, podczas konferencji prasowej.

Były prezydent Stalowej Woli, reprezentujący Polskie Stronnictwo Ludowe, udzielił mu oficjalnego poparcia. Poparły go również dwa środowiska polityczne, ugrupowanie KORWiN reprezentowane przez Mariusza Witka i KUKiZ`15 przez Jarosława Donchora.

– Mamy taką sytuację polityczną z woli wyborców, i tego nie należy podważać, że istnieje prawie monopol polityczny PiS-u. Obserwujemy, naszym zdaniem, pewne niekorzystne zjawiska, które dzieją się w mieście. Po roku rządów PiS-u, możemy już o tym mówić. Uważamy, że w Radzie Miasta, radni, którzy weszli z mojego komitetu, nie pełnią roli, a powinni, konstruktywnej opozycji, która w sposób jednoznaczny i stanowczy wytyka błędy, niekonsekwencje, wyłapuje mówienie nieprawdy. Nie ulega wątpliwości, że te głosy krytyczne i słabe w radzie wymagają wzmocnienie. Dlatego stwierdziliśmy, że nas powinien reprezentować młody człowiek, ktoś kto chce związać swoje losy w przyszłości ze Stalową Wolą, ktoś kto ma otwarty umysł, świeże pomysły, i nie będzie bał się być tym opozycyjnym radnym, który mówi o tym, co dzieje się złego – mówił Andrzej Szlęzak.

Zaznacza, że jest to pierwsze z cyklu kilku spotkań, które zaplanował sztab promujący kandydata do rady.

Bartłomiej Bednarczyk jest inżynierem, absolwentem wydziału lotnictwa i kosmonautyki na Politechnice Rzeszowskiej. Obecnie kontynuuje naukę na studiach magisterskich. – Miesiąc temu zaproponowano mi start do Rady Miasta. Zgodziłem się, ponieważ życie daje nam szanse i niektóre szanse warto wykorzystać. Uważam, że młodzi ludzie albo zaczną działać i wezmą odpowiedzialność na swoje barki, albo większość z nas będzie zmuszona wyemigrować. A ja po prostu tego nie chcę. Podczas ostatnich wyborów samorządowych również ubiegałem się o mandat radnego i dzięki temu uzyskałem naprawdę bardzo cenne doświadczenie, które może mi pomóc w tych wyborach. Chciałbym żyć i mieszkać w Stalowej Woli – deklaruje kandydat na radnego.

Podczas spotkania były prezydent, jak też i Bednarczyk odnieśli się do sytuacji panującej w mieście.

– W Stalowej Woli dwa tygodnie temu podniesiono znacząco podatki. Proszę sobie wyobrazić jak wzrośnie cena energii, albo taryfa jeżeli elektrowni podniesiono podatki o 36 procent. Oczywiście za tę podwyżkę nie zapłaci inwestor, tylko przerzuci to na tych najsłabszych, czyli na samym końcu zapłacą za to klienci, czyli my, mieszkańcy Stalowej Woli. Miały być ulgi podatkowe od 2015 roku, a mamy podwyżkę od 2016 roku. Miała być walka o nowych inwestorów, nie ma ani jednego nowego inwestora. Przez tę podwyżkę podatków niektórzy inwestorzy zaczną stąd uciekać, już mamy przesłanki np. o Chińczykach którzy mogą stąd uciekać. Niektóre firmy w ogóle nie powstaną, niektóre zbankrutują – wylicza Bartłomiej Bednarczyk.

Czy nowy kandydat, jeśli zostanie wybrany, wejdzie w koalicję z innymi, opozycyjnymi radnymi ? – Trudno nam powiedzieć, jak to się ułoży. Z przykrością muszę powiedzieć, że radni, którzy weszli z mojego komitetu nie robią nic, żeby przekazać opinii publicznej to, co się dzieje nieprawidłowego. Potrzeba kogoś, kto będzie pokazywał w tym monopolu władzy, że w Stalowej Woli po tym roku nie dzieje się najlepiej. Jest brak pomysłów i dalekosiężnego spojrzenia, rozwoju. Dlatego, jest potrzebny ktoś, kto konstruktywne rozwiązania będzie podsuwał, kto pokaże opinii publicznej w Stalowej Woli, że można inaczej – mówi Andrzej Szlęzak.

Czy nowy kandydat, popierany przez trzy ugrupowania PSL, KUKiZ `15 i KORWiN będzie miał szanse na wejście do rady pokażą wybory. Jednakże jak zaznacza Szlęzak, będzie go mocno wspierał. Na pewno większe szanse miałby, gdyby poparły go i inne ugrupowania, które by wystawiły jednego, mocnego kandydata. Była propozycje by te trzy środowiska polityczne połączyły się jeszcze z Platformą Obywatelską. Takie rozmowy były prowadzone.

– Jest nam przykro, że Platforma Obywatelska nie zechciała pójść razem z nami. Zdecydowała się wystawić swojego kandydata. Gdyby PO poszło z nami zwiększyłoby to szanse na zwycięstwo. Natomiast PO uznało, że musi się pokazać, że Dariusz Przytuła jest kandydatem, który rokuje i ma szanse. My jesteśmy innego zdania. Układ sił politycznych w Stalowej Woli jest taki, że jeśli wszystkie ugrupowania idą razem to PiS jest słabszy, a jeśli te ugrupowania się dzielą to wygrywa PiS. Odebraliśmy nauczkę, szkoda, że PO nie wyciągnęło wniosków – stwierdza Szlęzak.

Joanna Piechuta

na zdj. Bartłomiej Bednarczyk drugi z prawej

14 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Policjanci zlikwidowali plantację marihuany

stw24.pl12 kwietnia 2021

Ogłoszenie Prezydenta Miasta Stalowej Woli

stw24.pl12 kwietnia 2021

Rozwadowski Trag Staroci

stw24.pl12 kwietnia 2021

Konkurs „Tytus w Stalowej Woli”

stw24.pl8 kwietnia 2021

Wizyta w urzędzie skarbowym tylko po wcześniejszej rezerwacji

stw24.pl30 marca 2021

Dworzec PKP w Rozwadowie odzyska dawny blask

stw24.pl30 marca 2021

Diecezja podaje zalecenia na Wielki Tydzień

stw24.pl26 marca 2021

Uwaga! W weekend przestawiamy zegarki

stw24.pl26 marca 2021

Dzień Bezpiecznego Internetu w CEZ

stw24.pl26 marca 2021