W Stalowej Woli

Rodzeństwo bez rywalizacji. To jest możliwe

Rodzeństwo bez rywalizacji. To jest możliwe

Kłótnia między rodzeństwem, zazdrość, że siostra jest lepsza od brata, te z pozoru drobne, codzienne sytuacje w rodzinie mogą doprowadzać do większych problemów i wielu nieporozumień. Okazuje się, że takim sytuacjom można w prosty sposób zaradzić. A rozwiązanie można znaleźć w Szkole dla Rodziców, której kolejna edycja trwa w Stalowej Woli. Mamy, które do niej chodzą są zachwycone, pierwsze efekty nauki od razu pojawiły się w ich domach.

To już kolejna edycja Szkoły dla Rodziców, pod hasłem „Rodzeństwo bez rywalizacji”. Prowadzą ją psycholog Marta Serafin – Szcząchór oraz Katarzyna Rogala, dyrektor Stalowowolskiego Ośrodka Wsparcia i Interwencji Kryzysowej.
– Pokazujemy rodzicom, żeby nie etykietowali dzieci, nie mówili np. że jesteś leń, do niczego się nie nadajesz. By zauważali, że ich dziecko jest niepowtarzalną osobą, by nie porównywali dzieci do
siebie, tego, by ich pociechy były traktowe z szacunkiem, ze zrozumieniem, by poświęcali im uwagę, czas. Uświadamiamy rodzicom konsekwencje ich zachowań wobec dzieci. Pokazujemy jak w całym trudzie wychowania mają oni sami zadbać o siebie. Kształtujemy na tych zajęciach umiejętność aktywnego słuchania dzieci – mówią prowadzące szkołę.

Ta edycja jest drugą część programu Szkoły dla Rodziców. Zajęcia polegają na ćwiczeniu nowych umiejętności wychowawczych poprzez dyskusję, burzę mózgów, odgrywanie ról.  Warsztaty te, doskonalące umiejętności wychowawcze rodziców zorganizował Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Rudniku nad Sanem w ramach programu finansowanego przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Rzeszowie „Więzi Rodzinne” we współpracy ze Stalowowolskim Ośrodkiem Wsparcia i Interwencji Kryzysowej  oraz gminą Stalowa Wola.

Rodzice uczestniczący w tych zajęciach mówią, że zdobyli tu nieocenioną wiedzę. – Szkoła dla rodziców otwiera nowe horyzonty przed nami, stawia wyzwania, mobilizuje do działania, pomaga rozwijać swoje umiejętności w ważnej dziedzinie życia, którą jest wychowywanie dzieci. Te zajęcia też zmieniają pokolenia, bo my zmieniamy siebie jako rodzice, a nasze dzieci potem będą funkcjonowały inaczej – mówi Marcela, mama trójki dzieci. Zaznacza, że otrzymała tu wiele
wskazówek, rozwiązań rożnych sytuacji, konfliktów między rodzeństwem, niwelowania rywalizacji między nimi.

– Dowiedziałam się, że z dziećmi trzeba rozmawiać o uczuciach, to jest bardzo ważne. One czują tak jak my, też też mają prawo do złości, smutku, radości. Tylko my, rodzice musimy to zauważyć.
Moje dzieci widzą, że po zajęciach w tej szkole ja się zmieniłam. Zresztą ta szkoła zmienia całą rodzinę, przede wszystkim nas rodziców, to od nas zależy jak będą się czuły nasze dzieci. Jestem bardzo zadowolona, że chodzę na te zajęcia. Polecam je wszystkim rodzicom – mówi.

Iwona, mama dwójki dzieci podkreśla, że te zajęcia dały jej dużą wiedzę. – Uczymy się jak wydobywać z dzieci to, co najlepsze, wspomagać ich w działaniach, ale też stawiać im granice.
Mam dzieci w takim wieku, w którym zazwyczaj najmłodsi rywalizują między sobą, są zazdrosne o wszystko, kłócą się. Stosując metody tej szkoły, ograniczyliśmy takie zachowania. Dowiedziałam
się, że nie można porównywać dzieci, mówiąc np. popatrz jak twój brat to robi, a ty tak nie potrafisz. Trzeba każdemu pokazać to, co w nim jest najlepsze. Ta szkoła uczy też kontaktów
międzyludzkich, nie tylko rodziców między dziećmi, ale też takich codziennych z innymi ludźmi. Uczy łagodniej rozmawiać – podkreśla. Jak zaznacza bardzo istotne jest to, że na takich
zajęciach w grupie każdy może się podzielić swoimi problemami, wymienić się doświadczeniami.

Dominika, mama dwójki dzieci, nauczyła się rozmawiać ze swoim synem, który wymaga dużej uwagi. – Wiem, jak spokojnie z nim rozmawiać, że bardzo ważne jest patrzenie na dziecko, skupienie na nim uwagi. Widzę, że sprawy, na które dotychczas nie zwracałam uwagi, są rzeczywiście ważne. Czuję się bardzo silna po zajęciach w tej szkole, potrafię dotrzeć do dzieci, przede wszystkim mówię ciszej, spokojniej. Nawet z rodziną mam inne relacje. Wiem też, że przy dzieciach muszę z mężem rozmawiać o nich w umiejętny sposób, najlepiej pozytywnie o nich mówiąc – dodaje.

Jak zaznaczają wszystkie mamy, po zajęciach wracają do domu spokojniejsze, bo mają już pewne rozwiązania na codzienne problemy. Choć nieraz nie jest im łatwo od razu wprowadzać te zasady, nieraz muszą się przemóc. Najważniejsze dla nich jest to, że poprzez proste rozwiązania, mogą dużo zmienić w domu, w wychowaniu swoich dzieci.

Joanna Piechuta

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Płacił zbliżeniowo cudzą kartą wpadł ręce policji

stw24.pl4 czerwca 2020

Imię dla edukacyjnego robocika wybrane!

stw24.pl3 czerwca 2020

Kolejne obywatelskie zatrzymanie pijanego

stw24.pl3 czerwca 2020

Tomasz Solecki nowym prezesem „Stal” Stalowa Wola PSA

stw24.pl2 czerwca 2020

Starorzecze w Przyszowie nabiera ostatecznego kształtu

stw24.pl2 czerwca 2020

Wznowiona obsługa w Urzędzie Gminy w Pysznicy

stw24.pl2 czerwca 2020

Parking przy ul. Okulickiego oddany

stw24.pl2 czerwca 2020

Muzeum zaprasza na Rodzinne niedziele

stw24.pl2 czerwca 2020

Czwórmiasto może połączyć nowa linia kolejowa

stw24.pl1 czerwca 2020