W Stalowej Woli

Rowerzyści wariaci i rowerzyści święte krowy

Rowerzyści wariaci i rowerzyści święte krowy

Stalowa Wola ma gęstą sieć ścieżek rowerowych. Przybywa też rowerzystów, co jest zgodne z tradycją “miasta rowerów”. Jednak z punktu widzenia pieszego rodzi to coraz więcej problemów. Ze względu na to jak poruszają się rowerzyści w mieście pojawiły się wręcz niebezpieczne miejsca dla pieszych. Patrząc z poziomu chodnika dla pieszych można wyróżnić kilka kategorii rowerzystów.

ROWERZYŚCI WARIACI

Najbardziej niebezpieczną kategorią są rowerzyści – wariaci. To młodzi ludzie jeżdżący na sportowych rowerach z niebezpieczną prędkością, a na dodatek często ze słuchawkami w uszach. Taki pędzący wariat jest nie tylko niebezpieczny dla pieszych, ale również dla innych rowerzystów. Słuchawki w uszach wskazują, że słucha muzyki na tyle głośno, że nie słyszy na przykład dzwonka rowerowego albo głosu pieszych, zwracających uwagę. Najczęściej rowerzystów – wariatów można spotkać na ścieżce rowerowej wzdłuż ulicy Popiełuszki. Do niebezpiecznych sytuacji dochodzi zwłaszcza na skwerze koło dawnego “jubilera”. Tam zbiegają się ścieżki rowerowe biegnące wzdłuż ulic Popiełuszki i Staszica. Dodatkowo są tam dwa ruchliwe przejścia dla pieszych.

ROWERZYŚCI ŚWIĘTE KROWY

Inny rodzaj rowerzystów, którzy utrudniają bezpieczną jazdę, to rowerzyści “święte krowy”. Taki rowerzysta porusza się wolno, ale za nic ma to, że inni rowerzyści chcą jechać choć trochę szybciej i w zasadzie jeżdżą jakby ścieżka rowerowa była tylko dla nich. W większości są to osoby starsze i w podeszłym wieku. Zachowują się na tyle nieprzewidywalne, że jadąc za takim rowerzystą nigdy nie jest się pewnym co w danym momencie zrobi. Dla pieszych dodatkowy problem, to  fakt, że rowerzysta “święta krowa” nie bardzo przejmuje się tym, czy jedzie po ścieżce, czy po chodniku.

girl-937620_1280

ROWERZYSTKA NA POKAZ

Wraz z modą na jazdę rowerową pojawia się w Stalowej Woli rodzaj rowerzystów, a raczej rowerzystek dla których to moda jest ważniejsza niż jazda na rowerze. Taką rowerzystkę na pokaz poznać po drogim sportowym ubraniu lub jakiejś modnej, ale za to niezbyt praktycznej kreacji. Rowerzystka na pokaz miewa również słuchawki w uszach. To, co ją wyróżnia, to wyprostowany tułów i głowa … powiedzmy w chmurach. Jest to o tyle nietypowe, bo rowerzysta – wariat ma zazwyczaj pochylony tułów żeby szybciej jechać, a rowerzysta “święta krowa” jest pochylony przez życie. Rowerzystka na pokaz w zasadzie nie jest niebezpieczna dla pieszych, ale największym dla niej zagrożeniem są rowerzyści – wariaci.

ROWERZYŚCI NA DZIAŁKĘ I Z DZIAŁKI

Oddzielną kategorią, ale występującą tylko w jednym miejscu są rowerzyści, których można określić “na działkę i z działki”. Ten gatunek rowerzystów występuje na ścieżkach rowerowych prowadzących na działki w okolicach mostu na Sanie przy ulicy Czarnieckiego. Najbardziej niebezpieczne dla pieszych jest poruszanie się tych rowerzystów po chodnikach po obu stronach mostu. Te chodniki są wąskie i ograniczone barierką mostu. Pieszy w spotkaniu z rowerzystą ma bardzo mało miejsca, a jeśli rowerzysta wracający z działki jest po spożyciu sfermentowanych plonów, to sytuacja może być niebezpieczna. Aż dziw, że nie było jeszcze zdarzeń w wyniku których czy to pieszy, czy to rowerzysta lądował w Sanie. Rowerzyści po spożyciu sfermentowanych plonów, to oddzielny rozdział. Na szczęście i nieszczęście są mniej niebezpieczni dla pieszych niż dla kierowców.

cyclist-942796_640

PIESI “A CO MI ZROBISZ?”

 Żeby być sprawiedliwym trzeba samokrytycznie powiedzieć też coś o pieszych. Główny grzech pieszych to maszerowanie po ścieżkach rowerowych i kompletne nie zwracanie na to uwagi. Dotyczy to dwóch rodzajów pieszych. Pierwszy to mamy z wózkami. W jakimś sensie to zrozumiałe, że mama prowadząca wózek z dzieckiem musi przynajmniej od czasu do czasu zjechać na ścieżkę rowerową. Jednak często można spotkać mamy, które zachowują się na zasadzie “a co mi zrobisz?” Druga kategoria to osoby wyprowadzające psy. Dla nich nie ma znaczenia, że pies biega po ścieżce, utrudniając ruch rowerów. A już zupełnie niezrozumiałym jest, gdy właściciel psa stoi na skraju chodnika, a pies załatwia potrzebę na skraju ścieżki rowerowej i wtedy smycz przeciągnięta jest przez cały chodnik i ścieżkę rowerową. I co im zrobisz?

Andrzej Tomaszewski

5 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Rozwadowski Targ Staroci już w tę niedzielę

stw24.pl18 czerwca 2021

Uwaga! Ul. Popiełuszki trwają utrudnienia w ruchu dla wszystkich kierowców

stw24.pl17 czerwca 2021

Zarząd z absolutorium i dużymi planami inwestycyjnymi

stw24.pl17 czerwca 2021

Nadal obowiązuje zakaz odwiedzin chorych w szpitalu

stw24.pl17 czerwca 2021

Premiera filmu “Stalowa Wola miastem z piasku i serc”

stw24.pl17 czerwca 2021

Oficjalne otwarcie Rozwadowskiego „Sokoła”

stw24.pl16 czerwca 2021

Zmiana organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego z Rozwadowską

stw24.pl15 czerwca 2021

32 Międzynarodowy Wyścig Kolarski “Solidarności” i Olimpijczyków Pabianice – Stalowa Wola

stw24.pl15 czerwca 2021

Powalczą o mistrzostwo Polski w Stalowej Woli

stw24.pl15 czerwca 2021