sport

Smutne pożegnanie

Smutne pożegnanie

Na środę 9 listopada wyznaczono datę rozegrania zaległego spotkania pomiędzy Stalą Stalowa Wola a Rakowem Częstochowa. Zdecydowanym faworytem tego spotkania był zespół gości, który w razie zwycięstwa miał szansę objąć samodzielnie pozycję lidera w ligowej tabeli. Nasz zespół, gdyby zdołał ograć wyżej notowanego rywala miał w zasięgu nawet 6 pozycję. 
Niestety już pierwsze minuty tego spotkania pokazywało, że nie będzie to ,,obrona Częstochowy”, ponieważ piłkarze spod Jasnej Góry od samego początku rzucili się do ataku. Nasi zawodnicy mieli duże problemy, by wyjść ze swojej połowy. Bardzo aktywni w zespole Rakowa byli zawodnicy, którzy jeszcze nie ta dawno reprezentowali zielono-czarne barwy, mowa tu o Przemysławie Oziębale i Tomaszu Płonce. Ten drugi na nasze nieszczęście otworzył wynik już w 12 minucie, kiedy to znalazł się w sytuacji sam na sam z Konckim i strzałem w długi róg bramki umieścił piłkę w siatce. Podopieczni trenera Wójcika nie zdążyli otrząsnąć się po stracie pierwszej bramki, a już częstochowianie prowadzili 2:0. Tym w naszym polu karnym najlepiej odnalazł się Petrasek, wykorzystując zamieszanie pod naszą bramką, po tym ja goście wykonywali daleki wyrzut z autu. Dopiero ta sytuacja obudziła naszych zawodników, którzy zaledwie 5 minut po utracie drugiej bramki bliscy byli zdobycia kontaktowego gola. Niestety po dośrodkowaniu piłki w pole karne, z najbliższej odległości przestrzelił Zawierucha. Chwilę później nasz młody bramkarz miał okazję, by się wykazać. Goście krótko rozegrali rzut wolny, następnie Góra uderzył mocno w kierunku naszej bramki. Jedna Koncki w ostatniej chwili, końcami palców wybija piłkę na rzut rożny. W 34 minucie znów nasz bramkarz miał ręce pełne pracy, kiedy to w naszym polu karnym najpierw Oziębała nie trafił w piłkę, a następnie poprawiał jeden z zawodników Rakowa. I tym razem górą jedna był nasz golkiper po raz kolejny ratując swój zespół przed utratą bramki. W końcówce pierwszej połowy znakomite dwie sytuacje miał Piechniak, niestety w obydwu przypadkach świetnym refleksem popisywał się Loska i wynik do przerwy nie uległ zmianie.
W przerwie szkoleniowiec Stalówki dokonał dwóch zmian. Z boiska zeszli Dziubiński oraz Dobkowski, a na ich miejsce na placu gry pojawili się Stelmach i Mistrzyk. Te zmiany wniosły nieco ożywienia w poczynania zielono-czarnych. Tuż po gwizdku sędziego rozpoczynającym drugie 45 minut gry stalowcy mieli świetną sytuację na zdobycie wyrównującej bramki jednak po raz kolejny na ich drodze stanął świetnie dysponowany w tym spotkaniu Loska. Odpowiedz Rakowa przyszła zaledwie 3 minuty później. Po dośrodkowaniu piłkę przejmuje Płonka, który bez problemów poradził sobie z obrońcami, jedna do skutecznego wykończenia akcji zabrakło mu paru centymetrów. Stal bliska szczęścia znów była w 59 minucie, ale w sobie tylko znany sposób sytuacji sam na sam nie wykorzystał Zawierucha. Gospodarze jednak nie zamierzali podłamywać się i minutę później przeprowadzili kolejną groźną akcję. Groźne dośrodkowanie z prawej strony w pole karne gości, ląduje na głowie Piechniaka. Piłka po jego strzale jednak przelatuje nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Loske. Przewaga zielono-czarnych robiła się coraz bardziej wyraźna i kiedy wydawało się, że bramka dla Stalówki to tylko kwestia czasu, gola zdobyli piłkarze z Częstochowy. Bramkę po rzucie rożnym zdobył nie kto inny jak były piłkarz Stali Przemysław Oziębała. Mało brakowało a ten sam zawodnik w 88 minucie podwyższyłby wynik na 4:0 dla gości, jedna po prostopadłym podaniu minął się z piłką na 5 metrze. Niestety niespodzianki w Stalowej Woli nie było i faworyt wywiózł z hutniczego grodu 3 punkty. Był to ostatni mecz, pożegnalny ze starą ,,krytą” trybuną, która początkiem przyszłego tygodnia zostanie rozebrana zgodnie z planami budowy Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej.
Stal Stalowa Wola 0-3 Raków Częstochowa
Tomasz Płonka 12, Tomáš Petrášek 20, Przemysław Oziębała 84
Stal: Bartosz Koncki – Konrad Korczyński (61 Radosław Adamski), Szymon Jarosz, Mateusz Kolbusz, Mateusz Wójcik – Adam Zawierucha, Bartłomiej Wasiluk, Bruno Żołądź (79 Konrad Kołodziej), Adrian Dziubiński(46 Przemysław Stelmach), Michał Dobkowski (46 Michał Mistrzyk) – Kacper Piechniak.
Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sport

Więcej w sport

Jaromir Wieprzęć nie jest już trenem Stali !

stw24.pl12 kwietnia 2021

Oliwia Sybicka na konsultacjach w Puszczykowie

stw24.pl30 marca 2021

Drugie miejsce MKT w konkursie na Klub Roku SiA

stw24.pl25 marca 2021

Trzy kolejki i po awansie.

stw24.pl20 marca 2021

Pierwszaki z gminy Pysznica pływają na medal

stw24.pl17 marca 2021

SP MOTYL z medalami na “Mistrzostwach Okręgu Podkarpackiego Dzieci”

stw24.pl16 marca 2021

Oliwia na Tennis Europe, jako jedyna polka w finale

stw24.pl10 marca 2021

Obiecanki cacanki Prezydenta

stw24.pl6 marca 2021

Dwa zwycięstwa młodziczek VEGI MOSiR w Przemyślu

stw24.pl2 marca 2021