W Stalowej Woli

Spotkanie wigilijne w Cechu

Spotkanie wigilijne w Cechu

Tradycyjnie już, przedstawiciele zakładów i firm zrzeszonych w Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Stalowej Woli zgromadzili się na wieczerzy wigilijnej. Była to nie tylko okazja do składania życzeń, ale również do rozmów, wymiany doświadczeń, spotkania z władzami samorządowymi.

Na spotkanie wigilijne przybyli nie tylko członkowie Cechu z powiatu stalowowolskiego i niżańskiego, ale również przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, szkół i instytucji, które współpracują z Cechem Rzemieślników i Przedsiębiorców. Była wspólna modlitwa, która poprowadził ks. Marian Balicki proboszcz parafii pw. św. Floriana oraz dzielnie się opłatkiem.

-Na święta czekamy z utęsknieniem, bo jest to czas jednoczenia, jest to czas w którym odzywają się do siebie ludzie skłóceni, oddaleni od siebie. Dla tych kilku chwil szczerości i dobra warto przeżyć kolejny rok – mówił podczas życzeń Antoni Kłosowski starszy Cechu.

Spotkanie, tradycyjnie już, uświetnił Chór „Lasowiacy” wykonując kolędy i pastorałki.

-Rok 2016 nie był zły dla przedsiębiorców. Firmy z powiatu stalowowolskiego i niżańskiego nie narzekają. Nie mają problemów finansowych, funkcjonują na poziomie poprzednich lat – mówił Antoni Kłosowski.

Zauważył jednak, że polskie realia nie dają gwarancji stabilizacji przedsiębiorcom. Głównie mają na to wpływ coraz to nowe zasady w przepisach czy księgowości.

– Nie służą nam zapowiedzi rządowe. Ustawy powinny wchodzić z 2-3 letnim wyprzedzeniem. Rzemieślnicy powinni wiedzieć co ich czeka w najbliższej przyszłości. Nie jesteśmy w stanie zaplanować swojej działalności na 5 lat, gdyż nie jesteśmy pewni co będzie jutro – tłumaczył Atoni Kłosowski.

Obecnie w stalowowolskim i niżańskim przemyśle dominuje stolarstwo. Dużo firm działa w zakresie usług motoryzacyjnych, ślusarstwa, spawalnictwa, fryzjerstwa. W samej Stalowej Woli działa ponad 120 zakładów fryzjerskich. Antoni Kłosowski zauważa jednak, że nadal brakuje rąk do pracy.

– Dzisiaj na polskim rynku brakuje rzemieślników, fachowców. Młodzi ludzi nie garną się do takich zawodów jak murarz, tynkarz, ślusarz. Bywa i tak, że mają zdolności manualne potrzebne do danego zawodu, jednak rodzice nie pozwalają się rozwijać. Chcą by dziecko miało wykształcenie wyższe – dodaje Antoni Kłosowski.

Obecnie w Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców działa ok. 160 zakładów, uczy się 230 uczniów.

Małgorzata Petecka

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej w W Stalowej Woli

Nauczyciele i uczniowie z Ekonomika w Maladze

stw24.pl22 października 2021

Konkurs na „Wolontariusza Roku 2021”

stw24.pl22 października 2021

Wystawa Giełdy Papierów Wartościowych odwołana

stw24.pl22 października 2021

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie

stw24.pl21 października 2021

W Stalowej Woli stanie jubileuszowa wystawa Giełdy Papierów Wartościowych

stw24.pl21 października 2021

Planowane wyłączenia prądu

stw24.pl21 października 2021

Paweł Wakuła i jego atrakcyjne sposoby na książkę historyczną dla dzieci

stw24.pl20 października 2021

Młodzi poeci nagrodzeni w MBP

stw24.pl19 października 2021
dom samotnej matki

Konkurs na dyrektora SOWiIK-u

stw24.pl19 października 2021