W Stalowej Woli

Strajk w Hucie Stalowa Wola?

Strajk w Hucie Stalowa Wola?

Spotkanie z pracownikami, referendum, a nawet strajk. Takie kroki mogą podjąć dwie największe organizacje związkowe działające w Hucie Stalowa Wola. To dlatego, że zagrożone są trzy ogromne programy realizowane przez ten zakład. Związkowcy już wcześniej chcieli zainterweniować w tej spawie, jednakże stale słyszeli od zarządu Huty, by poczekali, bo mogą zaszkodzić. Teraz jednak stwierdzili, że nie mają wyjścia, bo za chwilę może się okazać, że ludzie zaczną tracić pracę.

Kwestie te podczas konferencji prasowej przedstawili przedstawiciele dwóch największych organizacji związkowych działających na terenie Huty – NSZZ Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Huty Stalowa Wola oraz Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Huty Stalowa Wola. Chodzi o programy: RAK, KRAB oraz Bojowe Wozy Piechoty – Borsuk.

– Te programy Huta powinna realizował już od dłuższego czasu, a do dnia dzisiejszego ich nie realizuje, są bardzo duże zagrożenia w ich realizacji. W 2011 roku, gdy kończyliśmy rozmowy z inwestorem chińskim na część cywilną, po podpisaniu umowy sprzedaży wydawało się, że powstaną dwa mocne filary. Inwestor chiński deklarował inwestować w przemysł maszyny budowlanych z możliwością produkcji 3 tys. w ciągu roku. A także  mocny filar zbrojeniowy, który miał powstać z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży części cywilnej, czyli zmodernizowanie i unowocześnienie parku maszynowego i technologicznego. Takie były założenia. Byliśmy przekonani, jako związkowcy i pracownicy, że wreszcie przyszedł czas dla Huty i regionu, spokoju i normalności. Okazuje się, że nie – mówił Henryk Szostak, przewodniczący NSZZ Solidarność Huty Stalowa Wola.
Zaznaczał, że  wydawało by się, że  program KRAB, który długo oczekiwał na inaugurację, jak i program RAK, dla którego Huta jest szefem grypy do prac badawczo – rozwojowych, jak również inne tematy powodują, że zakład ma obecnie poważne problemy równowagi finansowej i napełnienia produkcji.

huta

Dlaczego nie chcą podpisać umowy?

Jeśli chodzi o program RAK, to jak podkreśla Szostak, z niewidomych przyczyn od ponad roku, jest niechęć Inspektoratu Uzbrojenia, w odczuciu związkowców,  do podpisania  dokumentów, które były przedstawione po próbach wozów bojowych. A testy te wykazały, że maszyny są  sprawne.
– Dziwnym trafem cały czas inspektorat wynajduje jakieś drobne usterki, a nie jakieś mocne wady konstrukcyjne.  Również z KRAB-em mamy problemy,  nie możemy dopuścić do tego, żeby inspektorat doprowadził do tego, że nie podpiszemy umowy na RAK-a. Nie możemy dopuścić do tego, żeby spolonizowana wersja bardzo dobrego sprzętu,  armatohaubicy, która jest zintegrowana z naszą wieżą i podwoziem koreańskim, została  oddana i nie była realizowana przez nasz zakład – mówił Szostek.
Kolejna sprawa dot. bojowego wozu wspierania piechoty Borsuk. Huta jest na czele konsorcjum, które opracowuje ten wóz dla polskiej armii. Jest zainwestowanych  kilkadziesiąt milionów złotych w ten projekt. – Jesteśmy zaangażowani na dość dalekim etapie konstrukcyjnym. Okazuje się, że zaczyna być jakieś dziwne podejście, nie wiem czy Ministerstwa Obrony Narodowej. Ukazał się artykuł, mówiący o tym, że ministerstwo zaczyna się rozglądać za możliwością zakupu gotowych, choć starych egzemplarzy za granicą. Mówi się o Anglii,  o Niemczech. Nie wiem na ile jest to prawda. Ale jeśli mówi się o tym, to zadajemy pytanie, o co tu  chodzi? Czy nie wystarczy już wyprowadzania pieniędzy za granicę? – pyta Henryk Szostak. Dodaje, że Hucie zarzucano, że  wyprowadziła 320 mln dolarów kupując podwozie do KRAB-a, ale została do tego zmuszona. – Wcześniej, jako związki zawodowe,  naciskaliśmy na zarząd, żeby nie szedł za granicę, ale wypróbował maksymalnie możliwość zakupu podwozi w kraju.  Ale niestety nie udało się, ponieważ kooperant nie spełnił wymagań – przypomniał związkowiec.

Szukają pomocy w rządzie

Związkowcy, widząc jak jest sytuacja zaczęli szukać pomocy, rozmawiali na ten temat z prezydentem Stalowej Woli, lokalnymi parlamentarzystami, a także wystosowali pismo do  premier Bety Szydło, a jego kopię przekazali do Antoniego Macierewicza, Ministra Obrony Narodowej z prośbą o zainteresowanie się tymi sprawami.
Piszą w nim m.in., że to, co zaczyna się dziać wokół Huty, za przyczyną związków zawodowych z Bumaru Łabędy i zachowań Inspektoratu Uzbrojenia, rodzi obawę o przyszłość zakładu. Zaznaczają, że sytuacja ta może doprowadzić do protestów zarówno w Hucie jak i w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
Jak zaznaczają związkowcy ze Stalowej Woli, pracownicy Łabęd, w piśmie skierowanym do premiera, przedstawili kłamliwą wersję, jeśli chodzi o sprawę podwozia do armatohaubicy KRAB. Twierdzą oni, że Huta zrezygnowała z zakupu podwozia produkowanego przez Łabędy, mimo pozytywnych ocen. „ Jest to kłamstwo serwowane Pani Premier pod potrzeby zainteresowanej strony – czyli Łabęd” – piszą dobitnie. Podkreślają, że Huta nie kupiła podwozia od Łabęd z powodu. Chodziło m.in. o pęknięcia  kadłubów, problemy z układem chłodzenia, układem napędowym.
Jak podkreślają stalowowolscy związkowcy,  od ponad roku Inspektorat Uzbrojenia uniemożliwia podpisanie umowy na program RAK.  Ciągłe przesuwanie finalizacji umowy, powoduje, że obecnie brakuje pracy na halach produkcyjnych. To powoduje, że zaczyna wzrastać niezadowolenie wśród pracowników.
Związkowcy zapewniają, że Huta ma wszelkie kompetencje, aby sprostać największym wyzwaniom techniczno-technologicznym. Jednakże możliwości te może zaprzepaścić nieopowiedziana decyzja urzędników. Sytuacją tą są bardzo zaniepokojeni pracownicy, którzy obawiają się o swoje miejsca pracy.
Z odpowiedzi, jaką otrzymali z MON-u wynika, że ministerstwo uważa za zasadne podjęcie rozmów pod przewodnictwem Polskiej Grupy Zbrojeniowej, pomiędzy prezesami zarządów Huty i Bumaru Łabędy.

Jutro związki zawodowe spotkają się z pracownikami, będą wspólnie decydować jakie kroki podjąć w tej sytuacji.
Obecnie w Hucie pracuje około 780 pracowników, w tym około 400 na produkcji bezpośredniej.

Joanna Piechuta 

8 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Wyrok prawomocny- proboszcz skazany za pedofilie

stw24.pl28 września 2021

Zaczytany październik z biblioteką

stw24.pl28 września 2021

Nieczynne przystanki na ul. Okulickiego

stw24.pl28 września 2021

Uwaga! Ruch jednokierunkowy na odcinku ul. Okulickiego

stw24.pl27 września 2021
stalowa wola

Zakaz odwiedzin w szpitalu

stw24.pl27 września 2021

Projekt ,,Kobiety z Fabrycznego contra COVID-19″

stw24.pl27 września 2021

Informowali o prawach pracowników sezonowych

stw24.pl27 września 2021

Ostatnie pożegnanie Janusza Pikulskiego

stw24.pl23 września 2021

Noc spisowa w Urzędzie Miasta

stw24.pl23 września 2021