W Stalowej Woli

Szybują między kroplami deszczu

Szybują między kroplami deszczu

Codziennie deszcz, ale uczestnicy jubileuszowych 20. Mistrzostw Europy w Szybownictwie się nie nudzą. Sędziowie nie pozwalają pilotom na błogie lenistwo i z meteorologami wyszukują słoneczne dziury w deszczowej aurze, by posłać szybowce po punktowe zdobycze. Do tej pory zostały rozegrane cztery konkurencje, a więc – od biedy – ME mogą być zaliczone. Ale nie odfajkowanie przecież w tym sporcie chodzi.

Przypomnijmy. 74 szybowników zgłosiło się do walki o medale w trzech klasach: otwartej, 18-metrowej i 20-metrowej dwuosobowej. Polska jako jeden z czterech krajów wystawiła pełny 6-osobowy skład. Nie ma co ukrywać, że walczymy o najwyższe trofea w każdej z klas i ku temu mamy wielkie szanse, co potwierdzają dotychczasowe wyniki. Jako ciekawostkę podajemy, że nasza szóstka do tej pory zdobyła 49 medali na Mistrzostwach Europy i Świata. 30 z tych krążków zdobył sam Sebastian Kawa. Niewielu wie, ale w Turbi, na lotnisku Aeroklubu Stalowowolskiego odbywa się pierwsza część tegorocznych ME. Druga od 7 do 20 lipca odbędzie się w Słowackiej Prievidzy, gdzie walczyć będą piloci w klasach 15-metrowej, standard i club. Kolejne 21. ME zostaną rozegrane za dwa lata odpowiednio na Węgrzech i Litwie. Podajemy tę informację, by zainteresowani mogli sprawdzić że przedstawiciele tych krajów wysoko lokują się na zawodach w Turbi. Po prostu ostrzą sobie zęby na walkę w domu.

Szybownicy mieli pracowity weekend. W piątek i sobotę mieli tzw. konkurencje obszarowe. To przelot nad określonym obszarem, by uzyskać najwyższą średnią prędkość przelotową. Trzeba przy tym przelecieć minimum wyznaczonych kilometrów i zmieścić się w maksymalnym czasie. W piątek klasę otwartą wygrał Laszlo Halasza z Węgier (No właśnie!). Klasę 18-metrową Sebastian Kawa, a klasę dwumiejscową Finowie Lehto i Sorri. W sobotę było ciekawiej. W klasie otwartej w powietrze wzbiło się 17 szybowców, najwyższą prędkość uzyskał Petr Tichy (Czechy). Wójcik był 5., a Bednarczuk uplasował się tuż za nim. W klasie 18-metrowej tryumfował Francuz Christophe Abadie, Kawa był 3., a Staryszak 4. Klasę szybowców dwumiejscowych wygrali Rubaj i Mtkowski.

W niedzielę miała być rozegrana piąta konkurencja – przelot po trasie wieloboku. Warunki były jednak takie, że sędziowie zdecydowali się wypuścić tylko szybowce dwumiejscowe. Jednomiejscowych nie wypuścili, gdyż obawiali się, że – jak to mówią szybownicy – zasieją okoliczne pola. Zła pogoda złapała szybowników w powietrzu i nie uzyskali imponujących wyników. Najlepsza para doleciała do 150 km, z 300. założonych. Stąd niskie punkty i małe zmiany w klasyfikacji generalnej. A skoro o tej, to w „osiemnastce” prowadzi Kawa, a Staryszak jest drugi. W klasie dwumiejscowej liderami są Rubaj i Matkowski. W klasie open Wójcik (zwycięzca pierwszego konkursu) jest 5, natomiast Bednarczuk 6.

Marcin Swobodny 

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie

stw24.pl21 października 2021

W Stalowej Woli stanie jubileuszowa wystawa Giełdy Papierów Wartościowych

stw24.pl21 października 2021

Planowane wyłączenia prądu

stw24.pl21 października 2021

Paweł Wakuła i jego atrakcyjne sposoby na książkę historyczną dla dzieci

stw24.pl20 października 2021

Młodzi poeci nagrodzeni w MBP

stw24.pl19 października 2021
dom samotnej matki

Konkurs na dyrektora SOWiIK-u

stw24.pl19 października 2021

Stanisław Łańcucki – pasjonat biegania

stw24.pl19 października 2021

S19 Lasy Janowskie – Zdziary oddana do ruchu

stw24.pl18 października 2021

Usuwają awarię na osiedlu Rozwadów

stw24.pl18 października 2021