W Stalowej Woli

To się musiało tak skończyć

To się musiało tak skończyć

We wtorkowym pożarze drewnianej budy obok dworca PKS zginął 45-letni mężczyzna. Kobieta w podobnym wieku doznała poparzeń, ale odmówiła pomocy ambulatoryjnej. Teren dawnej piwiarni „Piwosz” od lat był siedliskiem bezdomnych. Smród, szmaty i alkohol. Wszystko w samym centrum miasta, dosłownie „pod nosem” policji. Nie było reakcji, to jest skutek.

Kłęby dymu dobywające się z pustostanu zauważył taksówkarz oczekający na pasażera na sąsiednim postoju. Było ok. godz. 18; zapadał zmierzch. Paliło się wewnątrz drewnianej przybudówki do zasadniczego – niegdysiejszego – murowanego baru. Odkąd bar zawiesił swoją rozrywkową działalność, a było to prawie 10 lat temu, zajęli go bezdomni. Przedostatni właściciel miał za nic brud na posesji, o którą powinien dbać i ją zabezpieczać. Długi zaczęły przekraczać wartość nieruchomości i ta została zakwalifikowana do sprzedaży. Zainteresowany nią był tarnobrzeski biznesmen, który na dworcu PKS zamierza budować galerię. Nie wiemy do końca czyje to obecnie jest, ale nie ma tak, żeby jakaś nieruchomość nie miała właściciela. A ten nie wywiązywał się ze swoich obowiązków.

Wtorkowy pożar rozprzestrzeniał się szybko. Nic dziwnego, bo wewnątrz było składowisko wszystkiego, co bezdomni znajdą na swej bezadresowej drodze. Zawsze mogą znaleźć opierunek w Schronisku Br. Alberta, ale wiadomo, dlaczego z tej pomocy nie korzystają. Alkohol. Ten był tam zawsze, bo lokalizacja na skrzyżowaniu wszystkich miejskich ścieżek była wyśmienita. Podobnie jak do niedawna w niedalekim „szkieletorze” przy tej samej ul. Okulickiego. Była też dobra znajoma „głównych najemców”, a wiadomo, że w schronisku męskim w Charzewicach kobiety nie nocują. W przybudówce do „Piwosza” takiego zakazu nie było. Gdy pod płonącą ruderę podjeżdżały pierwsze samochody straży i policji, 46-letnia kobieta wyszła z pożogi o własnych siłach. Była poparzona, odzież na niej jeszcze się tliła. To od niej ratownicy dowiedzieli się, że w środku jest jeszcze dwóch mężczyzn. Po dogaszeniu płomieni, strażacy znaleźli ciało jednego z nich. Zmarł prawdopodobnie wskutek zaczadzenia. Drugiego nie było. Wcale, czy uciekł przed akcją?

– Strażacy w pogorzelisku znaleźli ciało ok. 45-letniego mężczyzny – mówi mł. Bryg. Marcin Betleja, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie. – Kobieta, która sama wyszła z pożaru, odmówiła hospitalizacji.

Uratowana z pożaru została przewieziona do komendy policji. Na miejscu pojawił się prokurator. Trwa ustalanie tożsamości zmarłego i przyczyn pożaru. Kolejnego pożaru w ostatnich dniach. W sobotę paliło się mieszkanie w „perszingu”, czyli bloku socjalnym przy ul. 1 Sierpnia.

Marcin Swobodny 

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Lubisz rysować? Lubisz malować? – zapraszamy do Akademii sztuki w MBP

stw24.pl26 października 2021

Transport do punktów szczepień

stw24.pl26 października 2021

Pamięć o tragicznie zamordowanych nie zginie

stw24.pl25 października 2021

Przedszkolaki udekorowały Galerię Malarstwa Alfonsa Karpińskiego

stw24.pl25 października 2021

Nauczyciele i uczniowie z Ekonomika w Maladze

stw24.pl22 października 2021

Konkurs na „Wolontariusza Roku 2021”

stw24.pl22 października 2021

Wystawa Giełdy Papierów Wartościowych odwołana

stw24.pl22 października 2021

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie

stw24.pl21 października 2021

W Stalowej Woli stanie jubileuszowa wystawa Giełdy Papierów Wartościowych

stw24.pl21 października 2021