W Stalowej Woli

W mieście wiele rzeczy robi się na szybko, bez odpowiedniej analizy – rozmowa z radnym Damianem Marczakiem

W mieście wiele rzeczy robi się na szybko, bez odpowiedniej analizy – rozmowa z radnym Damianem Marczakiem

Nazwał Pan prezydenta tak, jak Pan nazwał. Dlaczego?

O dłuższego czasu zastanawiamy się z innymi radnymi, z jakim wyrazistym i przejrzystym komunikatem wyjść do mieszkańców, żeby pokazać im, że faktycznie w mieście dzieje się źle. I myślę, że właśnie tego typu stwierdzenia, w pewnym sensie prowokacyjne, bardzo jasno określają to, co dzieje się w mieście. Na co my chcemy w szczególności zwrócić uwagę. Jeszcze teraz z perspektywy czasu dodałbym „wielkiego imprezowicza”, bo jeszcze pewnie ten przydomek powinien paść.

Czyli możemy spodziewać się kolejnych określeń, które będą soczyste, barwne, pokazujące problemy miasta i długi, które w mieście są na każdym kroku?

Pan Prezydent niestety bawi się z nami bardzo brzydko i robi to w dwojaki sposób. Po pierwsze, wrzucając do jednej uchwały inicjatywy, które jak najbardziej popieram – powiem więcej, które były w naszym programie i chcielibyśmy, żeby były realizowane w mieście – i łączy je z innymi kosztami, inwestycjami, z którymi się nie zgadzamy. A propos tej dyskusji o której rozmawialiśmy przed chwilą. Tam też była wrzucona z jednej strony sprawa parkingu przy MOSiR-ze, który jak najbardziej popieramy. Z drugiej strony wrzucane są Błonia, wrzucany jest park rolkowy. Wiemy, że prezydent bardzo się martwi tym, że Błonia w Stalowej Woli określane są mianem błotne. Zrobił badania, gdyż chciał osuszyć to miejsce. Badania niestety pokazały, że nie ma żadnej możliwości fizycznej, by to miejsce zostało osuszone, więc prezydent poszedł w drugą stronę i kopie teraz stawy na Błoniach.

A łąk kwietnych nie będzie.

Tak, łąk kwietnych nie będzie. I znowu zamiatanie pod dywan czegoś, co powinno być już dawno przewidziane, zbadane, zaplanowane i zrealizowane. Ale to tylko potwierdza to, co mówimy, że w mieście wiele rzeczy robi się na szybko, byle jak i bez odpowiedniej analizy. A przede wszystkim, co chcę zdecydowanie podkreślić, bez odpowiednich konsultacji społecznych. Bo proszę wybaczyć, ale wrzucanie dzień przed sesją w przestrzeń publiczną informacji: „Czy chcecie, żebyśmy zbudowali place zabaw” nie jest żadną dyskusją, a tylko i wyłącznie budowaniem pewnego wizerunku przez pana prezydenta. To na pewno nie są konsultacje i tak nie powinno odbywać się wydawanie pieniędzy z budżetu miasta.

Na ostatniej sesji Rady Powiatu starosta przedstawił sprawozdanie z zeszłego roku i okazało się, że miasto zapłaciło się 2,5 mln zł za remont dróg innych gmin, np. za Stany-Grębów. To tak a propos ostatniej sesji i dyskusji o tym, że za dużo dorzucamy się do powiatu. We wtorek akurat była mowa przede wszystkim o szpitalu i DPS-ie. Ale tutaj jest kwestia cudzych dróg. Jak się okazuje z budżetu miasta poszło na nie tyle, ile wyłożył sam zarządca czyli powiat. Czy Pana zdaniem miasto dobrze postępuje?

Miasto nie powinno inwestować poza swoimi granicami. Dlatego też inwestowanie w lotnisko w Turbi uważam za zbyteczne i niepotrzebne.

Wielu rodziców ma dzieci w szkołach, a za chwilę będzie strajk, również w Stalowej Woli. Jakby Pan jako radny odniósł się do sytuacji w szkołach? Po reformie dzieci będą się uczyły nawet do godz. 19.

Reforma ma jednego ojca i jedną matkę, to jest Jarosława Kaczyńskiego i minister Annę Zalewską. Myślę, że to oni powinni odpowiedzieć przed społeczeństwem za jej skutki. Wczoraj słuchałem bardzo ciekawej wypowiedzi jednego z burmistrzów, który nomen omen wybrany był z listy Prawa i Sprawiedliwości. Burmistrza 15-tysięcznego miasteczka, w którym radni – w większości z PSL-u, jak mówił – złożyli uchwałę intencyjną w celu likwidacji trzech placówek oświatowych, ponieważ uczęszczało do nich od 26 do 50-kilkoro dzieci, więc były nierentowne. Pani kurator zablokowała tę likwidację. Mimo że burmistrz zwrócił się z prośbą do wszystkich możliwych instancji, nie uzyskał pomocy, a wręcz przeciwnie – spotkał się, jak to określił, z bardzo dużym hejtem i usunięciem go z partii Prawo i Sprawiedliwość. To też pokazuje, w jaki sposób są u nas rozwiązywane problemy. Na pewno gimnazja były już na takim etapie przed likwidacją, że już nie było tych problemów wychowawczych, które pojawiły się na początku. Myślę, że to była dobra droga edukacyjna. A ta deforma, bo też to określam deformą, spowodowała m.in. tę sytuację, która jest teraz. Miliardy złotych idą na kolejną pseudoreformę zamiast do nauczycieli, których należy docenić za ich wysiłek. Liczę na to, że nauczyciele dogadają się z rządem, bo to jest w tym momencie sprawa najważniejsza.

A teraz pytanie o interpelacje. Ostatecznie wróciły do porządku obrad. Prezydent o to wnioskował, bo jak twierdził, chce natychmiast prostować nieprawdziwe informacje, które się szybko rozprzestrzeniają. Jakby się Pan do tego odniósł? Czy mieliście rację. Najpierw zostaje to skreślone większością PiS, a potem prezydent na białym koniu przybywa i interpelacje przywraca.

To znowu pokazuje jak tamta strona słucha. Było takie szkolenie, które prowadziła osoba z doświadczeniem samorządowym, m.in. była sekretarzem w jednej z gmin. I ona rzeczywiście stwierdziła, że ze względu na to, iż interpelacje są w formie pisemnej, to nie ma potrzeby wygłaszania ich na sesji. To PiS bardzo szybko podłapał, bo im się temat spodobał. Natomiast na tym samym wykładzie usłyszeliśmy też, że jeśli chodzi o Komisję Rewizyjną, to ona sobie nie wyobraża, że opozycja nie ma w niej większości. Ale tego już PiS nie chciał usłyszeć. Dla nich to, że oni mają większość jest sprawą normalną. W jaki sposób my mamy patrzeć władzy na ręce skoro wszystkie tematy, jakie zostały nam obcięte, wycofała sama partia rządząca. Tak naprawdę możemy nigdy nie przeprowadzić tych kontroli, bo nie będą zatwierdzone. To, co ma być ukrywane będzie ukrywane.

Czy uważa Pan, że etycznym jest głosowanie radnych w sprawach, które ich dotyczą?

My jako radni jesteśmy powiązani z miastem. Piotr Rut pracuje w MZK, Agata Krzek jest dyrektorką szkoły, ja czy Paweł Madej jesteśmy przedsiębiorcami. I powinniśmy być uczuleni na to, by nie głosować we własnych sprawach. Natomiast jeśli chodzi o sprawę szkoły, bo zapewne o to chodzi, to wszystko byłoby bardziej przejrzyste, gdyby w tej uchwale było zaznaczone, że dofinansowanie idzie na publikację. Przy innych tego typu uchwałach jest podane konkretnie, na jaki cel te pieniądze mają być przeznaczone. To ułatwiałoby wszystkim głosowanie.

Czyli wracamy do tezy, że w naszym mieście wszystko jest robione na szybko, po łebkach i być może ta uchwała była też w ostatniej chwili wrzucona i nikt jej nie przemyślał?

To się dzieje nie tylko w naszym samorządzie. Niedawno słyszałem, jaki problem stworzył rząd PIS-u z ustawą przekształceniową. Nagle urzędnicy mają bardzo krótki termin na powiadomienie wszystkich zainteresowanych stron. I jeden z urzędów Warszawy ma wysłać kilkaset tysięcy pism, w których ma poinformować mieszkańców o sposobie, w jakim ustawę mają wprowadzić w życie. To jest nie do zrealizowania. Nie idą za tym odpowiednie rozporządzenia. Myślę, że w mniejszej skali to również dotyka naszego miasta. I tutaj z jednej strony jest ten bałagan inwestycyjny i legislacyjny, ale jest jeszcze sprawa tego, że jesteśmy poligonem dla PiS-u. Testowane są pewne zagrania. Kampanie Lucjusza Nadbereżnego z 2014 i Andrzeja Dudy z 2015 miały dużo elementów wspólnych. Później kampania samorządowa w 2018 – zobaczymy, jak ona przełoży się na kampanię PiS-u do parlamentu europejskiego i krajowego. To mnie martwi, bo skoro w Stalowej Woli ludziom podoba się tak duże zadłużenie miasta i nadmierne wydatki, to boję się, że Prawo i Sprawiedliwość ten sam scenariusz przećwiczy w kraju. Czyli będą maksymalnie zadłużać nasz kraj, nie patrzeć na to, że takie zadłużenie nasze dzieci będą je spłacać. Już teraz wiemy, że długi naszego miasta będziemy spłacać do 2034 roku, ale kredytów jest i będzie coraz więcej i dojdzie do sytuacji, że prezydent tak zadłuży miasto, że nasze dzieci będą spłacać długi przez najbliższe 50 lat.

Rozmawiała Amelia Chodorek 

5 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Lubisz rysować? Lubisz malować? – zapraszamy do Akademii sztuki w MBP

stw24.pl26 października 2021

Transport do punktów szczepień

stw24.pl26 października 2021

Pamięć o tragicznie zamordowanych nie zginie

stw24.pl25 października 2021

Przedszkolaki udekorowały Galerię Malarstwa Alfonsa Karpińskiego

stw24.pl25 października 2021

Nauczyciele i uczniowie z Ekonomika w Maladze

stw24.pl22 października 2021

Konkurs na „Wolontariusza Roku 2021”

stw24.pl22 października 2021

Wystawa Giełdy Papierów Wartościowych odwołana

stw24.pl22 października 2021

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie

stw24.pl21 października 2021

W Stalowej Woli stanie jubileuszowa wystawa Giełdy Papierów Wartościowych

stw24.pl21 października 2021