W Stalowej Woli

Wandal czai się na cmentarzu

Wandal czai się na cmentarzu

Ktoś truje stare drzewa rosnące na cmentarzu w Zaklikowie. Uszkodzone drzewa, jak to drzewa – umierają stojąc. Uschnięte padają pod piłami drwali. W ten sposób w ciągu trzech ostatnich lat z zabytkowej nekropolii zniknęło kilkadziesiąt drzew. Administrator cmentarza apeluje do sumienia truciciela. Mieszkańcy chcą go zwyczajnie złapać.

„Szanowni Państwo, proszę pomyśleć, co zostanie z tego cmentarza jeżeli nie będzie pięknych, starych drzew” – do sumień zaklikowian uderzył zarządca. W liście odczytywanym podczas niedzielnych mszy w parafialnym kościele pw. Trójcy Przenajświętszej, zaapelował do mieszczan zaklikowskich, by zwracali baczniejszą uwagę, na to, co dzieje się na cmentarzu. A dzieje się bardzo źle. Po latach niebytu, do Zaklikowa wrócili „nieznani sprawcy”, którzy uwzięli się na cmentarny drzewostan. Za ich to sprawą, od 2016 r. trzeba było wyciąć 50 usychających drzew. Niektóre z nich były wręcz pomnikowe. Wandal ma za nic zabytki, a jego postępowanie jest dalekie od normalnych zachowań.

Pnie drzew są podcinane lub nawiercane u nasady, a w otwory wlewany lub wsypywany jest środek trujący. Może to być znany ogrodnikom i silnie trujący Randap, a może to też być zwykły roztwór soli kuchennej, który działa podobnie. Po nawierceniu dziury i wypełnieniu jej trucizną, sprawca zatyka otwór, by był on niewidoczny. Można pomyśleć, że uwziął się na cmentarne drzewa, gdyż jedno z nich uszkodziło cenny nagrobek. Można, ale wandal niszczy też młode drzewka. Po każdej wycince zarządca robił nasadzenia, ale i sadzonki były uszkadzane. „Zwracam się z prośbą do wszystkich parafian nieobojętnych – miejcie oczy otwarte – czytamy w apelu zarządcy cmentarza. – Zwracam się również do osób, które niszczą drzewa – czy naprawdę chcecie spalonego słońcem, bezdrzewnego cmentarza, bez śpiewu ptaków? Cmentarza, na którym z powodu słońca i wiatru nie będziecie mogli wystać pięciu minut przy grobach bliskich?”.

Cmentarz w Zaklikowie jest zabytkową perełką i najstarszą nekropolią w powiecie stalowowolskim. Został założony w 1580 r. Jego najcenniejszym obiektem jest drewniany kościółek Św. Anny. Jest on oblepiony swego rodzaju łuską z tabliczek trumiennych. To zwyczaj niespotykany gdzie indziej, a wziął się z lat zaboru i powstań. Rosjanie zabronili chować poległych powstańców pod ich nazwiskami. Żałobnicy wieszali więc tabliczkę z trumny na ścianie kościoła, a wszyscy i tak wiedzieli, gdzie jest świeży grób. Postania i zabory minęły, a zwyczaj pozostał. Ciekawe, czy jego genezę zna wandal?

dav

dav

Marcin Swobodny 

Zobacz Komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Zbyszek

    18 lipca 2019 at 20:42

    Ciekawe, czy już uznano za zdrowego gościa, który kilkanaście lat temu, podłożył, na tym cmentarzu, bombę naciskową przy grobie swojej byłej teściowej na którą miała wejść ( podczas wizyty przy grobie) jego była żona, co zresztą się stało. Zaklikowianie na pewno wiedzą o kogo chodzi. Moim zdaniem tego człowieka stać i na niszczenie w ten sposób drzew. Oczywiście jeśli jeszcze żyje i jest na wolności.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Tomasz Solecki nowym prezesem „Stal” Stalowa Wola PSA

stw24.pl2 czerwca 2020

Starorzecze w Przyszowie nabiera ostatecznego kształtu

stw24.pl2 czerwca 2020

Wznowiona obsługa w Urzędzie Gminy w Pysznicy

stw24.pl2 czerwca 2020

Parking przy ul. Okulickiego oddany

stw24.pl2 czerwca 2020

Muzeum zaprasza na Rodzinne niedziele

stw24.pl2 czerwca 2020

Czwórmiasto może połączyć nowa linia kolejowa

stw24.pl1 czerwca 2020

Wróciły rowery miejskie

stw24.pl1 czerwca 2020

Dziś 1 czerwca Dzień Dziecka

stw24.pl1 czerwca 2020

Budowa kanalizacji w Kłyżowie

stw24.pl1 czerwca 2020