W Stalowej Woli

Warszawskie chorągiewki

Warszawskie chorągiewki

CHORĄGIEWKI, PATYCZKI, TELEFONY

Stare przysłowie mówi, że bliższa koszula ciału. W Stalowej Woli sprawdza się ono wyjątkowo, tylko że Stalowa Wola na nim nie korzysta.

Mamy w Stalowej Woli spółki skarbu państwa, które zdominowali ludzie PiS-u. Przez wiele lat było tak, że zarządzali nimi partyjni nominaci, ale przynajmniej starano się, żeby w zarządach były osoby związane ze Stalową Wolą. W tej chwili sprawa wygląda tak, że w ścisłych kierownictwach spółek skarbu państwa nie ma prawie nikogo ze Stalowej Woli. Wygląda na to, że skutkuje to absurdalnymi sytuacjami. Oto w jednej z tych spółek potrzebowano zakupić kilkanaście chorągiewek. Wydawałoby się, że to jakaś kompletna duperela. Ależ skąd. Taką sprawę załatwia się na stosunkowo wysokim szczeblu. Dodatkowo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie jak zakup kilkunastu chorągiewek może być operacją skomplikowaną logistycznie i kosztowną.

Cóż może być prostszego niż zakup kilkunastu chorągiewek?

A jednak  nie takie to proste. Po pierwsze chorągiewek nie wolno kupić w Stalowej Woli. Z tego powodu trzeba dzwonić – nazwijmy to – centralą i złożyć coś w rodzaju zamówienia. No to telefon do centrali. Centrala przyjęła. Ale pojawił się kolejny problem. Nie wiadomo jak mają wyglądać chorągiewki.  No to telefon do centrali. Centrala przyjęła. Okazuje się jednak, że to dopiero początek problemu. Nie wiadomo na jak długich patyczkach mają być chorągiewki. No to telefon do centrali. Centrala przyjęła. Kogoś czujność nie zawiodła i w porę zauważył, że nie rozstrzygnięto, czy chorągiewki mają być na patyczkach drewnianych, czy na plastikowych. No to telefon do centrali. Centrala przyjęła. Jeszcze po kilku telefonach, po heroicznych zmaganiach w końcu uzgodniono z centralą jak mają wyglądać chorągiewki, gdzie w mieście siedzibie centrali mają zostać zakupione i ile mają kosztować. Ostatecznie chorągiewki kosztowały kilkanaście złotych. Nie wiadomo ile kosztowały telefony, żeby wszystko, co dotyczy chorągiewek uzgodnić. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem przypuścić, że ze dwa razy więcej.

Ktoś powie, że nie ma się o co awanturować. Być może. Jednak ten przykład pokazuje, co dzieje się w firmach w których Stalowa Wola nie ma swoich ludzi na kluczowych stanowiskach. Nawet na duperelach nie zarabia Stalowa Wola a firmy nawet z bardzo daleka. Można się tylko domyślać ile Stalowa Wola traci na innych zakupach, robionych w dużych miastach. Czy jest tam taniej? Wątpliwe. Więc dlaczego nie w Stalowej Woli?

Okazuje się, że bliższa chorągiewka Warszawy czy Katowic niż Stalowej Woli.

Grzegorz Poniedzielski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w W Stalowej Woli

Oliwia Sybicka na Zgrupowaniu szkoleniowym PZT w Żywcu

stw24.pl10 czerwca 2021

Mrówcza kolonia przy Parku Zimnej Wody

stw24.pl10 czerwca 2021

Premiera filmu „Miasto z piasków i serc. Stalowa Wola”

stw24.pl10 czerwca 2021

Bezpłatne badania na Placu Piłsudskiego

stw24.pl9 czerwca 2021

Hospitalizacje z potwierdzonym COVID-19 tylko w szpitalach zakaźnych

stw24.pl9 czerwca 2021

Diler może zarejestrować samochód za klienta

stw24.pl9 czerwca 2021

Bibliotekarze chcą urządzić patio

stw24.pl9 czerwca 2021

Zapisz dziecko na „Wakacje w bibliotece”

stw24.pl7 czerwca 2021

Paweł Cieślik drugi w Małopolskim Wyścigu Górskim

stw24.pl7 czerwca 2021