sport

Wyjazdowy remis na początek rundy rewanżowej

Wyjazdowy remis na początek rundy rewanżowej

Pierwszy mecz w rundzie ,,wiosennej’’, Stal rozegrała w sobotnie popołudnie, na boisku w Górze z miejscowym Nadwiślanem. Mecz odbył się mimo iż gospodarze wystosowali prośbę o przesunięcie terminu rozgrywania meczu, z powodu fatalnego stanu murawy. Prośba jednak została odrzucona. Stal na ten mecz pojechała osłabiona brakiem kilku podstawowych zawodników. Za kartki pauzowali nasz najlepszy obecnie napastnik Tomasz Płonka, oraz pomocnik Michał Kachniarz. Z powodu kontuzji nie mógł zagrać również Marcin Kowalski.

Mecz nie mógł się zacząć lepiej dla podopiecznych Jaromira Wieprzęcia, kiedy to w 2 min. Stalowcy objęli prowadzenie. Bramkę po świetnym dośrodkowaniu Mateusza Kantora, z rzutu rożnego zdobył Adrian Bartkiewicz, odbijając piłkę jeszcze od poprzeczki. Tak dobry początek naszych zawodników sprawił, że zamiast atakować, zaczęli bronić wyniku. Stopniowo z minuty na minute to gospodarze zdobywali przewagę optyczną, utrzymując się dłużej przy piłce. W 9 min. zapachniało wyrównaniem. Na całe szczęście dla zielono- czarnych, strzał Matyska z 16 metrów odbił się od słupka bramki strzeżonej przez Tomka Wieteche. Pierwsza część gry nie rozpieszczała nielicznych kibiców, zbyt wieloma sytuacjami. Mecz toczył się głównie w środkowej części gry, a sporadyczne dośrodkowania były z reguły wyłapywane przez defensorów. W 36 min. Mateusz Kantor zdecydował się na strzał z ok 30 metrów, jednak sam strzał był na tyle słaby, że nie sprawił Losce najmniejszych kłopotów. Sędzia zakończył pierwszą połowę przy prowadzeniu Stali 1:0.

Drugie 45 min. to znów lekka przewaga gospodarzy, którzy chcieli jak najszybciej odrobić niewielką stratę. W 59 min. niewiele brakowało a by im się ta sztuka udała, jednak strzał Kowalczyka z 7 metrów znów trafił tylko w słupek. Dwie minuty później szczęścia zielono-czarnym  już zabrakło , kiedy to bramkę na 1:1 zdobył aktywny Matysek, po indywidualnej akcji. Po zdobyciu bramki piłkarze Nadwiślanu nadal mieli optyczną przewagę nad naszym zespołem, dlatego sporym zaskoczeniem było ponowne objęcie prowadzenia przez Stalowców. Bramkę zdobytą przez kapitana Stali Radosława Mikołajczaka, można opisać starym przysłowiem- ,, do trzech razy sztuka’’- bo dokładnie tyle strzałów w jednej akcji potrzebował nasz zawodnik by pokonać Loskę. Niestety to nie była ostatnia bramka w tym meczu. Prowadzenie Stal utrzymała jedynie 3 minuty. Bramkę wyrównującą, wślizgiem, w sporym zamieszaniu pod bramką Wietechy, zdobył Arkadiusz Kowalczyk. W ostatnich 15 min. nasz zespół miał jeszcze swoje szanse, jednak ani Oziębała, ani Kantor nie potrafili ich wykorzystać. Mecz kończy się wynikiem 2:2.

Następny mecz, który będzie zarazem ostatnim w tym roku kalendarzowym Stal rozegra w najbliższą sobotę, o godz. 13:00, na własnym stadionie. Przeciwnikiem hutników będzie ekipa Radomiaka Radom. Emocji na pewno nie zabraknie w spotkaniu z tak silnym przeciwnikiem. Stalowcy będą chcieli zrewanżować się przeciwnikom za wyjazdową porażkę 0:2 , w drugiej kolejce.

Andrzej Tomaszewski

Kliknij aby dodać komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sport

Więcej w sport

Kacper Piechniak nowym piłkarzem Stali Stalowa Wola

stw24.pl18 lutego 2021

Voster ATS Team w gotowości do nowego sezonu

stw24.pl12 lutego 2021

Rusza nasz V plebiscyt na najpopularniejszego sportowca, trenera oraz talent.

stw24.pl9 lutego 2021

Piotr Witasik odchodzi ze Stali

stw24.pl15 stycznia 2021

Michał Fidziukiewicz odchodzi ze Stali

stw24.pl14 stycznia 2021

Hala pneumatyczna nad boiskiem PCPN w Stalowej Woli

stw24.pl14 stycznia 2021

Super Seria U12 Oliwii w Pszczynie – Zakończenie Tenisowego roku 2020

stw24.pl13 stycznia 2021

Młodziczki Vegi MOSiR wywalczyły awans do rundy finałowej

stw24.pl3 grudnia 2020

Przebudowa stadionu sportowego w Zaklikowie

stw24.pl17 listopada 2020