W Stalowej Woli

Związkowi jaśnie panowie ?

Związkowi jaśnie panowie ?

Huta Stalowa Wola S.A. jeszcze niedawno uchodziła za przykładową spółkę skarbu państwa, która po złym zarządzaniu za czasów rządów PO-PSL, wyszła na prostą i miała przed sobą tylko dobre perspektywy. Na tym gładziutkim wizerunku wszystkie pojawiające się rysy szybciutko polerowała usłużna propaganda. Tymczasem sytuacja Huty i sytuacja w Hucie dalekie są od sielanki.

WOJNA INTERESÓW

W rzeczywistości HSW S.A. to niezwykła gmatwanina politycznych interesów i personalnych gierek, w których trudno się połapać. W zasadzie to nic nowego, bo od czasu jak Huta została spółką skarbu państwa, zawsze była przedmiotem politycznych gier. Co zmieniła się ekipa rządząca, to zmieniał się prezes. Na tym braku stabilności swoje starały się ugrać związki zawodowe. Ktokolwiek ugrał albo nie ugrał Huta przegrywała jako firma. W latach rządów PO-PSL ustaliło się, że jest trzech graczy. Byli to; zarząd Huty, związki zawodowe i politycy różnych szczebli, reprezentujący opcje rządzącą. I było tak, że PO mieszało się do Huty, a PSL rozdawał karty w Elektrowni. Z perspektywy interesów miasta można powiedzieć, że to mieszanie się polityków nie wychodziło tym firmom na dobre. Okazuje się jednak, że te walki o wpływy i pieniądze były stosunkowo łagodne w stosunku do tego, co się zaczyna dziać w Hucie obecnie. Zwłaszcza nasila się polityczny nacisk ze strony związków zawodowych, a przede wszystkim „Solidarności”. Najpierw jednak przedstawmy graczy, którzy obecnie walczą o wpływ na Hutę.

HUTA A MIASTO

Czasy kiedy Huta była dla miasta matką żywicielką już się skończyły. Czasy największego kryzysu przypadły na rządy prezydenta Andrzeja Szlęzaka. Zmieniła się struktura przemysłowa miasta, a Huta stała się jedną z kilkunastu większych firm w mieście. Szlęzak w wewnętrzne sprawy Huty się nie wtrącał. Huta była dla niego problemem, a nie źródłem finansowania różnych pomysłów. To się zmieniło. Wygląda na to, że obecny prezydent stara się być jednym z graczy w sprawach Huty. Przed dwoma laty wiele mówiło się o tym, że brał udział w grze o obsadzenie stanowisk w zarządzie. To się nie udało. Na Hucie łapę położyli ludzie byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza, a prezydent Lucjusz Nadbereżny do nich nie należał. Macierewicz już nie jest ministrem i trwa czyszczenie jego ludzi. W hucie słychać, że Nadbereżny ponownie jest aktywny i chętnie widziałby zmianę na stanowisku prezesa. Główna przyczyna tego, że się nie zbyt lubią z obecnym prezesem, to to, że prezes jest głuchy na finansowe oczekiwania Nadbereżnego. A tu rok wyborczy, a w kasie miasta pustki, a chciałoby się wyborcom zafundować niejedną imprezkę. Póki co prezydenta Nabereżnego zaliczają do średniej klasy graczy o wplywy na Hutę.

HUTA A MINISTERSTWO

Jak już wiemy trwa czyszczenie ministerstwa obrony i podległych mu instytucji z ludzi Macierewicza. Dotyczy to również Polskiej Grupy Zbrojeniowej w której znajduje się Huta. W tej sytuacji jest więcej pytań niż pewników. Trwa konkurs na prezesa PGZ. Po jego zakończeniu być może zaczną się zmiany kadrowe w poszczególnych firmach. jaki los czeka obecny zarząd Huty? Trudno powiedzieć. Obecny prezes Bernard Cichocki nie był uznawany za szczególnie związanego z ekipą Macierewicza, robił i robi wiele, żeby Huta miała jak najlepszy wizerunek ,a związkowcom wytrąca argumenty dając podwyżki oraz premie. Czy to będzie miało znaczenie jeżeli ekipa premiera Morawieckiego zacznie zmieniać zarządy firm z PGZ? Dotychczasowa polityka personalna PiS dowodzi, że nie. Póki co nie słychać, żeby poważne siły w PiS miały chrapkę na stołki w HSW, ale to się może zmienić. Choć na dzisiaj polityka ministerstwa, a co za tym idzie PGZ w stosunku do Huty jest pewną niewiadomą, to pewne jest, że jest to gracz główny.

HUTA A ZWIĄZKI

Trzeci gracz, który chyba chce się stać jednym z głównych, to związki zawodowe. „Solidarność”, to ważny sojusznik w polityce PiS-u. W HSW zaczyna przybierać to szczególne formy. Od tego, że przewodniczący „Solidarności” Henryk Szostak ma życzenie, żeby zarząd Huty podstawił mu na szóstą rano służbowy samochód, pod dom oczywiście ,którym pan przewodniczący uda się na jakąś związkową naradę do tego, że Huta na potrzeby panów związkowców wydała w ubiegłym roku 250 tysięcy złotych ponad to, co wynika z ustawy o związkach zawodowych. Wiadomo również, że miedzy prezesem Cichockim, a przewodniczącym Szostakiem sympatii nie ma. Szostak nauczył się, że związki, a zwłaszcza ich kierownictwo, były wyjątkowo traktowane. Cichocki nauczył się w swojej zawodowej karierze, że związki siedzą cicho. Przy takich doświadczeniach zderzenie było nieuchronne. I stało się. „Solidarność” z Huty wystosowała list do premiera Morawieckiego, w którym domaga się odwołania prezesa Cichockiego. W odróżnieniu od „podskakiwania” prezydenta Nadbereżnego, tego działania nikt nie lekceważy. Ale już kompletną sensacją i zaskoczeniem jest to, że takie działanie „Solidarności” wiąże się ze spekulacjami o powrocie na stołek prezesa HSW Ryszarda Kardasza.

ZWIĄZKI A ZWIĄZKI

W tym przypadku okazuje się, że związki zawodowe mają związki polityczne, rodzinne i towarzyskie. Informację o powrocie Kardasza można uznać za plotkę, ale są fakty, które podpowiadają, że coś może być na rzeczy. Po pierwsze coraz głośniej w Polsce o tym, że szereg działaczy „Solidarności” wyższego szczebla znalazło pracę dla swoich dzieci w spółkach skarbu państwa. Wiadomo, że Kardasz zatrudnił córkę Szostaka w spółce skarbu państwa, którą kierował póki nie „odstrzelili” go ludzie Macierewicza. Czy w takim razie to przypadek, że akurat teraz, kiedy Szostak staje się główną sprężyną akcji odwołania Cichockiego, pojawia się informacja, że nowym/starym prezesem ma zostać Kardasz? Jeżeli dojdzie do zbiegu działań Nadbereżnego, Szostaka i znajdą przełożenie na Morawieckiego, to zmiana prezesa Huty będzie bardzo realna. Czy będzie to Kardasz?
Trudno w to uwierzyć, ponieważ przez wiele lat Kardasz utożsamiany był z PO. Jednak nie takie metamorfozy polityczne już w Polsce były. Przykład to choćby śp. Zbigniew Religa. Gdyby ta operacja wyszła, to rzeczywiście w Hucie byłoby związkowe jaśnie państwo.

Grzegorz Poniedzielski

9 komentarzy

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Stalowej Woli

Więcej w W Stalowej Woli

Akcja szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie

stw24.pl21 października 2021

W Stalowej Woli stanie jubileuszowa wystawa Giełdy Papierów Wartościowych

stw24.pl21 października 2021

Planowane wyłączenia prądu

stw24.pl21 października 2021

Paweł Wakuła i jego atrakcyjne sposoby na książkę historyczną dla dzieci

stw24.pl20 października 2021

Młodzi poeci nagrodzeni w MBP

stw24.pl19 października 2021
dom samotnej matki

Konkurs na dyrektora SOWiIK-u

stw24.pl19 października 2021

Stanisław Łańcucki – pasjonat biegania

stw24.pl19 października 2021

S19 Lasy Janowskie – Zdziary oddana do ruchu

stw24.pl18 października 2021

Usuwają awarię na osiedlu Rozwadów

stw24.pl18 października 2021